Inwestor Wojtek: Więcej optymizmu pod koniec roku. Nowe prognozy dla akcji, złota i bitcoina

Inwestor Wojtek
opublikowano: 2025-11-30 20:00

Pod koniec roku duże banki stały się bardziej optymistyczne w ocenie perspektyw akcji amerykańskich w 2026 r., a jeden z najbardziej znanych analityków akcji technologicznych jest przekonany, że hossa w sektorze technologicznym może trwać jeszcze dwa lata.

Przeczytaj i dowiedz się:

  • Jaki jest docelowy poziom dla indeksu S&P 500, który prognozuje bank JPMorgan w scenariuszu bazowym na koniec 2026 r.?
  • Jaka jest prognozowana cena złota na koniec przyszłego roku według analityków Goldman Sachs?
  • Jak długo, zdaniem Dana Ivesa, może potrwać hossa na akcjach związanych ze sztuczną inteligencją?
  • O ile Tom Lee obniżył swoją prognozę ceny bitcoina na koniec obecnego roku?
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

JP Morgan

Największy bank w USA staje się również najbardziej optymistycznym bankiem. Stratedz banku JP Morgan zaktualizowali swoje poziomy docelowe dla S&P 500 i teraz widzą ten indeks osiągający 7500 pkt. do końca przyszłego roku. Sugeruje to potencjał wzrostu o 10 proc. w stosunku do obecnego poziomu.

Optymizm opiera się na odporności gospodarki USA i supercyklu inwestycji w sztuczną inteligencję.

„Mimo obaw o bańkę sztucznej inteligencji i wyceny akcji, uważamy, że obecne podwyższone wyceny słusznie odzwierciedlają oczekiwany szybszy niż przeciętny wzrost zysków, boom CAPEX w AI, rosnące wypłaty dla akcjonariuszy i łagodniejszą politykę wydatków rządowych” – komentują poprawioną prognozę stratedzy JP Morgana.

Prognoza – w scenariuszu bazowym – jest argumentowana założeniami, że zyski spółek będą rosły o 13–15 proc. przez co najmniej dwa kolejne lata, a Fed obniży stopy procentowe jeszcze dwukrotnie na początku przyszłego roku.

„Jednak jeśli Fed złagodzi politykę jeszcze bardziej z powodu poprawiającej się dynamiki inflacji, widzimy większy potencjał wzrostu – S&P 500 przekroczyłby 8000 pkt w 2026 r.” – twierdzą stratedzy.

Docelowy poziom 8000–8200 pkt ustalony w scenariuszu optymistycznym oznacza najbardziej optymistyczną prognozę spośród dużych banków – do tej pory 8000 pkt prognozowali stratedzy Deutsche Banku.

Wzrost do 8200 pktsugerowałby potencjał rajdu o 20 proc. w stosunku do obecnych poziomów S&P 500.

Do tej pory JP Morgan, zgodnie ze swoimi prognozami, znajdował się wśród najbardziej ostrożnych graczy na Wall Street. Ostatnio swoje prognozy na przyszły rok poprawiły również UBS, HSBC, Deutsche Bank i Morgan Stanley.

Morgan Stanley

Optymizm panuje również w obozie Morgan Stanley, gdzie stratedzy inwestycyjni ustalili docelowy poziom dla S&P 500 na koniec przyszłego roku na 7800 pkt.

Oczekując silnego wzrostu zysków amerykańskich spółek, Morgan Stanley stwierdza, że znajdujemy się obecnie w środku nowej hossy i cyklu zysków spółek. W szczególności wzrostem powinny wyróżniać się akcje, które najbardziej pozostawały w tyle.

„To jest nasza główna teza na 2026 r. – 7800 pkt przyniesie coraz szersze grono spółek, których zyski rosną” – powiedział Mike Wilson, główny strateg ds. akcji banku, w wywiadzie dla Bloomberg TV.

Amerykańskie akcje powinna również wesprzeć łagodniejsza polityka pieniężna ze strony Fedu, który obecnie zwleka z obniżkami stóp procentowych, uważają stratedzy banku.

Dan Ives

Akcje technologiczne przeżywają hossę, a taz związanych ze sztuczną inteligencją może trwać jeszcze dwa lata, twierdzi Dan Ives, uważnie śledzony na Wall Street analityk akcji technologicznych.

Podkreśla on jednocześnie, że akcje z tego sektora nie są w fazie bańki.

„Trzeba koncentrować się nie na wskaćniku cena/zysk, ale na historii sztucznej inteligencji. W rewolucji AI efekty drugiej, trzeciej, czwartej kolejności dopiero zaczynają być widoczne. Nie widać tego w arkuszach kalkulacyjnych Excela, dlatego tak łatwo nazywać to bańką – powiedział Dan Ives w wywiadzie dla CNBC. – To jest hossa technologiczna, która potrwa jeszcze dwa lata”.

TOP 10 wyborów Dana Ivesa w sektorze technologicznym, patrząc przez pryzmat rewolucji sztucznej inteligencji, to (w kolejności według ważności): Microsoft, Palantir, Nvidia, AMD, Tesla, Apple, Meta, Alphabet, Crowdstrike, Palo Alto Networks.

Goldman Sachs

Po około 60-procentowym rajdzie w tym roku cena złota ma jeszcze potencjał wzrostu o ponad 15 proc., są przekonani analitycy surowcowi z Goldman Sachs. Ich docelowa cena złota na koniec przyszłego roku wynosi 4900 USD.

Prognoza jest argumentowana założeniem, że dwa najważniejsze czynniki, które podnosiły cenę złota w tym roku – obfite zakupy banków centralnych i obniżki stóp procentowych przez Fed – będą obowiązywać również w przyszłym roku.

„Zarządzający rezerwami w krajach rozwijających się przejrzeli na oczy, że muszą się zdywersyfikować, wybierając złoto, które jest jedynym naprawdę bezpiecznym aktywem, gdy trzyma się je we własnych skarbcach – powiedział Daan Struyven, strateg surowcowy Goldman Sachs, w wywiadzie dla Bloomberg TV. – Ponieważ złoto nie generuje dochodu, obniżki Fed przyciągają fundusze inwestorów do ETF-ów na złoto”.

Goldman Sachs oczekuje od Fed obniżek stóp procentowych łącznie o 75 pkt baz.

Wzrost cen złota zostałby jeszcze bardziej przyspieszony, gdyby do banków centralnych, dywersyfikujących portfele złotem, dołączyli również detaliczni uczestnicy rynków finansowych.

„Rynek złota jest stosunkowo mały. Wielkość globalnych ETF-ów na złoto jest około 70 razy mniejsza niż rynek papierów skarbowych USA. Wystarczy więc niewielki krok dywersyfikacji, na przykład z obligacji,, aby wywołać znaczący wzrost ceny złota – powiedział D. Struyven. – To kolejny powód, dla którego złoto jest naszą ulubioną długoterminową rekomendacją w dziedzinie surowców”.

Tom Lee

Bitcoin spadł o ponad 30 proc. ze szczytuw okolicach 126 tys. USD do 82 tys. USD w ciągu nieco ponad miesiąca, zanim odbił się pod koniec tygodnia do 92 tys. USD.

W obliczu wstrząsu na rynku kryptowalut, swój entuzjazm zmniejszył również jeden z najbardziej pozytywnych graczy na Wall Street, Tom Lee, jeden z szefów firmy zarządzającej inwestycjami Fundstrat.

Tendencje rynkowe zmusiły go do obniżenia prognozy ceny bitcoina na koniec tego roku z 250 tys. USD do ponad 100 tys. USD.

Prawdą jest, że te „ponad 100 tys. USD” mogą oznaczać nawet pobicie rekordu ceny jeszcze w tym roku, uważa T. Lee.

„Kryptowaluty są naprawdę precyzyjnym sposobem mierzenia apetytu na ryzyko na rynkach finansowych, ponieważ na rynku kryptowalut bardzo często używana jest dźwignia, a wszystko to zostało po prostu zmiecione. Kiedy ostatni raz tak się stało w 2020 r., minęły całe tygodnie, zanim ludzie odważyli się ponownie włożyć palce w rynek. Myślę, że jesteśmy dokładnie w tym samym miejscu, jesteśmy na dnie” – powiedział T. Lee w wywiadzie dla CNBC.

Weteran kryptowalut z Wall Street zauważa jednak, że tym razem kryptowaluty nie są już wiodącym (ang. leading) wskaźnikiem apetytu na ryzyko rynkowe, ale opóźnionym.

„Ponieważ teraz wiodącym wskaźnikiem będą akcje związane ze sztuczną inteligencją” – uważa T. Lee.

Kryptowaluty są naprawdę precyzyjnym sposobem mierzenia apetytu na ryzyko na rynkach finansowych, ponieważ na rynku kryptowalut bardzo często używana jest dźwignia, a wszystko to zostało po prostu zmiecione. Kiedy ostatni raz tak się stało w 2020 r., minęły całe tygodnie, zanim ludzie odważyli się ponownie włożyć palce w rynek.

Tom Lee
Fundstrat

„Nadal jest bardzo prawdopodobne, że do końca roku bitcoin będzie kosztował ponad 100 tys. USD, a może nawet osiągnie nowe szczyty – mówi T. Lee. – Największe zmiany bitcoin demonstruje co roku w ciągu 10 dni. Myślę, że niektóre z tych dni jeszcze nastąpią do końca roku”.