Kobiecy gen sukcesu

Monika Piasecka-Wiszniewska, Nasz Rynek Kapitałowy
opublikowano: 2008-03-08 12:05

Współczesna Kobieta Zarządzająca okazuje się zaskakiwać swoimi konsumenckimi wyborami. Tam, gdzie pachnie testosteronem, wygrywa dzięki kobiecej intuicji.


Współczesna kobieta jest już nie tylko pięknym uzupełnieniem mężczyzny. Odważnie dyktuje trendy na rynku, decydując o tym, gdzie i kiedy wyda pieniądze swoje i coraz częściej swojego partnera. Inwestuje w swój wizerunek, doceniając jego rynkową wartość.

Jeszcze do niedawna konsultant ds. wizerunku kojarzył się głównie ze światem show biznesu. Gwiazdy wiedzą od dawna, że ich nazwisko to marka, o której jakość należy dbać, gdyż pociąga to za sobą konkretne korzyści – na przykład interesujące kontrakty reklamowe. Jednak coraz częściej także i Wpółczesna Kobieta Zarządzająca zatrudnia specjalistów do pracy nad swym wizerunkiem.

– Szefowie firm wiedzą już, że to, jak są postrzegani, ma wpływ na wiarygodność przedsiębiorstwa, na czele którego stoją – mówi Ewa Tyralik-Kulpa, właścicielka agencji PR Pracownia Komunikacji IN&Out. – Sama wzięłam udział w warsztatach dotyczących kreacji wizerunku zewnętrznego i uważam, że było warto. Czasami mamy tylko parę chwil, aby osiągnąć dany cel i „dobrze się sprzedać”, warto więc znać zasady tej gry – dodaje.

Wśród pań, które razem z Ewą Tyralik-Kulpą uczestniczyły w warsztatach, były między innymi szefowa dużej firmy, studentka, mama na wychowawczym i pracownica średniego szczebla instytucji finansowej. Osoby publiczne nie mogą sobie pozwolić na zaniedbania w wyglądzie i autoprezentacji. Podobnie jak gwiazdy show biznesu dzisiejsza pani prezes poddawana jest drobiazgowym zabiegom, które mają uchronić ją przed publicznym blamażem. – To prawda, z klientami pracującymi na wysokich stanowiskach menedżerskich pracujemy podobnie jak z gwiazdami – przyznaje Ewa Tyralik-Kulpa. – Korzystamy z podpowiedzi stylistów co do strojów, w których osoby występują publicznie, wybieramy określone miejsca spotkań biznesowych, a jeśli aranżujemy choćby krótką wypowiedź dla telewizji, pamiętamy, aby mieć ze sobą puder.

Pomimo zmieniających się co sezon trendów w modzie, przed kamerami Współczesna Kobieta Zarządzająca nadal występuje w garsonce. Nie dla niej wymyślne fasony, odważne kolory i kroje. Wciąż konserwatywny, elegancki ubiór jest podstawą profesjonalnego wyglądu pani menedżer.

Zdaniem Katarzyny Latko, wiceprezes zarządu odzieżowej spółki Monnari, klientki ze świata biznesu też chcą wyglądać na czasie. Przemycają więc do swego zawodowego mundurka odrobinę fantazji.

– Specjalnie dla nich odświeżyliśmy nowo zakupioną markę Pabia – mówi Katarzyna Latko. – W najnowszej kolekcji dominują trendy obecne na światowych wybiegach, takie jak black and white czy kolorystyka ciepłych pasteli. Wprowadzamy też nowoczesne cięcia i tkaniny, dbamy o spójność stylistyczną z dodatkami – butami, paskiem czy torebką.

Wiceprezes Monnari osobiście przekonała się też o tym, jak jej wizerunek przekłada się na zawodowe osiągnięcia.

– Jako przedstawiciel zarządu spółki giełdowej uczestniczyłam w ważnym spotkaniu z inwestorem. W pewnym momencie padło pytanie o to, w co sama jestem ubrana. Okazało się, jak ważne jest moje zaufanie do odzieży produkowanej przez firmę, którą zarządzam.


W kontakcie z kobietami
Badający rynki nabywców dostrzegają już fakt, że kobiety stanowią potężną grupę konsumentów – z własnymi karierami i portfelami wypełnionymi banknotami czy kartami kredytowymi. Coraz więcej firm zaczyna dostrzegać, że ignorując kobiety, skazują się na finansową zagładę.

Świetnym przykładem jest historia Shane Homes, firmy budowlanej dostarczającej na rynek kanadyjski gotowe projekty domów, które realizowano natychmiast po złożeniu zamówienia. Przez 27 lat firma działała według tej samej strategii. Jednak dwa lata temu zmieniła swoje podejście i wprowadziła zupełnie nowe standardy. Rewolucja zaczęła się od konferencji, na której właściciel firmy wysłuchał wykładu o sile nabywczej, jaką dysponują panie, i zaczął rozmawiać z kobietami mieszkającymi w jego domach. Okazało się, że prawda była brutalna. Panie krytykowały nieudane kuchnie, zbyt małe spiżarnie, niewłaściwe usytuowanie zlewów itd. Po tym wszystkim firma zaczęła poddawać domy kobiecej krytyce jeszcze na etapie projektu.

Specjalny program dla Współczesnej Kobiety Zarządzającej od dwóch lat prowadzi amerykańska firma Kimpton Hotels and Restaurants. Projekt „Women in Touch” (W kontakcie z kobietami), który jest pomysłem dyrektorki firmy, Niki Leondakis, oferuje podróżującym paniom, które stanowią aż 48 proc. klientów firmy, specjalne promocje i atrakcje. W hotelach firmy z San Francisco kobietom zapewnia się lepsze oświetlenie, więcej miejsca w szafach, lepsze lustra, dobrze zaprojektowane półki w łazienkach, parowe żelazka i artykuły, takie jak maszynki do golenia i pasta do zębów. W pokoju można ćwiczyć jogę, pilates albo medytować. Nie zapomniano także o pokojowych sejfach, ponieważ podróżujące panie lubią ze sobą wozić biżuterię, a nie chcą stać w kolejkach do depozytu.

Era matriarchatu
Michael J. Silverstein z Boston Consulting Group, w wywiadzie dla „New York Times” twierdzi, że mamy już do czynienia z budowaniem społeczeństwa matriarchalnego. Według niego, jeśli utrzymają się obecne trendy, od 2028 roku kobiety będą zarabiały więcej od mężczyzn. Ten trend nasilał się w ciągu ostatnich 10 lat – w miarę jak w ciągu ostatniego dziesięciolecia zmieniała się równowaga sił w rodzinach, trend kobiecej dominacji nasilał się. „Obecnie kobiety kontrolują zakupy i stoją za zmianami w amerykańskiej gospodarce” – podsumowuje Michael J. Silverstein.

Według Agnieszki Marty Marudy z agencji VisionConsultingGroup, także na polskim rynku następują rewolucyjne wręcz zmiany w sile nabywczej pań. Mają one związek z coraz lepszym wykształceniem kobiet, z którym łączy się wzrost płac. Z badań wynika jednak, że kobiety wolą pracować z mężczyznami, bowiem, niestety, uwikłane są w przekonania o tym, że kobiety mniej będą się przejmować pracą niż mężczyźni, koncentrując się na innych sprawach. – Tymczasem dzieje się zupełnie odwrotnie. Jeżeli kobiety mają swobodę w pracy, nie są poddawane katorżniczemu stresowi, potrafią być bardzo kreatywne. Prawdopodobnie dlatego tak dobrze sprawdzają się w takich dziedzinach jak PR i reklama– mówi Agnieszka Marta Maruda. – Gdyby kobiety pamiętały o tym na co dzień i chętniej zatrudniały inne kobiety, to przy dzisiejszym sposobie prowadzenia biznesu uzyskiwałyby znacznie lepsze efekty w swoich zespołach – komentuje RP&Businnes Development Officer w VCG.

Kolejnym upadającym stereotypem są motoryzacyjne wybory Współczesnej Kobiety Zarządzającej. Z badań grupy PBDG wynika, że panie coraz częściej kupują samochody. Jeszcze w 2005 r. zostały właścicielkami 23,4 proc. aut, ale już trzy lata później kobiety zakupiły 34,64 proc. samochodów. Dane te oznaczają, że tylko na kobietę wystawiona jest faktura i ona jest jedynym właścicielem samochodu. Kobiety najczęściej pojawiają się w salonie same i precyzyjnie dopytują o interesujące je szczegóły. Często udają się na konsultacje z mężem, partnerem, ale powracają same i osobiście dokonują zakupu. Jeśli kobiecie przy zakupie samochodu towarzyszy mężczyzna, to raczej tyko po to, by służyć podpowiedziami czy dodawać otuchy, jednak to ona uzgadnia wersję, negocjuje cenę. Kobiety coraz lepiej orientują się w technice motoryzacyjnej, pytają o moment obrotowy czy przyspieszenie, gdyż wiedzą, jakie znaczenie ma to dla bezpiecznego wyprzedzania. Mają też precyzyjne oczekiwania, więc uzgadnianie wersji czy wyposażenia trwa zdecydowanie krócej niż w przypadku mężczyzn. Podczas negocjacji częściej się uśmiechają, a cała transakcja przebiega w przyjaznej atmosferze. Przy wyborze koloru wcale nie kierują się stereotypowym dopasowaniem do szminki czy koloru torebki – podobnie jak mężczyźni chcą zobaczyć samochód w wybranym kolorze, a nie tylko polegać na próbniku lakieru.

Dama za kierownicą
Michał Akszak-Okińczyc, dyrektor ds. serwisu Lexus Kraków przyznaje, że jego firma w szczególny sposób dba o klientki.

– Duży wpływ na to ma z pewnością zarząd firmy. Współwłaścicielem i dyrektorem zarządzającym naszego salonu są kobiety, dlatego kierunek i sposób obsługi wyznaczany jest przez panie.
Obsługa kobiet w Lexus Kraków wygląda więc zupełnie inaczej. Już prezentacja samochodu odbywa się we wszystkich miejscach wskazanych przez klientki: w restauracji, podczas spotkań biznesowych, a nawet u kosmetyczki. W trakcie eksploatacji auta, lexus dostarcza samochody pań na przeglądy, oferując na ten czas zawsze auto zastępcze tej samej marki.

– Często zdarza się , że kiedy właścicielka samochodu jest na przykład w SPA, jej lexus poddawany jest właśnie okresowej kontroli technicznej i „sam” wraca po obsłudze do domu – mówi Michał Akszak-Okińczyk.

– Najważniejsze, że ten kobiecy model sprzedaży się sprawdza. Często słyszymy od naszych klientek, że takiej obsługi nie widziały w żadnym innym salonie samochodowym – z satysfakcją dodaje dyrektor serwisu.

Niestety, nie wszyscy panowie pracujący w salonach samochodowych śledzą zmiany na rynku. Niejednokrotnie, kiedy kobieta udaje się do salonu, sprzedawca rozmawia z towarzyszącym jej mężczyzną. A przecież to ona płaci, to ona będzie nim jeździć. Tom Peters w książce „Biznes od nowa” świetnie relacjonuje absurd tej sytuacji, podając przykład, kiedy po auto luksusowej marki wybiera się dyrektor firmy finansowej o sześciocyfrowym dochodzie miesięcznym. Trzech sprzedawców (mężczyźni) siedzi przy biurkach. Żaden z nich nie podchodzi, kiedy kobieta przechadza się po salonie, oglądając kolejne modele. W końcu z ust jednego z nich pada pytanie „złotko, czy jesteś pewna, że masz takie pieniądze, by szukać u nas samochodu?”.


Na giełdzie i w kuchni
Giełda, rynek akcji – to tutaj czuć testosteron, to pole walki. Z badań przeprowadzonych na Univerity of California wynika, że i tu upada kolejny męski bastion – panie są lepszymi (!) inwestorami. Zyski z portfeli trzymanych w kobiecych „rękach” są średnio o 1,4 proc. wyższe. Panie znacznie rzadziej zmieniają zawartość swoich portfeli, co zmniejsza koszty i straty wywołane złym timingiem rynkowym. Kobiety także mniej ryzykują, co powoduje, że wartość stale rośnie. Ryzykujący ostro mężczyźni znacznie częściej przegrywają. Istnieje także dość ryzykowna teoria genu sukcesu, mówiąca o tym, że już od setek lat kobiety kupują po najbardziej korzystnych cenach. Podobnie działają na giełdzie, wybierając najniżej wycenione akcje.

– Może tajemnica sukcesu kobiet tkwi w tym, że ufają swojej intuicji i rezygnują z inwestycji, co do której nie mają wystarczającej pewności, podczas gdy przekonani o swojej wiedzy mężczyźni przeceniają ją i dokonują błędnych decyzji? – z uśmiechem pyta Agnieszka Marta Maruda z VCGroup.

Współczesna Kobieta Zarządzająca bywa też złym snem restauratorów. Zamiast modnych miejsc, gdzie „warto się pojawiać”, wybiera własny dom, w którym gotuje dla przyjaciół i kameralnie spędza z nimi czas.

Katarzyna Latek, wiceprezes giełdowej spółki Monnari, przyznaje, że sama chętnie oddelegowuje męża i w gronie przyjaciółek relaksuje się w domowym zaciszu.

– Także wakacje spędzam z rodziną, dlatego wybieram miejsca nie tyle modne, co atrakcyjne dla dzieci – dodaje wiceprezes Latek.

Czy miejsce zapracowanej businesswoman, wracającej późno do pustego mieszkania, zajmie więc Współczesna Kobieta Zarządzająca, w domowej kuchni w gronie rodziny i przyjaciół?

Może warto spytać o to panów, którzy z rozmarzeniem oglądają i podziwiają gotującą Nigelę Lowson.