Lubawa idzie do NATO
Notowana na rynku równoległym warszawskiej giełdy Lubawa może skorzystać na wejściu naszego kraju do struktur NATO. W gamie produktów oferowanych przez spółkę znajduje się bowiem sprzęt kwatermistrzowski, na który zapotrzebowanie zgłaszają służby wojskowe.
Lubawska spółka produkuje również kamizelki kuloodporne i odłamkoodporne, które cieszą się dużym zainteresowaniem klientów. Wytwarza ponadto akcesoria wojskowe, m.in. pasy oraz zasobniki żołnierskie i desantowe. Sprzęt kwatermistrzowski stanowił 30 -35 proc. udziału całej ubiegłorocznej sprzedaży firmy i był na poziomie podobnym do roku 1997.
Ponieważ rynek ten jest bardzo hermetyczny, nie należy spodziewać się nagłego wzrostu konkurencji. Spółka posiada wymagane przez prawo atesty i wzory zatwierdzone przez instytuty wojskowe. Po wejściu do Paktu, polska armia zmuszona będzie unowocześnić swoje wyposażenie, co może oznaczać również wzrost zapotrzebowania na wyroby Lubawy. Należy przypuszczać, że na rynku tego typu wyrobów w usprawnionym tempie przebiegać będą przetargi, które ogranizowane są w trybie zamówień publicznych.
Analitycy giełdowi nie wykluczają, że Lubawa może sporo zarobić na wejściu Polski do struktur NATO-wskich. Prognozują oni bowiem poprawę finansów polskiej armii, co zaowocuje zapewne większymi niż dotychczas zakupami. Jednocześnie jednak wskazują, że udział sprzętu kwatermistrzowskiego w strukturze asortymentowej Lubawy wykazuje tendencję malejącą. Jeszcze kilka lat temu wynosił on 70 proc., a obecnie jest o połowę mniejszy.
Ubiegły rok nie był udany dla firmy, biorąc pod uwagę osiągnięte wyniki finansowe. Przychody netto wyniosły 30,8 mln zł. Oznacza to, iż w porównaniu z 1997 rokiem skurczyły się prawie o 9 proc.
Na szczęście Lubawa w jeszcze większym stopniu potrafiła ograniczyć swoje koszty. To spowodowało, że zysk na działalności operacyjnej, który wyniósł ponad 2,5 mln zł, był na poziomie roku wcześniejszego. Dużo gorzej było z zyskami przed i po opodatkowaniu.
Zysk brutto zmniejszył się o blisko 70 proc., do poziomu 1,4 mln zł. Wynik netto (niespełna 400 tys. zł) jest prawie 7-krotnie niższy od wypracowanego rok wcześniej. Wpłynęły na to dwa czynniki. Po pierwsze, w 1998 roku Lubawa zanotowała ujemne saldo operacji finansowych (rok wcześniej przychody były wyższe od kosztów finansowych, gdyż spółka miała wolne środki po przeprowadzeniu publicznej subskrypcji w drugiej połowie 1996 roku).
Drugi element to efektywnie wyższa stopa zapłaconego podatku dochodowego. W ubiegłym roku wyniosła ona 71,5 proc., podczas gdy w 1997 było to niespełna 40 proc.
Artur Sulejewski