ElevenLabs, założona przez Polaków Matiego Staniszewskiego i Piotra Dąbkowskiego międzynarodowa firma zajmująca się tworzeniem systemów generowania i przetwarzania głosu oraz tekstu na głos z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, nie jest już unicornem, ale decacacornem. Unicorn, czyli jednorożec, to start-up wyceniany na co najmniej 1 mld USD. ElevenLabs rok temu zyskało miano potrójnego jednorożca. Dziś to decacorn, czyli spółka wyceniana na co najmniej 10 mld USD. A dokładne na 11 mld USD (w przeliczeniu 40 mld zł), bo taką wartość przyjęto w ogłoszonej w środę, 4 lutego, rundzie finansowania serii D.
Przewodził jej amerykański fundusz Sequoia, jeden z największych na globalnym rynku venture capital, którego aktywa sięgają ok. 60 mld USD. Historycznie był inwestorem m.in. Apple'a, Nvidii i Google'a, a obecnie w portfelu ma m.in. Bolta.
Sequoia wprowadzi swojego przedstawiciela do rady dyrektorów ElevenLabs, w której zasiadają już Mati Staniszewski, Piotr Dąbkowski oraz reprezentująca fundusz a16z (Andreessen Horowitz) Jennifer Li. Będzie nim Andrew Reed, partner w Sequoi, który współpracuje z takimi spółkami jak Bolt, Klarna, Strava i Robinhood.
- Mati i Piotr to wybitni założyciele i liderzy. Zbudowali ElevenLabs, czyniąc z niego jedną z najbardziej udanych i wpływowych firm w globalnym ekosystemie AI. Od światowej klasy badań przez imponujące narzędzia kreatywne po korporacyjnych agentów głosowych działających na dużą skalę - ElevenLabs zmienia sposób, w jaki ludzie komunikują się i wchodzą w interakcję z technologią, organizacjami i instytucjami oraz ze sobą nawzajem. To zaszczyt dołączyć do ich rady - mówi Andrew Reed, cytowany w komunikacie spółki.
Przy okazji nowej rundy finansowania Andreessen Horowitz czterokrotnie zwiększył zaangażowanie kapitałowe, a fundusz Iconiq - trzykrotnie. Spółka ma przeznaczyć pozyskane pieniądze m.in. na rozwój działalności badawczej i produktów oraz rozbudowę zespołów w Londynie, Nowym Jorku, San Francisco, Warszawie, Dublinie, Tokio, Seulu, Singapurze, Bengaluru, Sydney, Sao Paulo, Berlinie, Paryżu i Meksyku.
Od jednorożca do decacorna
Gdyby ElevenLabs weszło na polską giełdę, z kapitalizacją na poziomie 40 mld zł stałoby się siódmą lub ósmą co do wielkości spółką i trafiło do indeksu WIG20. Firma działa od czterech lat, a inwestorzy wyceniają ją wyżej niż Allegro, Dino czy LPP - oraz dwa razy wyżej niż Asseco, czyli największą polską firmę IT. Wycena jest tylko nieco niższa od kapitalizacji mBanku.
Spółka powstała w 2022 r. i początkowo rozwijała narzędzia do zamiany tekstu na mowę bazujące na AI. Cztery lata badań nad produktem przyniosły duży postęp. Narzędzia ElevenLabs generują dziś znacznie więcej niż sam głos. Tworzą dźwięki w czasie rzeczywistym i zmieniają głos, ale zachowują przy tym styl mówcy, jego maniery, westchnienia czy charakterystyczne pauzy. Firma idzie dalej. Chce, by rozmowa z urządzeniami elektronicznymi stała się tak naturalna jak z człowiekiem. Dlatego jej technologia współpracuje z dużymi modelami językowymi, jak ChatGPT czy Gemini, co jest też wykorzystywane przez klientów biznesowych, m.in. do obsługi w call center.
Z technologii spółki korzystają platformy społecznościowe, twórcy internetowi oraz media. Rozwiązania te trafiają też do gier i działów obsługi klienta, gdzie wspierają agentów głosowych AI. W styczniu tego roku logo ElevenLabs pojawiło się na bolidach Formuły 1. Spółka została też oficjalnym partnerem technologicznym Audi Revolut F1 Team.
Przy okazji ogłoszenia nowej rundy kapitałowej ElevenLabs opublikowało również znaczącą aktualizację modeli agentów głosowych, zapewniającą krótszy czas reakcji i większą ekspresję dzięki usprawnieniom w zachowaniu płynności dialogu (turn-taking) oraz nowemu modelowi konwersacyjnemu Eleven v3.
- Zaczęliśmy od zbudowania głosu, który brzmiał jak ludzki - i to nam się udało. Dziś wraz z czołowym w skali światowej zespołem badawczym tworzymy modele obejmujące całą gamę usług audio: syntezę mowy, transkrypcję, muzykę, dubbing i modele konwersacyjne. Idziemy jednak o krok dalej, optymalizując je pod kątem najlepszych doświadczeń produktowych, które naszym zdaniem zdefiniują na nowo rynkowe standardy - mówi Piotr Dąbkowski.
Mati Staniszewski dodaje, że pozyskane finansowanie pozwoli spółce wyjść poza sam głos i rozbudować m.in. ofertę łączącą usługi audio z modelami wideo oraz budowanie agentów AI potrafiących mówić, pisać i podejmować działanie.
- Pozostajemy głodni sukcesu, wiedząc, jak wczesny jest to etap rozwoju branży - budujemy firmę z myślą o debiucie giełdowym i dalszej przyszłości - mówi Mati Staniszewski.
We raised $500M at an $11B valuation to transform how people interact with technology. pic.twitter.com/bF7K6mYOLZ
— ElevenLabs (@elevenlabsio) February 4, 2026
Pieniądze od gigantów
To piąta runda finansowania start-upu, która bezpośrednio zasiliła kasę spółki. Pierwsi inwestorzy wsparli ją w styczniu 2023 r. kwotą około 2 mln USD. W tej grupie znalazło się kilku aniołów biznesu z Polski oraz fundusze Credo Ventures i Concept Ventures. Kolejne rundy opiewały na znacznie wyższe sumy: od 19 mln USD przez 80 mln USD po 180 mln USD. W spółkę inwestowały największe fundusze VC, w tym Andreessen Horowitz, Sequoia Capital i Iconiq Growth.
W rundzie ze stycznia ubiegłego roku, poza funduszami VC i aniołami biznesu, udział wzięli inwestorzy strategiczni. Byli to m.in. Deutsche Telekom, LG Technology Ventures, HubSpot Ventures, NTT DOCOMO Ventures i RingCentral Ventures. Na samej inwestycji współpraca się nie skończyła. W styczniu tego roku ElevenLabs ogłosiło partnerstwo z Deutsche Telekom. Głosy wygenerowane przez technologię spółki trafią do obsługi klienta u tego operatora telekomunikacyjnego.
300 mln USD przychodów i zmiana skali
Za coraz większymi rundami kapitałowymi stoją rosnące przychody. W latach 2022–25 spółka uzyskała od inwestorów około 280 mln USD. Pieniądze te pozwoliły zbudować produkt i zyskać międzynarodowy rozgłos. Firma zatrudnia około 400 osób. Ma biura w Londynie, Nowym Jorku, Warszawie, San Francisco, Tokio, Seulu, Rio de Janeiro i Bengaluru.
Spółka podaje, że na początku 2026 r. wypracowuje już 330 mln USD ARR. Wskaźnik ten pokazuje, ile powtarzalnych przychodów firma generuje w skali roku z aktywnych umów i subskrypcji (bez jednorazowych opłat). W podsumowaniu roku umieszczonym w serwisie LinkedIn Mati Staniszewski poinformował, że w ostatnich miesiącach znacząco poszerzył się zakres działalności ElevenLabs. Oferta ewoluowała z pojedynczego produktu do syntezy mowy w kierunku platformy z agentami oraz szerszymi rozwiązaniami audio dla klientów korporacyjnych. Firma uporządkowała też wewnętrzne procesy sprzedażowe i operacyjne.
ElevenLabs to najszybciej rosnący start-up powiązany z polskim rynkiem venture capital. Do spółki przyznają się zarówno Polacy, jak i Brytyjczycy, choć najwięcej inwestują Amerykanie. Dlaczego określamy ElevenLabs jako polski start-up, mimo że główna działalność i zespół znajdują się w dużej mierze za granicą?
Firmę założyli w Londynie dwaj Polacy, którzy wyjechali do Wielkiej Brytanii na studia i tam podjęli pracę. PFR Ventures, który publikuje wraz z Inovo cykliczne raporty o rynku VC, patrzy nie tylko na formalne struktury prawne. Według przyjętej metodologii spółka musi spełnić trzy z czterech kryteriów. Pierwsze to istotny udział pracowników w Polsce w momencie pierwszych inwestycji. Dziś w kraju pracuje 6 proc. zespołu ElevenLabs. Drugie kryterium to obecność polskiego założyciela lub współzałożyciela – ten warunek jest spełniony. Trzecie to udział polskiego kapitału – w firmę inwestuje dziewięciu polskich aniołów biznesu. Ostatnie kryterium to samoidentyfikacja spółki jako polskiej, a za taką uważają ją sami założyciele.
Zachowaliśmy większość naszego pakietu w ElevenLabs. Sprzedaliśmy jedynie część, żeby wygenerować DPI [z ang. distributed to paid-in capital, czyli pieniądze do wypłacenia - red.] dla naszych inwestorów. Przy każdej rundzie finansowania podejmujemy odrębną decyzję na temat naszego dalszego udziału. Ale choć 11 mld USD to bardzo ładna liczba, naszą intencją jest pozostać akcjonariuszem ElevenLabs do IPO, a nawet jeszcze dłużej.
ElevenLabs to najszybciej rosnąca spółka, jaką widzieliśmy – rozwija się w tempie jeszcze szybszym niż UiPath [rumuński jednorożec technologiczny - red.]. Firmę wyróżniają: niesamowita jakość badań nad AI, tempo wdrażania pomysłów i obsesyjne wręcz skupienie na kliencie. To przekłada się na silną pozycję w świadomości kontrahentów – menedżerowie są wręcz awansowani za podpisanie kontraktu z ElevenLabs.
