Dynamicznie rośnie zainteresowanie karawaningiem. Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców w 2021 r. zarejestrowano w Polsce 4832 nowych i uznanych kamperów — o 61 proc. więcej niż rok wcześniej. Zdecydowana większość to pojazdy używane indywidualnie sprowadzane z zagranicy — 46 proc. oraz nowe z sieci dilerskich — 45 proc., a około 8 proc. to efekt coraz bardziej popularnego trendu, czyli przerabianiu na kampery samochodów dostawczych. Według analiz Campiri.pl imponujący wzrost utrzyma się także w tym roku.
— Z naszych analiz i danych, m.in. liczby kamperów u producentów, w wypożyczalniach czy w serwisach ogłoszeniowych, wynika, że rynek rośnie w szybkim tempie. Prognozujemy, że w 2022 r. zostanie zarejestrowanych 7-8 tys. kamperów, z czego 3-4 tys. to będą nowe pojazdy — mówi Katarzyna Jedlińska, dyrektor Campiri.pl
Wzrost byłby z pewnością większy, gdyby nie kłopoty z podażą. Duży wpływ na dostępność pojazdów i ich cenę ma obecnie wywołana przez Rosję wojna w Ukrainie. Do tego dochodzi kilka innych czynników hamujących jeszcze szybszy wzrost rynku.
— Rosnące ceny paliwa i niekorzystny kurs euro oczywiście wpływają na cenę kamperów. Należy też pamiętać, że kampery w Polsce są droższe niż w wielu krajach europejskich, bo do cen trzeba doliczyć 18,6 proc. akcyzy [w przypadku silników o pojemności powyżej 2 litrów — przyp. red]. Dodatkowo pozostają jeszcze echa pandemii, która spowodowała niedobór komponentów niezbędnych do produkcji, a co za tym idzie duże problemy z dostawami — mówi Michał Dąbrowski dyrektor salonu Warszawskie Centrum Caravaningu.
Ze statystyk wynika, że to właśnie w czasie pandemii wiele osób zaczęło przygodę z karawaningiem jako bezpiecznym i komfortowym sposobem podróżowania. Kampery stały się też dla wielu osób mobilnymi biurami. W efekcie przy zwiększonym zapotrzebowaniu mocno spadła dostępność nowych pojazdów.
— Widząc zainteresowanie pojazdami kempingowymi na rynku, zamówiliśmy na ten sezon dużo więcej kamperów i przyczep. Nie wszystkie zamówienia na ten rok zostały jednak zrealizowane — przyznaje Michał Dąbrowski.