Miller zdziwiony wypowiedzią Prodiego ws. kontraktu na F-16

22-04-2003, 09:00

Premier Leszek Miller wyraził w radiowych "Sygnałach Dnia" zdziwienie wypowiedzią przewodniczącego Komisji Europejskiej Romano Prodiego, który w sobotę w wywiadzie dla "La Repubblica" okazał niezadowolenie, że w dzień po podpisaniu traktatu w Atenach, Polska podpisała gigantyczny kontrakt na zakup amerykańskich myśliwców F-16.

- Jestem tym o tyle zdziwiony, że przecież przetarg został rozstrzygnięty w dniu 27 grudnia i wszyscy o tym wiedzieli - powiedział premier we wtorkowych "Sygnałach Dnia".

- Chciałem podkreślić z wielką satysfakcją, że żaden z konkurentów startujących w tym przetargu nie zgłosił żadnych reklamacji. To oznacza, że nie można zarzucić procedurze przetargowej jakichś nieuczciwości, nierzetelności. Wszystko odbyło się przy otwartej kurtynie, z poszanowaniem wszystkich procedur. Tak więc nie ma powodów, żeby w tej chwili właśnie podnosić jakiś alarm. Być może ta wypowiedź była podyktowana jakąś szczególną potrzebą. Pewnie w przyszłości się o tym przekonamy - dodał Miller. Premier zapowiedział, że będzie o tym rozmawiał z komisarzem UE ds. rozszerzenia Guenterem Verheugenem, który we wtorek przyjeżdża do Polski.

Premier podkreslił w radiowej wypowiedzi, że Polska poza Unią Europejską, to kraj drugiej kategorii skazany na życie na marginesie i powolny rozwój gospodarczy. Powołując się na raport niezależnych instytucji ekonomicznych na temat korzyści i kosztów przystąpienia Polski do UE, powiedział, że po wstąpieniu do Unii Polska ma wielką szansę zrównania się poziomem rozwoju z krajami, którym teraz zazdrości.

Leszek Miller przekonywał, że jeśli Polska pozostanie poza Unią, z kraju odpłynie kapitał zagraniczny, bo jego właściciele będą woleli inwestować gdzie indziej. Pozostaniemy odgrodzeni barierami celnymi, co nie wpłynie dodatnio na rozwój handlu i gospodarki.

Polska młodzież nie będzie mogła swobodnie studiować na wybranych przez siebie uczelniach a Polacy nie będa mogli swobodnie poruszać się po świecie. Premier zauważył, że po wstąpieniu do Unii poprawa nie nastąpi od razu, jednak jest pewna w perspektywie rozwoju naszego kraju w ramach wspólnoty europejskiej.

- Wejście do Unii to początek wielkiego remontu naszego kraju i wielkiej modernizacji naszego państwa. Każdy kto nawołuje do głosowania w referendum przeciwko przystąpieniu Polski do Unii, skazuje nasz kraj i społeczeństwo na byt drugiej kategorii - uważa premier Leszek Miller.

PK, IAR

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Miller zdziwiony wypowiedzią Prodiego ws. kontraktu na F-16