Kanalizacją do Europy

Joanna Inorowicz
11-03-2008, 00:00

Dzięki inwestycjom ekologicznym nasz kraj ma wypełnić zobowiązania zaciągnięte w traktacie akcesyjnym.

Gminy inwestują w ekologię

Dzięki inwestycjom ekologicznym nasz kraj ma wypełnić zobowiązania zaciągnięte w traktacie akcesyjnym.

W latach 2007-13 do Polski trafią potężne fundusze unijne z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Prawie za 5 mld euro powstaną m.in. nowoczesne oczyszczalnie ścieków i instalacje do unieszkodliwiania odpadów. Coraz więcej gmin inwestuje właśnie przy wsparciu funduszy pochodzących z Unii Europejskiej.

Przyspieszenie

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) przeznacza fundusze przede wszystkim na projekty realizowane z udziałem dotacji Unii Europejskiej i innych bezzwrotnych funduszy zagranicznych.

— Szacujemy, że obecnie wartość robót prowadzonych w tych projektach dochodzi do 5 mld euro. Ponieważ część z nich ma charakter grupowy, można oszacować, że w realizację tych przedsięwzięć zaangażowanych jest bez mała 150 gmin w Polsce. Nigdy jeszcze w polskiej historii nie było tak wielkiego frontu robót w inwestycjach ochrony środowiska — mówi Krzysztof Walczak, ekspert NFOŚiGW.

W ostatnich miesiącach nastąpiło zdecydowane przyspieszenie realizacji przedsięwzięć. Niektóre z nich są na finałowym etapie.

— Dotyczy to np. ujęcia wody w Pile, oczyszczalni ścieków w Sosnowcu czy wielkiego zakładu zagospodarowania odpadów Orli Staw w Kaliszu. Zakończyła się też modernizacja oczyszczalni ścieków w Przemyślu, budowa stacji uzdatniania wody w Raciborzu oraz modernizacja i rozbudowa drugiej pod względem wielkości w Polsce oczyszczalni ścieków dla aglomeracji łódzkiej — dodaje Krzysztof Walczak.

NFOŚiGW zajmuje się głównie dużymi projektami, których koszty przekraczają 25 mln zł i które dotyczą większych obszarów. Inwestycje gminne z zakresu ochrony środowiska i gospodarki wodnej wspierają finansowo Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW).

Zobowiązania obowiązują

Wrocławski WFOŚiGW do tej pory wsparł unijne projekty kwotą 300 mln zł. Jedną z najnowszych inwestycji wspieranych przez fundusz jest budowa 23-kilometrowego odcinka kanalizacji w gminie Wołów. Cała inwestycja będzie kosztować 8,8 mln zł, z czego wsparcie WFOŚiGW wyniesie 4 mln zł. Reszta to pieniądze z budżetu gminy. Z kanalizacji skorzysta około 2 tys. osób, do tej pory użytkujących nierzadko przestarzałe i nieszczelne szamba, z których zanieczyszczenia trafiają do gleby i wód powierzchniowych, a stamtąd do Odry.

— Do 2010 r., zgodnie z zapisami w traktacie akcesyjnym z UE, musimy zastąpić szamba rurami kanalizacyjnymi — mówi Ewa Mańkowska, prezes wrocławskiego WFOŚiGW.

Warto wspomnieć, że w latach 1999-2005 fundusz wsparł finansowo na Dolnym Śląsku budowę sieci kanalizacyjnej o łącznej długości prawie 2 tys. km.

Innym ciekawym projektem jest oczyszczalnia ścieków w Lubaniu. Tamtejsi samorządowcy dzięki wsparciu krajowych funduszy ekologicznych zdobyli 6,5 mln zł bezzwrotnej dotacji z UE. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu dał ponad 2,6 mln zł, a Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pożyczył ponad 7 mln zł. Aby domknąć cały ponad 20-milionowy budżet, konieczne były fundusze z państwowej kasy i własne pieniądze gminy. Nowa oczyszczalnia pozwoli gminie uniknąć zapłacenia prawie 4 mln zł gigantycznej kary. Tyle miała wynieść kwota za przekraczanie norm środowiskowych przez stary zakład.

U Kargula i Pawlaka

Za 15 mln zł w Lubomierzu, miasteczku znanym z tego, że kręcono tutaj film „Sami swoi”, powstał nowoczesny zakład utylizacji odpadów, a do gmin trafią tysiące pojemników do segregacji śmieci. Od 1964 roku do Lubomierza zwożono odpady i zwalano je na hałdę. Surowe normy unijne nie pozwalają jednak na funkcjonowanie takich obiektów. Część odpadów, około 8 proc., zamiast trafiać na wysypisko, zostanie ponownie wykorzystana jako surowiec wtórny — zapowiadają samorządowcy. Współinwestorami zadania są cztery gminy, które — dla obsługi 30 tysięcy mieszkańców — utworzyły spółkę Zakład Utylizacji Odpadów Komunalnych Izery. Cała inwestycja jest warta ponad 15 mln zł, z czego 4,5 mln zł daje wrocławski fundusz, reszta zaś pochodzi z unijnego funduszu Phare.

Teraz śmieci, później paliwa

W grudniu 2007 r. Gazela Biznesu, Wrocławskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania (WPO) Alba za ponad 28 mln zł otworzyła pierwszą we Wrocławiu i największą w kraju sortownię odpadów komunalnych. Roczna wydajność sortowni to aż 210 tys. ton.

Wysortowany papier, tworzywa sztuczne, szkło czy metale trafią do przedsiębiorstw zajmujących się recyklingiem. Przetworzone butelki plastikowe PET mogą na przykład zostać wykorzystane do produkcji popularnej odzieży z polaru czy mebli ogrodowych. Odpady po sortowaniu WPO Alba zamierza przerabiać na paliwa alternatywne.

— Celem zakładu jest odzysk surowców wtórnych oraz wysegregowanie z odpadów komunalnych tych problemowych i niebezpiecznych oraz frakcji mineralnej i organicznej. W najbliższych miesiącach zamierzamy poszerzyć instalację o odcinek linii technologicznej służącej do produkcji paliw alternatywnych — mówi Piotr Przygoński, prezes zarządu WPO Alba.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Inorowicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Kanalizacją do Europy