Kurs Skarbca spada na zapas

opublikowano: 20-11-2017, 22:00

Meandry księgowości powodują, że za rok spółka może wypłacić bardzo wysoką dywidendę. Perspektywy psuje jednak MiFID II.

Prawie 24 proc. straciły w ciągu miesiąca akcje Skarbca Holding. Za część tej przeceny właściciela Skarbca TFI odpowiada czysto techniczny zabieg odcięcia dywidendy. Zresztą to właśnie ten ruch był katalizatorem przeceny. Tylko od tego momentu spółka straciła na wartości 17 proc.

Przeceny nie powstrzymały nawet wyniki za pierwszy kwartał roku obrotowego, trwającego od lipca 2017 do czerwca 2018 r. Nominalnie były niższe niż rok wcześniej, ale wyższe od rynkowego konsensu. Wpływy ze stałej części opłaty za zarządzanie funduszami wzrosły z 15,8 do 18,9 mln zł. Nie zrekompensowało to jednak spadku wpływów z opłaty zmiennej — tzw. success fee. Skurczyła się ona z 9,6 do 3 mln zł.

— Zdolność Skarbca do wypłaty dywidendy w dużej mierze zależy od opłaty zmiennej — zaznacza Kamil Stolarski, analityk Pekao Investment Banking. W całym 2016 r. spółka z opłaty za sukces uzyskała 11,6 mln zł. Wpływy z trzeciego kwartału roku kalendarzowego (pierwszego roku obrotowego) stanowiły więc 83 proc. tej kwoty.

Tyle że mimo spadku w pierwszym kwartale roku obrotowego, w roku kalendarzowym 2017 Skarbiec zainkasował już z tego tytułu 20,6 mln zł, a więc dużo więcej niż w 2016 r., co ze względu na limitowanie opłaty za sukces ograniczyło jej pobór w drugiej połowie 2017 r. To poniekąd konsekwencja niuansów księgowych grupy. Giełdowy Skarbiec nie prowadzi realnej działalności. Ta skupia się w Skarbcu TFI, który nie ma przesuniętego roku obrotowego. Ale to TFI jest źródłem opłaty za sukces. Paradoksalnie najbliższa wypłata, której akcjonariusze spółki giełdowej mogą się spodziewać, jawi się całkiem atrakcyjnie.

— Zakładamy, że dywidenda wypłacana w końcówce 2018 r. będzie dużo wyższa niż tegoroczna. Szacujemy ją na 3,96 zł na akcję — mówi Maciej Marcinowski, analityk Trigonu DM. W okolicach 4 zł na akcję dywidendę płatną pod koniec 2018 r. widzi też Michał Konarski z mBanku. Gorzej z tym, co będzie później. — Spółkę czeka raczej walka o utrzymanie poziomu dywidendy niż spokojne oczekiwanie na zbliżoną wypłatę w 2019 r. — tłumaczy Kamil Stolarski.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Problem rodem z dyrektywy

Na sytuację Skarbca wpływają nie tylko czynniki rynkowe, ale również regulacyjne. Chodzi o wdrożenie unijnej dyrektywy MiFID II, regulującej rozliczenia między TFI a dystrybutorami oraz oddzielającej opłaty za analizy biur maklerskich od pobieranych przez nie prowizji za transakcje. — Skarbiec osiągnął bardzo dobre wyniki. Jest postrzegany jako spółka dywidendowa, ale następna wypłata będzie za rok, a w tym czasie mamy ryzyko ograniczenia opłat za zarządzanie — mówi Michał Konarski.

Dyrektywa MiFID II ma zacząć obowiązywać od 3 stycznia 2018 r., ale jej przełożenie na polskie prawo wciąż jest na etapie projektów.

— Zaczęło się od dużej niepewności co do tego, jak MiFID II wpłynie na rynek. Potem niepewność się zmniejszyła, ale ostatnio znów wzrasta. Banki już zmieniają sposób dystrybucji funduszy, dając tym samym jasny sygnał, w którym kierunku rynek będzie szedł. Nawet jeśli nie dojdzie do ograniczenia samych opłat za zarządzanie oraz tzw. kick backów przekazywanych dystrybutorom, to banki skoncentrują się na sprzedaży TFI z własnych grup kapitałowych — mówi Kamil Stolarski. Większa sprzedaż to zaś większe aktywa pod zarządzaniem. Większe aktywa wprost przekładają się na większe wpływy z opłat za zarządzanie, a tym samym zyski akcjonariuszy.

Bez przesady

Pod względem wskaźnika cena/zysk Skarbiec Holding jest przy tym najniżej wyceniany z TFI obecnych na głównym parkiecie GPW — zaledwie na 5,8. Altus TFI nie jest dużo droższe, ale np. Quercus TFI rynek wycenia na 9,7.

— TFI przeznaczają w zasadzie cały zysk na dywidendę albo prowadzą skup akcji własnych. Nie do końca wiadomo, jak MiFID II wpłynie na rynek, ale by uzasadnić takie wyceny, zyski TFI musiałyby spaść o 30-40 proc., a czegoś takiego MiFID II nie spowoduje — uważa Maciej Marcinowski. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane