Firmy zatrudniające do 50 osób wytwarzają prawie 40 proc. PKB. Tymczasem do niedawna usługi finansowe adresowane były głównie do dużych podmiotów. Czy to się zmieniło?
Jeszcze kilka lat temu duże koncerny ubezpieczeniowe, leasingowe i banki koncentrowały się na dużych firmach, co sprawiło, że cieszą się one obecnie doskonałą obsługą. Mniejsze pozostawały pod względem oferty trochę zaniedbane. Dziś jest już inaczej...
Świadomość obu stron
Na tej właśnie grupie klientów, jako najszybciej rozwijającej się i coraz bardziej wymagającej, będzie się teraz koncentrował m.in. rynek ubezpieczeniowy. Przyszłość to nawiązywanie przez ubezpieczycieli współpracy z małymi firmami i tworzenie dla nich specjalnych programów i ofert.
— Właściciele firm chcą ubezpieczać się jak najprościej i jak najtaniej. Chcą mieć pewność, że w polisie zostało zawarte każde możliwe ryzyko, co jest spowodowane znacznym wzrostem świadomości ubezpieczeniowej — wyjaśnia Kinga Herma z PZU.
Na zainteresowanie ubezpieczeniami wśród niewielkich przedsiębiorców ma wzrost ich wiedzy na temat roli ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej.
— Klienci nie chcą już korzystać jedynie z podstawowych ubezpieczeń od ognia czy kradzieży, często pytają np. o ochronę utraty zysku — dodaje Kinga Herma.
Dlatego firmy ubezpieczeniowe starają się być coraz bardziej elastyczne względem małych firm.
— PZU, wychodząc naprzeciw wymaganiom rynku, podzielił ten sektor na 3 segmenty zależnie od skali obrotów, wartości majątku i poziomu zatrudnienia. Dla każdego z nich stworzono produkt odpowiadający jego potrzebom. Niemniej każdy można jeszcze dopasowywać do indywidualnych wymagań każdej z firm — opowiada Kinga Herma.
Produkty ubezpieczeniowe można również wybierać pod względem ceny.
— Ze względu na to, że sektor małych przedsiębiorstw jest najbardziej zróżnicowany branżowo, oferowane produkty uwzględniają odmienne potrzeby odbiorców. Niektóre gałęzie gospodarki wymagają specjalistycznej oferty, na co również jesteśmy przygotowani. Dobrym przykładem może być produkt PZU o nazwie Hotel, skierowany do właścicieli pensjonatów, moteli i małych hoteli — zapewnia Kinga Herma.
Pogoń za Hiszpanią
Na ubezpieczeniach od pospolitych rodzajów ryzyka zainteresowanie małych firm sektorem finansowym się nie kończy.
— Coraz więcej przedsiębiorstw korzysta z usług ubezpieczenia należności. Pojawiają się także opcje usług dostosowanych właśnie do tego segmentu rynku. Ciągle jednak daleko nam do takich krajów, jak Francja, Niemcy lub Hiszpania, gdzie ubezpieczonych małych i średnich firm jest znacznie więcej — opowiada Maciej Drowanowski, dyrektor zarządzający polskiego oddziału Coface Austria Kreditversicherung.
Również jeśli chodzi o współpracę z biurami windykacji, systematycznie rośnie świadomość niedużych firm.
— Jednak ci naprawdę mali w dalszym ciągu wolą odzyskiwać swoje należności samodzielnie, a po profesjonalną pomoc zgłaszają się dopiero wtedy, gdy zawiodą wszystkie próby indywidualne — zaznacza Maciej Drowanowski.
W przypadku ubezpieczenia należności to wiedza małych firm na temat tej usługi, a właściwie współpracy przy zarządzaniu nimi jest zbyt mała. Często decydują się na podpisanie polis ubezpieczających ich obrót dopiero po przykrych doświadczeniach z opornymi dłużnikami.
— Warto jednak podkreślić, że cała siła ubezpieczenia należności tkwi w codziennej współpracy klienta z ubezpieczycielem. Usługa ta poza przejęciem ryzyka obejmuje bowiem także jego ocenę i ograniczanie strat. Ubezpieczyciel w ramach ochrony ocenia, monitoruje i informuje klienta o ryzyku związanym z jego odbiorcami. Warto zatem korzystać ze wszystkich praw, jakie przysługują ubezpieczonemu. Tym bardziej że ubezpieczenia należności są produktem elastycznym i większość ubezpieczycieli oferuje polisy specjalnie dla małych firm — dodaje Maciej Drowanowski.
Maszyny, auta, hale
Jedną z wyraźnie zauważalnych zmian na rynku leasingu jest jego bardzo dynamiczny rozwój — znacznie wyprzedzający poziom inwestycji w Polsce. Oznacza to, że leasing odgrywa z roku na rok coraz ważniejszą rolę w polskiej gospodarce.
— Firmy chętniej sięgają po leasing w przypadku inwestycji w maszyny i urządzenia przemysłowe i w tym kierunku rynek będzie podążał. Nie można tego niestety powiedzieć o leasingu środków transportu. Wprowadzenie niekorzystnych regulacji podatkowych spowodowało istotne zmniejszenie się wartości wyleasingowanych pojazdów. Przewidujemy jednak dynamiczy rozwój usług Car Fleet Management, które są coraz częściej doceniane przez mniejsze firmy — wyjaśnia Piotr Szkup z Bankowego Funduszu Leasingowego.
Podmioty gospodarcze z tej grupy zdecydowanie zwiększyły też zainteresowanie tym leasingiem nieruchomości.
W ciągu ostatnich kilku lat leasingowa świadomość rodzimych przedsiębiorców bardzo wzrosła. Oczekują oni już odpowiedniego sposobu finansowania i chcą otrzymać produkt dopasowany do indywidualnych potrzeb.
— Zmieniła się też elastyczność leasingodawców względem klientów z sektora małych i średnich firm — zaznacza Piotr Szkup.
Jego zdaniem, duża konkurencja i wolny rynek powodują stałe wzbogacanie oferty również dla niewielkich przedsiębiorstw. A jeżeli uregulowania prawnopodatkowe będą sprzyjające, można oczekiwać jeszcze wielu ciekawych rozwiązań dla tej grupy podmiotów.




