Kurator w banku Solorza

opublikowano: 02-06-2019, 22:00

Nadzór wysłał swojego człowieka do Plus Banku. Ma na bieżąco śledzić, co w nim się dzieje. Powody ustanowienia kuratora nie są znane.

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) zdecydowanie polubiła instytucję kuratora w bankach i coraz chętniej korzysta z tego instrumentu. Po Banku BPS, Idea Banku kolejny kurator rusza przypilnować spraw w problematycznej instytucji. W piątekKNF poinformowała, że oczami i uszami nadzoru w Plus Banku został Wojciech Ławecki, menedżer z doświadczeniem bankowym. Nie zostały podane przyczynwyznaczenia kuratora w banku należącym do imperium Zygmunta Solorza.

PAŃSKIE OKO, A NIE TUCZY:
PAŃSKIE OKO, A NIE TUCZY:
W zarządzie Plus Banku zasiadają dwie osoby delegowane z rady nadzorczej. Szefem rady od września ubiegłego roku jest Zygmunt Solorz, właściciel banku
Fot. ARC

Jest, a jakby go nie było

Decyzja jest dość zaskakująca, gdyż jest to instytucja działająca na rubieżach rynku bankowego, która prowadzi bardzo wstrzemięźliwą strategię komunikacyjną. Do tego stopnia, że trzeba naprawdę zastanowić się dłuższą chwilę, żeby wyliczając banki działające w Polsce, przypomnieć sobie, że jest coś takiego jak Plus Bank. Jest to chyba najmniejsza, nie licząc Nest Banku, bankowa instytucja komercyjna, niemal niewidoczna na rynku. O Plus Banku zrobiło się głośno w związku z tzw. aferą podsłuchową w KNF, kiedy wyszło na jaw, że w radzie nadzorczej jest Grzegorz Kowalczyk, rekomendowany przez Marka Ch., ówczesnego przewodniczącego komisji, podejrzanego o przedstawienie korupcyjnej propozycji Leszkowi Czarneckiemu. Kiedyś Plus, gdy nazywał się jescze Inwest Bank, wyróżniał się dzięki niewielkiej sieci placówek.

Od kiedy zmienił szyld, wtopił się w struktury Plus GSM. Rebranding związany był z wielkim projektem konglomeratu bankowo-telekomunikacyjnego, który miał być odpowiedzą na podobne alianse Aliora i T-Mobile oraz mBanku i Orange. Przewaga Plusa wydawała się oczywista, gdyż w przeciwieństwie do konkurentów cały biznes znajdował się pod jednym dachem, w grupie Zygmunta Solorza. Po początkowym entuzjazmie, kiedy placówki operatora zaczęły oferować usługi bankowe, projekt szybko wyhamował i w końcu utknął w martwym punkcie. Być może Zygmunt Solorz uświadomił sobie, że ta koncepcja biznesowa nie ma sensu. Jeśli tak, to wyprzedził sojusz mBank — Orange i Alior — T-Mobile, którzy zdali sobie z tego sprawę później. Charakterystyczną cechą Plus Banku jest to, że od wielu lat tkwi w formie przetrwalnikowej, nie rozwija się, nie buduje kapitałów, jest wsobny i nastawionyna trwanie. W latach 2002-14 bank tylko raz podniósł kapitały: z 261 na 281 mln zł. Obecnie jego kapitały wynoszą 331 mln zł. Bank nie publikuje danych finansowych, ale przez wiele lat jego suma bilansowa oscylowała wokół 2 mld zł.

Przeciągi w zarządzie

Z danych w KRS wynika, że w banku, w którym ruchy kadrowe w zarządzie były równie dynamiczne jak zachowanie kapitału, w ostatnich kilkunastu miesiącach doszło do prawdziwego tornada. Od 2018 r. obsada kierownictwa zmieniła się kilkakrotnie. Od rezygnacji ostatniego prezesa wczesną jesienią ubiegłego roku bank do dzisiaj nie ma szefa. W lutym do zarządu weszły dwie osoby, w tym wiceprezes, a w marcu już zniknęły ze składu. W kwietniu z trzyosobowej obsady odszedł Krzysztof Janicki, a zarząd składa się z dwóch osób. Tymczasem na stronie banku jest informacja, że nadal znajduje się w kierownictwie. Zarząd uzupełnia dwóch przedstawicieli rady nadzorczej, przy czym Marcin Ginel jest p.o. prezesa. W radzie od września ubiegłego roku zasiada Zygmunt Solorz. Rolą kuratora jest obserwacja poczynań zarządu. Jest on wyposażony w dość ograniczone instrumentarium do bezpośredniego wpływania na działanie banku, ma natomiast pełny wgląd w jego sprawy. Obecność kuratora umożliwia KNF wgląd w sytuację instytucji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane