Melon Fashion mości się w Polsce

Rosyjska grupa odzieżowa sprowadzi nad Wisłę trzy szyldy. To krok do ekspansji – może nie chodzić o skalę, ale unijny adres

Wywodząca się z Sankt Petersburga odzieżowa Melon Fashion Group robi z Polski przyczółek na Europę. Mający ponad 560 odzieżowych sklepów Rosjanie działają głównie na rodzimym rynku, a jedna piąta jest franczyzą. W Polsce właśnie otworzyli pierwszy pod szyldem Befree, jednej z trzech swoich marek. Pozostałe — Zarina i Love Republic — również mają zawitać nad Wisłę.

Znana twarz:
Zobacz więcej

Znana twarz:

Irina Shayk, modelka o międzynarodowej sławie promuje rosyjską markę Love Republic, należącą do koncernu Melon, który właśnie zawitał do Polski. East News

Zeszły rok miał być pierwszym w stronę uczynienia z grupy czołowego międzynarodowego gracza — wynika z ostatniego dostępnego raportu rocznego (za 2015 r.). Wtedy też obroty grupy sięgnęły prawie 12,6 mld rubli. Odzież reklamują rosyjskie modelki ze światowych wybiegów — Irina Shayk i Natalia Vodianova.

Naturalny wybór

— Polska była naturalnym wyborem — to dziś najbliższy nam rynek. Jesteśmy obecni w Rosji, na Ukrainie, w Białorusi, Kazachstanie, Armenii i Gruzji, a Polska jest pierwszy krajem UE, w którym działamy i ma być przyczółkiem ekspansji w regionie. Dokładnych kierunków i terminów rozwoju na tym etapie nie ujawniamy — mówi Swietłana Riabinina, rzecznik Melon Fashion Group. Szyld Befree pojawił się w Poznaniu. Druga placówka tej marki pojawi się w tym roku, za nią mają pójść też dwa pozostałe koncepty Rosjan — Zarina i Love Republic.

— Sklepy otwieramy na razie własnymi siłami. Na dalszym etapie nie jest wykluczona franczyza — dodaje Swietłana Riabinina, nie chcąc ujawnić kwoty inwestycji w Polsce. Szefem polskiej spółki grupy jest Maciej Borys, jeden z byłych dyrektorów sprzedaży w LPP, naszego giganta odzieżowego, właściciela m.in. Reserved, House, Mohito i Cropp, obecnego również na Wschodzie.

Skala czy adres

— Na naszym rynku jest miejsce dla kolejnych firm. To rynek rozdrobniony, każde wejście jest możliwe, ale sukces nie jest gwarantowany. Część marek przychodzi, część wychodzi. My także debiutujemy na kolejnych rynkach i próbujemy się tam przebić, m.in. w Kazachstanie czy Białorusi — komentuje Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP. Jego zdaniem, odzieżowe gusty Polek i Rosjanek są różne.

— Rosjanki lubią rzeczy m.in. bardziej kolorowe, więc kolekcja na polski rynekwymaga pewnego dostosowania, zwłaszcza że Polska to rynek trudny, z dużą konkurencją i agresywną ekspansją internetowych firm — dodaje Przemysław Lutkiewicz. Z rozwoju w Polsce zrezygnowało już wiele modowych marek. Ostatnio m.in. Marks & Spencer i Topshop, a wcześniej GAP czy River Island.

— Po liczbie wejść i wyjść widać, że zagraniczne marki mają problem z zaistnieniem u nas na dobre, bo Polska różni się i od rynków wschodnich, i od zachodnich. Klient najczęściej nie akceptuje wyższej ceny, ale jednocześnie nie życzy sobie niskiej jakości. Ponadto jest przywiązany do kilku marek, które naprawdę lubi, a jego lojalność wobec kilku szyldów już znanych i lubianych jest dość duża. Rośnie też konkurencja — marki odzieżowe z masowego segmentu coraz częściej konkurują z odzieżą z supermarketów — komentuje Agnieszka Górnicka, prezes firmy badawczej Inquiry. Zastanawia się, jaka będzie strategia grupy.

— Być może w Polsce nie będzie chciała osiągnąć dużej skali, ale po prostu zaistnieć. Stąd, już z poziomu UE, znacznie łatwiej przecież handlować z Europą Zachodnią. Być może to jest właśnie najważniejsze — mówi Agnieszka Górnicka.

 

Słone porażki…

Przykłady nieudanych rosyjskich inwestycji można mnożyć, powody niepowodzeń również. W 2012 r. rosyjska firma Acron kupiła kilkanaście procent akcji Grupy Azoty, po czym ogłosiła wezwanie do sprzedaży kolejnych. Chciała mieć 66 proc. Na przejęcie nie zgodził się jednak skarb państwa. Rosjanie zdołali objąć tylko 20 proc. akcji chemicznej firmy. W tym tygodniu Acron ogłosił, że zamierza wycofać się z inwestycji w Grupę Azoty. Intrall w 2003 r. kupił od syndyka Deawoo Motor Polska (DMP) prawa i urządzenia do produkcji dostawczych lublinów. Zakład padł, bo w 2007 r. dostawcy i syndyk DMP złożyli wniosek o upadłość z układem. W 2011 r. firma wróciła do Polski z projektem centrum inżynieryjnego i zakładu prototypów w pobliżu Szczecina, który nie wypalił. Przed trzema laty konflikt na Ukrainie i agresywna polityka gazowa Rosji skłoniły polski rząd do odmówienia koncesji poszukiwawczych w Polsce firmie RWE Dea, przejętej wcześniej przez kapitał rosyjski, bo ocenił to jako „zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa”. Jesienią zeszłego roku sklepy obuwnicze nad Wisłą zamknęła firma Kari. W 2015 r. zniknęła też rosyjska firma obuwnicza Centro Fashion. Pod koniec 2014 r. otwarcie biura i poszukiwanie szefa na Polskę prowadził rosyjski gigant słodyczowy United Confectioners. Nie sposób jednak znaleźć ich produkty na sklepowych półkach. [MAG, GRA, MICH]

…słodkie sukcesy

Udanych projektów też nie brakuje, i to w różnych branżach. Świetnie rozwija się Luxoft, firma IT. Jednak choć jej założyciele wywodzą się z Rosji, to Luxoft w ostatnich latach wszedł na NYSE, zatrudnia międzynarodowy zespół menedżerów, a kadra zarządcza mieszka w Szwajcarii. Pożyczkowy Vivus ma natomiast korzenie estońskie, ale kontrolowany jest przez 4Finance, spółkę należącą do imperium finansowego oligarchy Olega Bojki, specjalizującą się w szybkich pożyczkach internetowych. Działa niemal w całej Europie i Ameryce Południowej, ale perłą w koronie jest Polska, gdzie biznes pożyczkowy wystartował jako pierwszy, okrzepł, zdobył doświadczenie i przynosi największe dochody. Oprócz Vivusa, który jest twórcą i liderem krajowego rynku chwilówkowego, do grupy należą marki: Zaplo, SMSKredyt i Friendly Finance. Numerem jeden rynku wódki jest natomiast CEDC, producent m.in. Żubrówki, należący do rosyjskiego przedsiębiorcy Roustama Tariki. [MAG, BAM, EG]

9,9 mln EUR Tyle w 2015 r. wyniosły rosyjskie inwestycje bezpośrednie w Polsce. Były mniejsze niż chociażby z Chorwacji — wynika z danych NBP...

339,8 mln EUR …a tyle na koniec 2015 r. wynosiły całkowite inwestycje z Federacji Rosyjskiej, podczas gdy na koniec 2006 r. było to ponad 500 mln EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska współpraca Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Melon Fashion mości się w Polsce