Menedżer równa się milioner

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2014-07-08 00:00

GIEŁDA: Członkowie władz spółek z GPW zarabiają przeciętnie 1,17 mln zł rocznie, czyli niespełna 100 tys. zł miesięcznie.

Niższe premie z powodu słabszych wyników, więcej programów fantomowych i zrównywanie się wynagrodzeń szefów spółek państwowych i prywatnych — to najważniejsze wnioski z raportu firmy PwC, który podsumowuje zarobki członków władz giełdowych firm z indeksów WIG20, mWIG40 i sWIG80. W 2013 r. przeciętnie na konto prezesa trafiło 1,51 mln zł, o 1 proc. mniej niż rok wcześniej, a konto przeciętnego członka zarządu zasilone zostało sumą 1,1 mln zł — to 2 proc. mniej niż w 2012 r. Lekki spadek zarobków to głównie konsekwencja zmniejszenia o 9 proc. premii, które stanowią jedną trzecią łącznego wynagrodzenia.

— Na wielu bardziej rozwiniętych rynkach część zmienna wynagrodzenia jest znacznie większa niż w Polsce. Stosunkowo mało agresywne kształtowanie pakietu jest jednak charakterystyczne dla krajów naszego regionu i wpisuje się w nurt ograniczania ryzyka w odniesieniu do wynagrodzeń osób zarządzających spółkami publicznymi — podkreśla Dominika Jędrzejewska, starszy konsultant w zespole Human Resources Services w PwC.

Szefowie czołowych spółek z warszawskiej giełdy wciąż najczęściej motywowani są opcjami na akcje. To też odróżnia nas od rozwiniętych rynków, gdzie najpopularniejsze jest przyznawanie akcji za wyniki. Coś się jednak zaczyna zmieniać, bo w 2013 r. w 15 proc. badanych spółek istniały programy fantomowe, oparte na akcjach własnych. Rok wcześniej odsetek firm, stosujących ten sposób motywowania, wynosił zaledwie 2 proc. Według danych, zebranych przez PwC, zniknęła różnica w poziomie wynagradzania w największych spółkach z udziałem skarbu państwa w porównaniu z sektorem prywatnym. W średniakach z mWIG40 zmniejszyła się ona do 20 proc.

Możesz zainteresować się również: