„Master” nie dla Saint Gobain

Joanna Barańska
opublikowano: 08-10-2007, 00:00

Saint Gobain Ecophon chce wprowadzić na rynek budowlany nową markę. Ale nieoczekiwanie ma z tym kłopot.

Saint Gobain Ecophon chce wprowadzić na rynek budowlany nową markę. Ale nieoczekiwanie ma z tym kłopot.

Saint Gobain zgłosił „Master” jako znak towarowy słowny we wrześniu 2000 r. Marka miała być przeznaczona do oznaczania towarów w klasie 17. klasyfikacji towarów i usług (materiałów izolacji termicznej i akustycznej na potrzeby budownictwa) i w klasie 19. (materiałów budowlanych niemetalowych, m.in. płyt, płytek, dachówek czy plafonów).

Urząd Patentowy (UP) ostrzegał Saint Gobain, że rejestracja znaku może być niemożliwa, gdyż istnieje już marka „Master” przeznaczona dla towarów z tych samych klas, zastrzeżona przez łódzką spółkę Tegola Polonia, która produkuje między innymi materiały hydroizolacyjne. Ale Saint Gobain stwierdził, że mimo tożsamości klas, jego towary różnią się od produktów Tegoli. W kwietniu UP wydał ostateczną decyzję odmawiającą zastrzeżenia „Master” na rzecz Saint Gobain i sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie .

Zdaniem Saint Gobain, znak zgłoszony przez spółkę i znak Tegoli są przeznaczone dla tak różnych towa- rów, że klient — który w przypadku materiałów budowlanych jest profesjonalistą — nie zostanie wprowadzony w błąd.

— My chcemy nakładać znak na kafelki, Tegola na papę bitumiczną. Tego nie można pomylić — uważa Paweł Kulikowski, rzecznik patentowy Saint Gobain.

Saint Gobain zakwestionował też sformułowanie „towary komplementarne”, które pojawiło się w uzasadnieniu decyzji UP w odniesieniu do produktów z klasy 17.

— Towary komplementarne to komputer i monitor, samochód i benzyna. Ale nasza izolacja termiczna nie potrzebuje hydroizolacji, dla której został zastrzeżo- ny wcześniejszy „Master” — przekonywał Paweł Kulikowski.

— Towary obu producentów są jednorodzajowe, bo służą do tych samych celów: izolowania jednego środowiska od wpływów drugiego — odpowiadała Maria Perłowska, ekspert UP.

Sąd przyznał rację urzędowi.

— Oba znaki są słowne, oba identyczne. W tej sytuacji trzeba zbadać towary, które mają być nimi oznaczane — uzasadniała sędzia Magdalena Bosakirska.

Zdaniem sądu, w klasie 19. towary są ewidentnie jednorodzajowe jako niemetalowe materiały budowlane. Co się zaś tyczy klasy 17., mają one wspólną cechę — służą do izolacji.

— W tej sytuacji nawet profesjonalny klient może dojść do wniosku, że firma, produkująca dotychczas hydroizolacje, rozszerzyła działalność na izolacje termiczne czy akustyczne. A to godziłoby w podstawową funkcję znaku towarowego, jaką jest rozróżnianie produktów i usług — stwierdziła sędzia.

Wyrok jest nieprawo-mocny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu