Bat na mafię paliwową? Nieprędko

14-04-2015, 00:00

Polska Izba Paliw Płynnych prosi rząd o pilną pomoc w walce z przestępcami wyłudzającymi miliardy złotych. Na próżno

Do skrzynek premiera, prezydenta i kilku ministrów trafił właśnie list Polskiej Izby Paliw Płynnych (PIPP), organizacji zrzeszającej ponad 300 firm z branży, głównie hurtowników i właścicieli stacji paliw. Izba apeluje w nim do władz o pomoc w walce z oszustami podatkowymi, proponując konkretne rozwiązania: odwrócony VAT i tzw. split payment. Niestety, wiele wskazuje na to, że apel o interwencję okaże się głosem wołającego na puszczy…

CZEKAJĄC NA KROK PAŃSTWA:
Zobacz więcej

CZEKAJĄC NA KROK PAŃSTWA:

Bez właściwej interwencji państwa uczciwi przedsiębiorcy nie są w stanie konkurować z przestępcami. Za wygenerowany w ten sposób deficyt budżetowy i dług publiczny płacimy wszyscy jako podatnicy — mówi Halina Pupacz, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych. Marek Wiśniewski

Do listu PIPP załączyła opinię przygotowaną przez dr. hab. Konrada Raczkowskiego, dyrektora Instytutu Ekonomicznego Społecznej Akademii Nauk. Wartość szarej strefy w branży paliw w 2014 r. szacuje on na, bagatela, ponad 7,85 mld zł. Jako wieloletni były pracownik Ministerstwa Finansów (MF) krytykuje też skuteczność resortu w walce z oszustami, wskazując na mizerną ściągalność niezapłaconych należności podatkowych i niską sprawność poszczególnych służb.

Analiza analiz

Skala wyłudzeń jest tak wielka, że wymaga pilnych zmian prawnych. — Rozwiązaniem o doraźnym charakterze byłoby wprowadzenie odwróconego VAT w obrocie paliwami. W przypadku innych branż, choćby prętów stalowych, świetnie się sprawdziło, a oszustwa zostały gwałtownie ograniczone — mówi Halina Pupacz, prezes PIPP.

Za docelowy model izba uznaje jednak tzw. split payment. Płacąc za paliwo, nabywca dokonywałby dwóch przelewów w tym samym czasie — na konto dostawcy za towar, a na konto urzędu skarbowego wartość podatku VAT za transakcję. Rozwiązanie to funkcjonuje w niektórych krajach UE, ale w ograniczonym zakresie. Na szeroką skalę wprowadziły je natomiast niektóre kraje Ameryki Południowej i Turcja. Współczynnik poboru podatku w Turcji wzrósł dzięki temu aż do 92 proc. Jak na te postulaty reaguje Ministerstwo Finansów (MF)?

W odpowiedziach przesłanych „PB” zapewnia, że „problematyka oszustw i nadużyć w zakresie VAT w branży paliw jest przedmiotem szczególnej uwagi”, a „działania służące wyeliminowaniu tego zjawiska są konsekwentnie i systematycznie realizowane zarówno na płaszczyźnie legislacyjnej, jak i poprzez intensywne kontrole”. W szczegółach wygląda to jednak tak, że odwrócony VAT dla paliw, jako odstępstwo od generalnych zasad rządzących tym podatkiem, nie jest w ogóle przez MF brany pod uwagę.

A split payment? — Prowadziliśmy wstępne analizy i nie wykluczamy wprowadzenia tego rozwiązania. Decyzja nie może być jednak podjęta pochopnie. Jest ono stosowane w innych krajach UE w bardzo ograniczonym zakresie i dlatego wymaga wnikliwych wielopłaszczyznowych analiz — mówi Wiesława Dróżdż, rzecznik MF.

Furtka do przestępstw

Z nieoficjalnych rozmów z ekspertami doradzającymi MF wynika, że na przeprowadzenie jakichkolwiek zmian w tym roku, m.in. ze względu na jesienne wybory parlamentarne, nie ma żadnych szans. Także dlatego, że niechęć wobec rewolucyjnych zmian wyrażają duże koncerny paliwowe kontrolowane przez państwo — PKN Orlen i Lotos.

— Rozwiązania takie jak odwrócony VAT czy split payment pogorszyłyby ich bieżącą płynność. Gigantyczne zyski z lokat overnight byłyby znacznie niższe — tłumaczy partner jednej z dużych firm audytorskich.

Oficjalnie przedstawiciele PKN Orlen propozycje PIPP uznają za „interesujące”, jednak priorytetem dla nich nie są nowe rozwiązania legislacyjne, lecz skuteczna egzekucja niedawno wprowadzonych przepisów, dotyczących m.in. obrotu paliwami z zagranicą (tzw. koncesje OPZ). Szefostwo PIPP zwraca jednak uwagę, że wprowadzenie koncesji OPZ, obwarowanej 10 mln zł kaucji, niewiele zmieni. Maksymalna kara za działalność bez koncesji to bowiem zaledwie 1 mln zł, a czyn tego typu traktowany jest nie jako przestępstwo, lecz wykroczenie.

— Te przepisy wręcz zachęcają, by o koncesję OPZ w ogóle nie występować. Przecież zysk z jednej nielegalnej transakcji może być wielokrotnie wyższy niż najwyższa nawet kara — irytuje się Halina Pupacz.

Branżowe waśnie

To niejedyna kość niezgody między małymi i średnimi firmami paliwowymi a PKN Orlen. W apelu do władz PIPP zarzuca koncernowi, że nadużywa pozycji dominującej, ustalając detaliczne ceny na stacjach paliw własnej sieci na takim samym poziomie, a nawet niższym niż hurtowe dla niezależnych operatorów.

Zdaniem PIPP, pośrednio przyczynia się to do rozrostu szarej strefy, bo część właścicieli stacji benzynowych, by móc konkurować z placówkami Orlenu, korzysta z szemranych ofert.

Giełdowy gigant odpowiada, że „w kształtowaniu detalicznej polityki cenowej kieruje się wyłącznie wskazaniami biznesowymi, warunkami makroekonomicznymi oraz relacjami podaży i popytu” oraz że „wszelkie proste porównania hurt-detal są obciążone brakiem obiektywizmu”, bo ceny na poszczególnych stacjach Orlenu różnią się, a publikowane na stronie internetowej koncernu hurtowe ceny paliw są jedynie poziomem referencyjnym, od którego naliczane są opusty. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Bat na mafię paliwową? Nieprędko