Apple miało w minionym kwartale 42,1 mld USD zysku netto, zwiększając go o ok. 6 mld USD w porównaniu z wynikiem osiągniętym rok wcześniej. Zysk na akcję wyniósł 2,84 USD. Oczekiwano 2,67 USD. Przychody wyniosły 143,76 mld USD. Analitycy prognozowali 138,5 mld USD. Marża brutto wyniosła 48,2 proc. przekraczając oczekiwania rynku wynoszące 47,5 proc.
Sprzedaż iPhone’ów wyniosła 85,27 mld USD rosnąc o 23 proc. i przekraczając oczekiwania rynku o prawie 7 mld USD. Wyższe od prognozowanych przychody przyniosła również sprzedaż iPadów (8,6 mld USD). Nie osiągnęła natomiast oczekiwanej wielkości sprzedaż komputerów Mac (8,39 mld USD), urządzeń do noszenia, produktów dla domu i akcesoriów (11,49 mld USD). Przychody z usług, jak Apple TV i iCloud, wyniosły 30,01 mld USD i również okazały się trochę niższe niż prognozowano.
Apple spodziewa się w obecnym kwartale przychodów w przedziale ok. 108-110 mld USD. Konsensus rynkowy to ok. 105 mld USD. Spółka spodziewa się ograniczeń w dostawach iPhone'ów w tym okresie.
Wydatki kapitałowe Apple, uważnie śledzone w ostatnim czasie przez rynek, wyniosły 2,37 mld USD i były o około 600 mln USD niższe niż rok wcześniej. Wydatki na badania i rozwój wzrosły jednak do 10,89 mld USD z 8,27 mld USD.
- Sztuczna inteligencja będzie wymagała dodatkowych inwestycji, wykraczających poza nasze normalne inwestycje związane z planem rozwoju produktów – powiedział dyrektor finansowy Kevan Parekh.
Spółka w minionym kwartale nie zanotowała negatywnego wpływu skoku cen chipów, spowodowanego przez rosnące na świecie wydatki na sprzęt obsługujący sztuczną inteligencję. Prezes Tim Cook, który określił popyt na iPhone’y jako „oszałamiający”, przyznał jednak, że Apple działa już w trybie zarządzania łańcuchem dostaw i jest „ograniczone podażowo”. Zaznaczył, że choć wzrost cen pamięci był wciąż słabo odczuwalny, to spodziewa się większego wpływu w bieżącym okresie.
