Krzesła kuszą wzrok

Hanna Branecka
opublikowano: 2003-05-23 00:00

Najpierw zasłynęła z krzeseł. Sława projektantów, precyzja wykonania, doskonałe materiały, wytrzymałość i prostota mebli szwajcarskiej Vitry od lat wabią klientów. Teraz także w Polsce.

W murach starej fabryki przy ulicy Burakowskiej w Warszawie ulokowało się polskie przedstawicielstwo Vitry, producenta ekskluzywnych mebli biurowych. Przestronne wnętrze biura z widokiem na Stare Powązki urządzono z prostotą. Właśnie wyrafinowany umiar cechuje zazwyczaj to, co Vitra proponuje klientom.

— Nie mamy tradycyjnej sieci sprzedaży. Nasze produkty chcemy sprzedawać przez kilku starannie wybranych dealerów. Na ogół wkraczamy do nowych wnętrz. Ale czasem — na przykład — wymieniamy tylko krzesła. Prócz mebli proponujemy także tzw. reedycje — przedmioty popularne przed laty, wśród nich lampy, plakaty czy zegary... — wylicza Przemysław Gomółka, dyrektor przedstawicielstwa Vitry w Polsce.

Vitra współpracuje w Polsce z kilkunastoma architektami; najczęściej zjawiają się oni w firmie z koncepcją wyposażenia konkretnego wnętrza.

— Rozmawiałem kiedyś z prezesem znanej firmy z branży motoryzacyjnej. Nasz fotel ma od lat. Powiedział, że odczuwa radość, kiedy każdego ranka może na nim zasiąść. Skóra, którą mebel obito, jest wysłużona, ale ta wiekowość dodaje prestiżu. Naszej stylistyki mody nie dewaluują. Vitrę kupują ludzie, doceniający piękno przedmiotów — opowiada Przemysław Gomółka.

Fakt. Vitra to ekskluzywne meble dla stosunkowo wąskiej grupy odbiorców. Sprzedaje m.in. luksusowe systemy konferencyjne, ale przedstawia też ofertę dla osób z nieco cieńszym portfelem (jak biurowe systemy mebli, biurka czy szafy).

Surowce — najwyższej klasy: aluminium, skóra, tekstylia, drewno i tworzywa sztuczne doskonałej jakości.

Wśród międzynarodowych klientów są Sony, KPMG, DaimlerChrysler. Vitra wyposażyła też m.in. salony firmowe Maybacha i Smarta, współpracowała z GalaxoSmithKline, Volkswagenem, Allianz, UBS, Commerzbank. Meble Vitry znajdują się też w Bundestagu, lotniskach w Dubaju, Düsseldorfie i Bazylei oraz na wystawie Expo 2000 w Hanowerze.

U nas Vitra wyposażyła już choćby siedziby Wydawnictwa Edipresse oraz Agory.

Siłą napędową twórców i właścicieli Vitry stała się kreatywność, spostrzegawczość oraz zamiar tworzenia rzeczy niezwykłych, niestandardowych.

Na początku Vitra zasłynęła z krzeseł projektu George’a Nelsona czy małżeństwa Ray i Charlesa Eamesów. Potem właściciele podejmowali współpracę z innymi projektantami. Dla Vitry wymyślały meble takie sławy, jak Diether Thiel, Ron Arad, Verner Panton czy Mario Bellini.

Vitra to jednak nie tylko meble, również niezwykła architektura. Wizją firmy, którą konsekwentnie budowali jej twórcy, była architektoniczna indywidualność. W 1981 r. powstał gmach fabryki w Weil, pomysłu Nicholasa Grimshawa. Twórcą biur Vitry w Bazylei, a także budynku Vitra Design Museum w Weil jest zaś wielki amerykański architekt, Frank O. Gehry.

Propozycje Vitry nie są tanie. Ceny katalogowe wahają się od stu do kilku tysięcy euro — np. Panton Chair — plastikowe krzesło — kosztuje około 130 euro. Najbardziej chyba znanymi krzesłami z kolekcji Vitry pozostają te projektu Charlesa i Ray Eamesów — np. ,,La Chaise” z 1948 r. czy krzesła serii Aluminium i Soft Pad projektu Eamesa. Do klasyki designu weszły też pomysły Vernera Pantona (Panton Chair) z 1966/1967 r., George’a Nelsona — Coconaut Chair oraz Marshmallow Sofa z 1956 r.

— W przyszłości chcielibyśmy urządzić w Polsce wystawę naszych mebli lub cieszących się olbrzymią popularnością ich miniaturek, których ceny sięgają często połowy wartości większych krewniaków — dodaje Przemysław Gomółka.