Rynek aplikacji biznesowych dla MŚP zdominowali polscy producenci. Największy w nim udział ma jednak firma Billa Gatesa.
Według prognoz agencji analitycznej DiS, rynek aplikacji „pudełkowych” i małych systemów ERP osiągnie w roku 2006 wartość 430 mln zł. Dla porównania, w 2003 r. szacowana była ona na 312,9 mln zł, przy czym proporcje kwotowe świadczą o większej atrakcyjności rynku oprogramowania dla średnich firm (zatrudniających 50-250 osób). Od kilku lat wartość oferty oprogramowania dla małych firm (zatrudniających do 50 osób) stanowi zaledwie jedną czwartą rynku oprogramowania dla małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), podczas gdy oprogramowanie dla średnich to aż trzy czwarte tego rynku. Roczne nakłady na informatykę w przeciętnym średnim przedsiębiorstwie wynosiły w 2003 r. blisko 700 tys. zł, podczas gdy przeciętne nakłady na informatykę w małym przedsiębiorstwie nie przekraczały 350 zł.
Obce górą
Rynek oprogramowania dla MŚP od początku istnienia znajduje się prawie wyłącznie w rękach polskich producentów. Z 217 najistotniejszych produktów tylko 19 tytułów to programy zagraniczne, pochodzące głównie ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Szwecji. Największe przychody z aplikacji biznesowych dla tego sektora osiąga jednak koncern Billa Gatesa.
— Kupując Great Plains i Navision, Microsoft przejął po prostu firmy o silnej pozycji na polskim rynku. Jednak ten rynek jest bardzo rozdrobniony i Microsoft będzie miał szczęście, jeśli w ciągu dwóch lat zwiększy swój udział w rynku do 7 proc. — uważa Andrzej Dyżewski, właściciel biura DiS.
Nowe kierunki rozwoju
Z analiz produktów wynika, że w obliczu integracji z Unią pakiety oprogramowania dla MŚP zostały poddane kolejnym przeobrażeniom. Według DiS, znakami przemian była wzrastająca popularność oprogramowania wyposażonego w funkcje obsługi dokumentacji Intrastat, wzrost oferty narzędzi wspomagania handlu mobilnego, aplikacji wyposażonych w funkcje obsługi magazynów wysokiego składowania, ale także, nieco mniej europejską, funkcję obsługi windykacji.
