Mecenas uprawia marketing

Albert Stawiszyński
opublikowano: 17-09-2007, 00:00

Doskonała znajomość prawa nie gwarantuje kancelarii utrzymania się na rynku. Coraz częściej liczy się dobry marketing.

UsŁugi prawne Kampanie wizerunkowe kancelarii są możliwe w środkach przekazu

Doskonała znajomość prawa nie gwarantuje kancelarii utrzymania się na rynku. Coraz częściej liczy się dobry marketing.

Na reklamowym billboardzie po jednej stronie widnieje kobiecy biust, a po drugiej umięśnione ciało młodego mężczyzny. Na takim tle duży napis: „Życie jest krótkie! Weź rozwód”. Plakatem takim kancelaria prawnicza Fetman, Garland i Wspólnicy chciała zdobyć nowych klientów. Nie u nas, w USA. Nawet jednak mieszkańcy Chicago uznali tę akcję za niesmaczną. Plakaty szybko usunęli pracownicy miejscy. Radni dopatrzyli się, że kancelaria nie miała zezwolenia na kampanię. Mimo to jej prawnicy cieszyli się, bo szum wokół akcji napędził im masę klientów.

Wykorzystać media

Czy szokujące działania marketingowe mogliby przeprowadzić polscy prawnicy? Nie. Radców i adwokatów obowiązuje zakaz reklamy, wpisany do zasad ich etyki.

— Zakazana jest reklama, ale dozwolona jest informacja. Radcy prawnemu wolno w prasie czy w internecie zamieścić ogłoszenie o tym, w czym się specjalizuje, jakie ma tytuły naukowe itd. Informacja nie może mieć charakteru wartościującego. Nie wolno chwalić się np. wygranymi procesami — mówi Maciej Bobrowicz, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych, autor pierwszej w Polsce książki poświęconej marketingowi usług prawniczych.

Podobne reguły obowiązują adwokatów. Kancelariom wolno organizować duże kampanie wizerunkowe (informacyjne). Nie zdarza się to zbyt często, ale szlaki powoli są przecierane. Przykładem kancelaria Modrzejewski, Wypychowska, Gersdorf, która kilka lat temu, jedna z pierwszych w Polsce, zdecydowała się na taki krok. W prasie przez kilka tygodni ukazywał się wizerunek skrzypiec wraz z nazwą kancelarii i jej adresem internetowym.

— Nie chodziło o zdobycie nowych klientów. Na początku roku zmieniły się nazwa kancelarii i jej forma prawna. Postanowiliśmy o tym poinformować — przekonywała wówczas Małgorzata Wypychowska, wspólnik kancelarii.

Kampania doszła do skutku dzięki liberalizacji zakazu reklamy, którego dokonał Krajowy Zjazd Radców Prawnych w listopadzie 2003 r. W tym roku zmiany mogą pójść znacznie dalej.

— Komisja ds. zmian w kodeksie etyki zakończyła w minioną sobotę swoją pracę. Na najbliższym zjeździe radców prawnych w listopadzie zostanie poddany pod głosowanie projekt zmian zasad etyki w zasadzie znoszący zakaz reklamy — informuje Maciej Bobrowicz.

Marketing niezakazany

Kampanie medialne kancelarii są tylko elementem tzw. marketingu usług prawniczych, zyskującego na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych coraz większą popularność.

— Kancelaryjny marketing to przede wszystkim wiedza o nawiązywaniu relacji z klientami i ich utrzymywaniu. Działania marketingowe kancelarii są bardzo zróżnicowane — wyjaśnia Maciej Bobrowicz.

Ot, choćby działalność pro publico bono, w którą angażują się kancelarie, np. uczestniczą w konkursach. Niektóre przygotowują też dla klientów — napisane w formie dla laików — biuletyny z informacjami o nowościach w prawie. Jeszcze inne bardzo duże znaczenie przywiązują do wyglądu biura, wizytówek czy nawet rachunku dla klienta.

— Zmienił się charakter pracy kancelarii. Zwiększyła się konkurencja na rynku. Dlatego poza znajomością prawa znaczenia nabiorą inne atuty prawników, takie jak umiejętność komunikowania się z klientem czy znajomość technik negocjacji i mediacji — przewiduje Maciej Bobrowicz.

Albert Stawiszyński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy