Kontrakty oddały poranne zyski

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2025-03-20 13:04

Na amerykańskich giełdach nadal mamy do czynienia z huśtawką nastrojów. Wczorajsza sesja przyniosła wzrosty indeksów w reakcji na ustalenia FOMC ws. stóp procentowych i zapowiedzi szefa Fed. Dzisiaj z rana dobre humory też dominowały, jednak wraz ze zbliżaniem się czasu otwarcia handlu na rynku kasowym, optymizm stopniowo wyparowywał, a kontrakty na indeksy znalazły się pod kreską.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Wczorajsza decyzja FOMC o pozostawieniu stóp procentowych w USA na dotychczasowym poziomie nie zaskoczyła, była powszechnie oczekiwana. Impuls do podbicia wycen akcji i indeksów dała późniejsza konferencja Jerome Powella. Szef Rezerwy Federalnej dał do zrozumienia, że w grę wchodzą dwie obniżki stóp procentowych. Dodatkowo, zbagatelizował kwestie związane z ryzykiem recesji, uważając, że potencjalny wpływ taryf na inflację będzie prawdopodobnie krótkotrwały i przejściowy. Jego słowa uspokoiły nieco inwestorów, co zaowocowało dodatnią zmianą głównych indeksów.

Jednak tego optymizmu, jak można wnioskować po zachowaniu kontraktów terminowych, nie wstrzyknął za wiele. Na około półtorej godziny przed pierwszym dzwonkiem, wszystkie trzy futures na indeksy miały czerwone odcienie. Kontrakty na wskaźnik blue chipów Dow Jones IA spadały o 0,29 proc. Na szerszy indeks S&P500 zniżkowały o 0,32 proc. Najmocniej przeceniany był kontrakt na technologiczny Nasdaq 100, który tracił 0,49 proc.

Trudno wyjaśnić co spowodowało tak wyraźne osłabienie na kontraktach, które do wczesnych godzin przedpołudniowych (polskiego czasu) notowały co prawda niewielkie, ale jednak zyski.

Z czwartkowego kalendarium danych makro na pierwszy plan wybijają się dane o bezrobotnych. Prognoza zakłada, że liczba osób po raz pierwszy aplikujących o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła do 225 tys. z 220 tys. tydzień wcześniej (wartość przed ewentualną korektą), pozostając na poziomach sugerujących utrzymywanie się odporności rynku pracy na chłodzące koniunkturę działania Fed.

Z innych, ważnych dla rynku danych należy wymienić dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym. Tego typu transakcje stanowią gros realizowanych na amerykańskim rynku mieszkaniowym. Projekcja sugeruje spadek do 3,94 mln w lutym z 4,08 mln miesiąc wcześniej.

Zaprezentowany też zostanie raport Conference Board o indeksie wskaźników wyprzedzających, pokazujący oczekiwania respondentów dotyczące przyszłych trendów w największej gospodarce świata.

Można też wspomnieć o wskaźniku produkcyjnym oddziału Fed z Filadelfii, określającym aktywność wytwórczą w tym regionie gospodarczym. Niestety, bazując na prognozie, należy oczekiwać pogorszenia się sytuacji.

Z doniesień z szerszego rynku należy zaakcentować kolejny rekord złota, co może być sygnałem potwierdzającym utrzymujące się obawy inwestorów. Wycena kruszcu zeszła jednak z dziennego/historycznego szczytu i w momencie pisania tego komentarza metal był przeceniany o około 0,10 proc. Na wartości za to zyskiwała ropa, drożejąca w okolicach 0,2 proc.

Mimo nienajlepszych nastrojów, w handlu przedsesyjnym zainteresowaniem handlujących cieszą się udziały Nvidii, Amazona, Meta Platforms i Microsoftu, choć aprecjacja kursów nie jest znacząca.

Po dzisiejszej sesji swoimi rezultatami za miniony kwartał „pochwalą się” m.in. Nike, FedEx i Micron.