PAP: Przed sądem w Duesseldorfie rozpoczął się w środę proces sześciu niemieckich menedżerów, byłych członków władz koncernu Mannesmann. Zarzuca się im działanie na szkodę akcjonariuszy, nadużycie ich zaufania.
Na ławie oskarżonych zasiedli m.in. prezes największego niemieckiego banku Deutsche Bank, Josef Ackermann, oraz były szef niemieckiego związku metalowców IGMetall, Klaus Zwickel.
Prokuratura zarzuca im ciężkie nadużycie zaufania, ponieważ jako członkowie rady nadzorczej Mannesmanna zezwolili na wypłacenie premii w łącznej wysokości 57 mln euro. Zdaniem oskarżenia, decyzja była niekorzystna dla akcjonariuszy. Oskarżonym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Wysokie premie wypłacono w 2000 r. po przejęciu niemieckiegokoncernu przez brytyjski Vodafone, m.in. przewodniczącemu
zarządu Klausowi Esserowi (15 mln euro) i szefowi rady nadzorczej Joachimowi Funkowi (3 mln euro). Obaj menedżerowie
objęci są oskarżeniem.
Niemieckie media uznały proces za jedno z najbardziej spektakularnych wydarzeń w historii sądownictwa RFN. Renomowani
obrońcy zabiegali o wycofanie aktu oskarżenia, jednak sąd podjął we wrześniu ubiegłego roku decyzję o rozpoczęciu procesu. Akt oskarżenia liczy 460 stron.