Konserwator wstrzymał rozbiórkę ruiny

Agnieszka Janas
opublikowano: 2002-10-01 00:00

Pod koniec miesiąca ruszy budowa biurowca przy Mokotowskiej 19. Inwestor nie uzyskał jednak zgody na wyburzenie zabytkowych fasad, których zachowanie podnosi o 10 proc. koszty budowy.

Pod koniec ubiegłego tygodnia Pascal Construction, generalny wykonawca inwestycji Mokotowska 19, wystąpił o wydanie dziennika budowy i zamierza przystąpić do prac przygotowawczych.

— Chcemy dokończyć, zgodnie z pozwoleniem, rozbiórkę, aby pod koniec października rozpocząć prace budowlane — mówi przedstawiciel Pascal Construction.

Sprawa z budową nie przedstawia się jednak różowo. Wczoraj upłynął termin przedłożenia przez inwestora, spółkę Nieruchomości przy Placu Zbawiciela, w urzędzie dzielnicy Śródmieście gminy Warszawa Centrum dokumentów uzupełniających wniosek o pozwolenie na wyburzenie stojących elewacji.

— Inwestor wnioskował o zmianę pozwolenia na budowę, czyli o zgodę na wyburzenie ścian od strony ulicy Mokotowskiej i placu Zbawiciela. Chce je odbudować w tym samym kształcie, realizując znany powszechnie plan architektoniczny. 20 maja 2002 r. wydaliśmy decyzję, aby do 30 sierpnia 2002 r. przedłożył pozytywną opinię konserwatora zabytków, dotyczącą rozbiórki ścian, oraz decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania przestrzennego, uwzględniającą tę zmianę. Inwestor otrzymał zgodę na przedłużenie terminu o miesiąc — wyjaśnia pracownik referatu promocji i informacji dzielnicy Śródmieście.

Hanna Lewicka, rzecznik Urzędu Mazowieckiego — Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, informuje, że 16 września inwestor otrzymał negatywną opinię dotyczącą wyburzenia fasad.

— Podtrzymaliśmy postanowienie z marca 2000 r., nakazujące zachowanie elewacji od strony ulicy Mokotowskiej, placu Zbawiciela oraz bramy od Mokotowskiej. Wniosek inwestora uważamy za niezasadny. Niepokoi nas to, że nie uczynił on nic ponadto, co zostało już zrobione, aby zabezpieczyć mury przed postępującą degradacją — dodaje Hanna Lewicka.

— W tej sytuacji nie złożymy dokumentów. W rozmowie z nami konserwator zgodził się z ekspertyzą dotyczącą złego stanu technicznego ścian. Moim zdaniem, brak pozytywnej opinii wynika ze względów społeczno-politycznych, a nie merytorycznych. Zachowywanie ścian podniesie koszt budowy, już wynoszący 10 mln USD (41 mln zł), prawie o 10 proc. — denerwuje się przedstawiciel Pascal Construction.

Tymczasem niespodziewanie pomoc inwestorowi okazali, niedawno jeszcze pozostający z nim w konflikcie, mieszkańcy sąsiedniej kamienicy. Zdaniem przedstawiciela Wspólnoty Mieszkaniowej Mokotowska 21, inwestor został zobowiązany do przedłożenia zapewnienia, że wspólnota nie będzie domagała się wstrzymania rozbiórki ścian i realizacji nowej koncepcji inwestycji.

— Wystosowaliśmy do władz dzielnicy odpowiednie pismo. Chcemy, aby inwestor rozpoczął wreszcie budowę i aby obok naszego domu powstał nowoczesny obiekt, zamiast straszących tu ruin. Widzieliśmy ekspertyzę specjalistów. Wynikało z niej jasno, że nie opłaca się włączanie tych resztek w strukturę nowego obiektu — mówi Jacek Łoziński, członek Wspólnoty Mieszkaniowej Mokotowska 21.

— Jeśli jednak nie otrzymamy zgody na rozbiórkę, zmuszeni będziemy realizować inwestycję w zgodzie z obowiązującym pozwoleniem na budowę — podsumowuje pracownik Pascal Construction.

Budowa ruszy na pewno, ponieważ znaleźli się już klienci na wynajem powierzchni.

— Mam już podpisany list intencyjny na wynajem dwóch pięter budynku. Oczekuję sfinalizowania rozmów na początku 2003 r. To nie wszystko, do końca 2002 r. powinnam zakończyć wynajem części usługowo-handlowej na parterze i antresoli — zapewnia Agnieszka Kubas, właścicielka agencji nieruchomości Couderq and Kubas.