Firmy powinny móc na bieżąco rozliczać rabaty w przychodach lub kosztach, a nie wstecz. Tego chce minister gospodarki. Szef resortu finansów nie sprzeciwia się i ma nawet sugestie co do ulepszenia takiej koncepcji.
Rabat, zwrot towaru
Propozycja Ministerstwa Gospodarki (MG) znajduje się w projekcie przyszłej ustawy o wspieraniu polubownych metod rozwiązywania sporów, jeszcze konsultowanym. Dotyczy korekty podstawy opodatkowania spowodowanej zdarzeniami gospodarczymi, które po sfinalizowanej transakcji zmieniają jej cenę, a w konsekwencji także wysokość zobowiązania wobec fiskusa. Jak podkreśla autor projektu, fakty, które nastąpiły w późniejszym okresie rozliczeniowym, nie powinny być uwzględniane „wstecz” (ex tunc), lecz należy je rozliczać w bieżącym okresie rozliczeniowym. Projektodawca ma na myśli m.in. obniżenie ceny, udzielenie rabatu, zwrot towaru, ugodę sądową, uprawnienia z gwarancji lub rękojmi. I proponuje, aby w takich okolicznościach, powodujących zmianę wartości sprzedaży, oznaczającej zmniejszenie lub zwiększenie przychodów podlegających podatkowi dochodowemu, przedsiębiorca mógł skorygować je w miesiącu, w którym otrzymał fakturę czy rachunek korygujący lub inny dokument księgowy. Odpowiednio według tej zasady powinny być korygowane koszty uzyskania przychodów.
Te zmiany wymagają nowelizacji wszystkich ustaw o podatku dochodowym — od osób fizycznych (PIT) i prawnych (CIT) oraz o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. W tej ostatniej ustawie nowe rozwiązania dotyczyłyby firm rozliczających się z fiskusem w formie ryczałtu ewidencjonowanego, a z racji jej charakteru korygowane byłyby tylko przychody.
Nieprecyzyjne prawo
Resort gospodarki uzasadnia projekt potrzebą wprowadzenia jednoznacznych zasad korygowania przychodów i kosztów w razie zmiany wartości transakcji. Wspomniane ustawy nie precyzują momentu, w którym podatnik powinien to zrobić.
— Podatnicy działają w niepewności co do tego, jak prawidłowo ująć korekty w rozliczeniach, są zmuszeni rozpatrywać każdy przypadek indywidualnie, śledzić praktykę władz podatkowych i orzecznictwo sądów administracyjnych — przyznaje Tomasz Wilk, doradca podatkowy w Sendero Taxperience Polska. Uważa, że uregulowanie tej kwestii powinno zmniejszyć prawdopodobieństwo sporów z organami podatkowymi i wychodzi naprzeciw oczekiwaniom biznesu.
— Władze podatkowe stoją na stanowisku, że faktura korygująca, bez względu na przyczynę, nie zmienia daty powstania przychodu. Oznacza to, że wystawiając taki dokument, podatnik musi liczyć się z koniecznością skorygowania zeznania rocznego, w przypadku sprzedaży dokonywanej na przełomie roku podatkowego, oraz z możliwością powstania zaległości podatkowej w przypadku korekt faktur sprzedażowych powodujących zwiększenie ceny — wyjaśnia doradca.
Minister gospodarki uzasadnia projekt poglądami z doktryny i orzecznictwa — że o momencie uwzględnienia korekty decydują jej przyczyny. W związku z tym proponuje inaczej traktować konieczność zmiany rozliczeń na skutek wspomnianych np. rabatów, a inaczej, gdy powodem jest błąd. W pierwszym przypadku faktura korygująca będzie rozliczana na bieżąco, z datą jej wystawienia. W drugim ma być przyporządkowana wstecznie do okresu, którego dotyczy, czyli do daty wystąpienia przychodu (i odpowiednio kosztu), wynikającego z faktury, zawierającej pomyłki, np. w ilości towaru, cenie czy kwocie podatku od towarów i usług (VAT).
— Zmiany te pozwolą na uproszczenie procedur i zmniejszenie obciążeń administracyjnych — ocenia Tomasz Wilk.
Resort finansów zwraca jednak uwagę na sytuacje, których projektodawca nie przewidział, a w praktyce mogą sprawiać kłopot. Na przykład gdy przedsiębiorca w jakimś miesiącu nie osiągnie przychodów albo nie poniesie kosztów, nie będzie więc mógł ich skorygować, bo przepisy podatkowe nie przewidują wartości ujemnych. MF podpowiada, aby wprowadzić możliwość przeniesienia prawa do korekty na dalsze okresy, w których będzie co korygować. MG zadeklarował uwzględnienie tej uwagi. Zaakceptował też inne, np., że bieżące korygowanie kosztów podatkowych nie będzie przysługiwać podatnikom, którzy nie regulują należności swoim kontrahentom i powodują zatory płatnicze.
Nie tylko obniżki
Praktyczne wskazówki przynoszą też inne opinie. Stowarzyszenie Dyrektorów Finansowych Finexa zwraca uwagę, że prawo do bieżącej korekty jest w projekcie ograniczone do kilku przypadków. Nie wyczerpuje sytuacji, w których przedsiębiorca nie może przewidzieć późniejszej zmiany faktury. Do takich należą np. świadczenia ciągłe, m.in. usługi IT, HR czy zarządcze, rozliczane na rzecz wykonawcy w skali roku podatkowego w relacji do wysokości sprzedaży (zysku).
— Póki ostateczna jej wartość nie zostanie zweryfikowana, fakturowanie odbywa się na podstawie danych prognozowanych. Dopiero po zamknięciu roku rozliczeniowego możliwe jest rzeczywiste ich podsumowanie — wyjaśnia doradca podatkowy Maria Kukawska, przewodnicząca Komisji Podatkowej Fineksy.
Resort obiecuje dokładność
Stowarzyszenie Finexa wskazuje też, że na rynku dochodzi także do podwyższania cen transakcji. Czasami obrót odbywa się z zastrzeżeniem spełnienia określonego warunku — np. że gdy sprzedającemu uda się podnieść wartość użytkowanej rzeczy (uzyska dodatkowe zezwolenia, licencje lub poniesie jakieś nakłady), to cena przyjęta początkowo może zostać zwiększona.
— Pozostawienie projektowanych przepisów w obecnym brzmieniu sprawi, że ich korzystne oddziaływanie będzie ograniczone — ocenia Maria Kukawska.
Stowarzyszenie proponuje wprowadzenie ogólnej zasady momentu bieżącego korygowania przychodów i kosztów, czyli gdy korekta wynika z okoliczności nieznanych stronom transakcji w chwili wystawienia faktury pierwotnej. Resort gospodarki zadeklarował, że uwzględni sugestie Fineksy i odpowiednio doprecyzuje projektowane przepisy.