Mafia paliwowa i szef CBŚ

28-10-2014, 00:00

ABW i prokuratura rozbiły gang wyłudzający VAT na wielką skalę. Prokurentem zamieszanej w proceder firmy był Adam Maruszczak

W sobotę 18 października 2014 r. skończył się Rajd Dolnośląski, którego jednym z dwóch głównych sponsorów, obok Lotosu, była firma Bio Didi Oil & Gas Trade Group (Bio Didi). Trzy dni później Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, przeprowadziła wielką akcję wymierzoną w gang paliwowy, który oszukał skarb państwa na co najmniej 100 mln zł (nieoficjalne doniesienia mówią o kilkuset milionach). Zdaniem śledczych, w centrum mafii była właśnie spółka Bio Didi. Ta sama, której prokurentem od kilku miesięcy jest generał Adam Maruszczak, jeszcze w 2013 r. szef Centralnego Biura Śledczego (CBŚ). ABW i prokuratura są oszczędne w informowaniu o spektakularnej akcji.

CHLUBA FIRMY:
Zobacz więcej

CHLUBA FIRMY:

Otwarta na początku września 2014 r. stacja paliw w Krzeszycach w województwie lubuskim miała być wizytówką Bio Didi i pierwszą z sieci stacji funkcjonujących pod marką Redux. Aresztowanie prezesa firmy i kilku innych jej wysokich pracowników stawia te plany pod dużym znakiem zapytania. [FOT. BOGUSŁAW SACHARCZUK]

Z komunikatów obu instytucji można się dowiedzieć, że w kilkudziesięciu miejscowościach w całym kraju równolegle zatrzymano 36 osób, z których 5 zostało aresztowanych. Zarzuty? Nie tylko wyłudzenia VAT (m.in. przy wykorzystaniu tzw. znikających podatników), ale też udział w zorganizowanej grupie przestępczej i pranie pieniędzy (nieoficjalnie mówi się o tym, że wyprany mógł zostać nawet 1 mld zł). Dla potrzeb śledztwa zabezpieczono ponad 40 mln zł, luksusowe samochody i biżuterię.

Gwarant legalności

Śledczy nie ujawniają ani personaliów podejrzanych, ani nazw firm zamieszanych w proceder. „PB” dotarł jednak do tych informacji z innych źródeł. O kierowanie gangiem prokuratura podejrzewa Piotra D. i Rafała S. To oni mieli stworzyć sieć spółek obracających paliwami, głównie olejem napędowym. W ich organach zasiadały trzy inne aresztowane osoby: żona Piotra D.

— Sandra, oraz Jacek K. i Mieczysław A. Wszyscy nie przyznają się do winy. Z akt rejestrowych Bio Didi wynika, że firma nie korzystała z kredytów, a coraz większe wydatki inwestycyjne i marketingowe finansowała z pieniędzy własnych.

Z ustaleń śledczych wynika, że najważniejszą spółką gangu była Bio Didi. Od 10 czerwca 2014 r. jej prokurentem jest Adam Maruszczak — od 2009 r. do kwietnia 2013 r. szef CBŚ i jeden z najważniejszych policjantów w kraju, który na emeryturę odszedł dopiero w lutym 2014 r. W trakcie wtorkowej akcji ABW jako reprezentant Bio Didi był w Niemczech, po powrocie został przesłuchany w ABW — w charakterze świadka, prokuratura nie przedstawiła mu żadnych zarzutów.

— Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, że nic nielegalnego nigdy nie zrobię. W Bio Didi zajmowałem się bezpieczeństwem dostaw paliw z Niemiec, głównie kolejowych. Akcja ABW całkowicie mnie zaskoczyła — mówi Adam Maruszczak. Nie chce powiedzieć, z czyjego polecenia trafił do Bio Didi. Z informacji docierających do „PB” wynika, że przedstawiciele spółki w rozmowach z kontrahentami wykorzystywali go jako swego rodzaju gwarancję legalności działań spółki.

— Jeśli tak było rzeczywiście, to było to nadużycie, o którym nie miałem pojęcia — zapewnia Adam Maruszczak.

Błąd naiwności

Twierdzi, że przed rozpoczęciem pracy w Bio Didi nie sprawdził nawet ogólnie dostępnych akt rejestrowych spółki. My to zrobiliśmy. I znaleźliśmy ciekawe „kwiatki”. Bio Didi zaczęła działalność w 2012 r., po tym jak w grudniu 2011 r. kapitał spółki wzrósł o 2 mln zł (z 5 tys. zł). Nowe udziały objęła łódzka firma Didi Oil The Energy Group (Didi Oil), wnosząc do Bio Didi koncesję na obrót paliwami, bazę odbiorców i dostawców, umowy na składowanie i przeładunek paliw oraz dzierżawę wagonów kolejowych. Udziałowcami łódzkiej firmy byli m.in. Piotr D. i Jacek K. W czerwcu 2012 r. jej właścicielem został Litwin Ricardas Vysniauskas, a w październiku 2012 r. jego miejsce zajęła cypryjska firma Ravitex Trading.

Udziały warte 2 mln zł opłaciła długiem łódzkiej spółki, przejętym od innej firmy paliwowej, a wartym 4 mln zł. Tuż przed tą transakcją w łódzkim urzędzie skarbowym zaczęły narastać zaległości podatkowe Didi Oil. W lutym 2013 r. fiskus chciał nawet na ich poczet zająć udziały w Bio Didi, ale było za późno — udziałowcem był już podmiot z Cypru. Były szef CBŚ przyznaje, że brak zajrzenia do akt Bio Didi był z jego strony „błędem naiwności”.

Zapewnia, że w trakcie kilkumiesięcznej pracy w spółce nic nie wskazywało na to, że może być zamieszana w wyłudzenia VAT. — Zatrudniała kilkadziesiąt osób, działała w otwarty sposób, handlowała paliwami na coraz większą skalę — tłumaczy Adam Maruszczak.

Miliardowe przychody

Rzeczywiście Bio Didi nie była firmą krzakiem. W pierwszym roku działalności, 2012 r., wykazała 219 mln zł przychodów, w drugim, 2013 r., już 1 mld zł. W całym kraju miała dziesięć regionalnych oddziałów: stacje paliw, biura w Warszawie, Łodzi i Częstochowie, bazę magazynową paliw w Gorzowie Wielkopolskim, biuro morskie w Gdyni i warsztat tuningowy w Zgierzu, przygotowujący samochody do rajdów i wyścigów.

Zatrudniała 80 osób. Na początku września 2014 r. w lubuskich Krzeszycach Bio Didi otworzyła pierwszą stację paliw pod marką własną Redux. Na uroczystości otwarcia tej jednej z największych inwestycji w gminie (daje zatrudnienie 24 osobom) pojawił się nie tylko jej wójt i szef rady gminy, ale też wicestarosta sulęciński i przedstawiciel Polskiej Izby Paliw Płynnych.

W tym roku Bio Didi wprowadziła też na rynek własny katalizator ReduxCo, poprawiający osiągi silnika i ograniczający spalanie i emisję szkodliwych spalin. Plany były jeszcze ambitniejsze. Kolejne stacje paliw Bio Didi miały zostać zmodernizowane i działać pod wspólną marką Redux, a na terenie byłej jednostki wojskowej w Mechnaczu spółka chciała uruchomić produkcję biopaliw. Zaczęła też sponsorować coraz więcej imprez sportowych i kulturalnych, głównie o lokalnym zasięgu, ale nie tylko, czego dowodem jest choćby sponsoring Rajdu Dolnośląskiego, eliminacji Rajdowych Pucharu Polski.

Od 2013 r. działa też, pod marką Redux Motorsport, zespół startujący w zawodach driftingu. Bio Didi pojawia się na różnych spotkaniach branżowych, miała swoje stoisko choćby na imprezie Verva Street Racing 2014-Dakar na Stadionie Narodowym. Stworzenie katalizatora ReduxCo zapewniło jej też nominację do programu Jakość Roku 2014 r. w kategorii produkt. Z akt rejestrowych Bio Didi wynika, że firma nie korzystała z kredytów, a coraz większe wydatki inwestycyjne i marketingowe finansowała z pieniędzy własnych. Ustalenia prokuratury wskazują jednak, że prawdziwe źródło było inne: VAT wyłudzany od fiskusa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Mafia paliwowa i szef CBŚ