Fachowe pismo Journal of Financial Economics opublikowało wyniki badania, z którego wynika, że lokalni analitycy mają przewagę nad analitykami z bardziej odległych krajów. Okazują się oni bardziej precyzyjni. Autorzy badania porównywali różnicę między poziomem błędu konkretnego analityka w stosunku do całkowitego poziomu błędu dla wszystkich analityków. Próba dotyczyła ponad 40 krajów. Badaniem objęto 2663 lokalnych analityków i 1920 zagranicznych, 20425 prognoz dotyczących rocznych zysków w 611 firmach z 32 krajów.
Badanie wykazało, że lokalni analitycy mieli 2,3 centa przewagi w ocenie zysku na akcję (wskaźnik EPS) liczonego w dolarach.
Skąd ta przewaga? Pierwsza hipoteza zakłada, że przewaga lokalnych analityków to wynik różnic między firmami i konkretnych cech analityków. Jednak tej tezy nie potwierdza fakt, że analitycy zajmujący się zarówno krajowymi jak i zagranicznymi spółkami okazują się bardziej precyzyjni w przewidywaniu wyników firm lokalnych. Na dodatek przewaga lokalnych analityków różni się w zależności od kraju i rośnie w krajach, w których firmy ujawniają mniej danych, baza inwestorów instytucjonalnych jest mniejsza, akcjonariat mniej rozproszony, a przepisy księgowe - mniej szczegółowe.
Druga hipoteza zakłada, że przewaga lokalna może wynikać z innego
zapotrzebowania na usługi analityków, np. mniej osób koncentruje się na spółkach
zagranicznych, bo jest na to mniejszy popyt. Są co prawda dowody przeciwko tej
teorii, ale autorzy badania uważają, że zapotrzebowanie na usługi analityków
może zależeć od dostępności informacji. Może być tak, że lepsi analitycy zajmują
się lokalnymi firmami i poświęcają na to więcej czasu. Ponadto, autorzy raportu
odkryli, że gdy wziąć pod uwagę cechy firmy i analityka, okazuje się, że
przewaga lokalnych analityków jest niższa w przypadku firm, które ujawniają
więcej informacji i prowadzą międzynarodową działalność. Poza tym, przewaga
lokalna jest duża w krajach, których spółki rzadziej znajdują się w portfelach
firm z USA.
