Lira tak tania była tylko raz w historii

Spadek realnej wartości liry tureckiej w okolice historycznego minimum oznacza, że nierównowagi w tureckiej gospodarce zostały zniwelowane.

Lira turecka
Zobacz więcej

Lira turecka fot. Bloomberg

Od początku tegorocznego załamania lira straciła wobec dolara 41 proc. wartości. Po korekcie o inflację (ta nad Bosforem zbliża się do 18 proc.), skala tąpnięcia jest nieco mniejsza. W ujęciu realnym jeszcze tańsza niż obecnie lira była tylko w czasie kryzysu za premierostwa Tansu Ciller w połowie lat 90. – wówczas za dolara płaciło się nad Bosforem odpowiednik dzisiejszych 7,47 liry (aby sięgnąć takiego pułapu lira musiałaby osłabić się realnie o kolejne 16 proc.). Według obliczeń Institute of International Finance (IIF) realny efektywny kurs walutowy, czyli oczyszczony z wpływu inflacji kurs liry do walut partnerów handlowych Turcji, osłabił się od początku roku o około 30 proc., co plasuje załamanie wśród największych realnych dewaluacji walut ostatnich 30 lat.

Specjaliści IIF postanowili sprawdzić, jakie konsekwencje powinno nieść tak znaczne osłabienie waluty. W swojej pracy badawczej eksperci zbadali skutki dewaluacji peso meksykańskiego w 1995 r. oraz walut Indonezji i Rosji w 1998 r., tąpnięć reala brazylijskiego z 2002 r. oraz walut Argentyny i Urugwaju z 2002 r., a także załamań funta egipskiego z lat 2003 oraz 2016 i ukraińskiej hrywny z 2014 r. Załamania realnego efektywnego kursu walutowego sięgające 30 proc. lub więcej zawsze oznaczają recesję i zamknięcie deficytu na rachunku bieżącym, zauważają specjaliści IIF.

”Załamanie notowań waluty ogranicza import, w miarę jak siła nabywcza konsumentów się kurczy, ciągnąc w dół także PKB. Spadkowi importu towarzyszy wzrost eksportu, w miarę jak krajowe towary stają się bardziej konkurencyjne za granicą” – komentuje Financial Times.

Takie dostosowanie najprawdopodobniej jest już w Turcji mocno zaawansowane, wynika z danych IIF. Najsilniejsze od kryzysu finansowego ograniczenie akcji kredytowej dopiero odbije się na PKB, jednak rachunek bieżący już najprawdopodobniej znalazł się na plusie, szacuje ośrodek. To oznacza, że nierównowagi makroekonomiczne zostały zniwelowane, a więc podwyżka stóp procentowych, której jeszcze niedawno domagali się inwestorzy, nie jest już z tego punktu widzenia potrzebna, ocenia Financial Times. Według Timothiego Asha z towarzystwa BlueBay AM miałaby ona sens tylko w kontekście odbudowy wiarygodności banku centralnego.

„Gdyby Bank centralny podniósł wcześniej stopy procentowe i sam podniósł koszt kredytu, dostosowanie gospodarki tureckiej byłoby podobne, jednak przebiegłoby łagodniej” – zauważa Financial Times.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Lira tak tania była tylko raz w historii