Mały zespół – duży problem

opublikowano: 20-09-2017, 22:00

Zarządzanie kilkuosobową grupą jest dla menedżera trudniejsze, niż koordynacja pracy kilkuset osób.

Biznes tworzą ludzie, a kompetentny i dobrze ze sobą współpracujący oraz ufający sobie zespół pracowników to kapitał, w który warto zainwestować, bo może dać ogromną przewagę konkurencyjną. Wydaje się, że to zadanie jest łatwiejsze, gdy współpracujemy nie z grupą kilkuset czy kilkudziesięciu, lecz kilku osób. Tymczasem eksperci podkreślają, że zarządzanie zespołem to sztuka — i to bez względu na to, z ilu ludzi się on składa.

— Rolą każdego menedżera jest bowiem organizowanie pracy podwładnych, delegowanie zadań i kontrolowanie postępów w ich realizacji, wspieranie i motywowanie, a często także rozwiązywanie konfliktów. W zależności od liczby pracowników aktywności te mają inną charakterystykę, ale wbrew pozorom wiążą się z podobnym poziomem trudności — mówi Sylwia Szymańska, trener biznesu z firmy Integra Consulting Poland. Warto jednak podkreślić, że małe zespoły mają pewne cechy, które menedżer może wykorzystać na korzyść — swoją, całej firmy, jak też danej grupy pracowników.

− Jedną z zalet niewielkich grup jest to, że często charakteryzują się one płaską strukturą, a komunikacja oparta jest na kontaktach bezpośrednich, co sprawia, że łatwiej zadbać o skuteczny i bieżący przepływ informacji, zarówno na linii menedżer — pracownik, jak też między samymi pracownikami. Dzięki temu, że wszyscy wiedzą, jakie zadania realizują ich koleżanki i koledzy, można działać sprawniej i uniknąć na przykład niepotrzebnego dublowania aktywności: problemu, z którym zmaga się bardzo wiele dużych zespołów — komentuje Sylwia Szymańska.

Domeną małych grup, które szybko się integrują, jest nawiązywanie przyjacielskich relacji. Ma to swoje plusy i minusy. Menedżer, który dobrze zna swoich pracowników, lepiej rozumie ich potrzeby, może skutecznie dbać o ich rozwój czy motywację. — Z drugiej jednak strony towarzyskie zależności mogą wpływać na wydawane przez szefa osądy czy podejmowane decyzje i sprawiać, że przełożonemu jest znacznie trudniej egzekwować od zespołu wykonywanie powierzonych zadań oraz obiektywnie oceniać podwładnych — zwraca uwagę Sylwia Szymańska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Mały zespół – duży problem