Inwestorzy dają Polsce 3+

opublikowano: 04-03-2014, 00:00

Klimat biznesowy nad Wisłą jest taki sam jak rok temu, ale stabilizacja to nie powód do dumy.

3,4 punktu na 5 możliwych — tak klimat inwestycyjny w Polsce oceniło 77 zagranicznych inwestorów, głównie dużych firm. Rok temu średnia była taka sama. W najnowszym badaniu nieco wzrósł odsetek ocen dobrych i bardzo dobrych. W porównaniu z ubiegłym rokiem najbardziej spadły natomiast oceny rynku wewnętrznego, stabilności politycznej, dostępności materiałów, kosztów pracy oraz jasności i spójności przepisów. Dobrze, ale… Zdaniem Sławomira Majmana, prezesa Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ), dowodem na lepszy klimat jest 165 projektów obsługiwanych przez agencję — więcej niż rok wcześniej.

— Cieszy mnie stabilizacja w ocenie klimatu inwestycyjnego. Najbardziej jesteśmy krytykowani za te same obszary, które były ganione wcześniej: przepisy podatkowe (nie wysokość podatków) i efektywność sądownictwa gospodarczego — komentuje Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ). W ocenie Ryszarda Petru, partnera w PwC, raport jest optymistyczny.

— Pytanie, czy nie mógłby być bardziej optymistyczny. Raport pokazuje słabości, z którymi od lat nie możemy sobie poradzić. O ile poprawia się infrastruktura, to w miękkich elementach od lat nic się nie zmieniło. Inwestycji mogłobybyć więcej — uważa Ryszard Petru.

Trzeba uciec

Pomysły, jak poprawić klimat, podrzucają przedsiębiorcy.

— Kiedyś firmy brały udział w tworzeniu przepisów, m.in. dotyczących rynku reklamy czy rynku chemicznego. Teraz rzadziej korzysta się z naszych międzynarodowych doświadczeń. Polska to np. świetne miejsce dla transportu intermodalnego. Pozwólcie nam być współgospodarzami, a nie tylko inwestorami, którzy przynoszą pieniądze — podpowiada Marek Kapuściński, prezes Procter & Gamble Polska, firmy, która ma m.in. największą w Europie fabrykę maszynek do golenia w Łodzi, a w grudniu zapowiedziała inwestycję w centrum planowania zatrudniające 500 osób.

— Nie marzę, że premier Tusk zacznie się spotykać z inwestorami, ale trzeba poprawiaćklimat inwestycyjny, bo jeśli nie będziemy rozwijać się szybciej niż inni, konkurencja nam zagrozi — uważa Paweł Wideł z General Motors.

Jego firma ogłosiła niedawno, że zainwestuje w Tychach w fabrykę silników 250 mln EUR. Paweł Wideł zapowiada jeszcze 400 mln zł w drugim etapie. Wcześniej zapadła decyzja o produkcji nowego modelu opla astry w Gliwicach. Natomiast Dirk Elvermann, prezes BASF Polska i członek zarządu Niemiecko-Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej AHK, za największy problem uważa zbyt powolną administrację publiczną i podatkową.

— Dałbym jednak Polsce wyższą ocenę za klimat inwestycyjny — 3,8 punktu — mówi Dirk Elvermann, którego firma w rok postawiła w Polsce największą w Europie fabrykę katalizatorów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu