Minister wydoił KGHM

Agnieszka Berger
opublikowano: 2007-05-31 00:00

Skarb państwa nie dał się nabrać zarządowi. Tak komentują analitycy decyzję o wypłaceniu akcjonariuszom niemal całego zysku KGHM.

Prztyczek dla zarządu spółki

Skarb państwa nie dał się nabrać zarządowi. Tak komentują analitycy decyzję o wypłaceniu akcjonariuszom niemal całego zysku KGHM.

3,395 mld zł na dywidendę. Taką decyzję podjęło wczoraj walne zgromadzenie akcjonariuszy KGHM zdominowane przez skarb państwa, który ma 41,79 proc. akcji spółki miedziowej. To bardzo miła niespodzianka dla inwestorów giełdowych. Analitycy nie mają wątpliwości. Decyzja Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) to prztyczek w nos zarządu KGHM.

— MSP nie dało się nabrać na programy inwestycyjne prezentowane przez zarząd. To plany przedstawiane od lat — zawsze wtedy, kiedy zbliża się decyzja o podziale zysku. Założenia zarządu, że w latach 2007-08 spółka zdoła kupić PAK (Zespoł Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin), dokupić Polkomtela i przejąć spółkę górniczą, są bardzo optymistyczne. Poza tym nie widzę powodu, by pod inwestycję w akcje operatora Plusa KGHM nie mógł się zadłużyć. Sądzę, że ceny miedzi będą wysokie jeszcze przez dwa lata. Tymczasem kończą się kosztowne transakcje zabezpieczające, co oznacza, że w najbliższych latach w kasie spółki odłoży się dużo gotówki. Skarb podjął dobrą decyzję — ocenia Michał Marczak, analityk DI BRE.

Kurs w górę

Zdaniem Flawiusza Pawluka, analityka DM BZ WBK, decyzja o tak wysokiej dywidendzie to w krótkiej perspektywie bardzo dobra wiadomość dla rynku. Jak wpłynie na spółkę w długim okresie, trudno przewidzieć, bo wahania cen miedzi o 2-3 tys. USD za tonę w ciągu kilku miesięcy to norma, a ich wpływ na wyniki kombinatu jest decydujący.

— Różnica w cenie miedzi na poziomie 1 tys, USD za tonę w skali roku oznacza, że zysk netto KGHM może być wyższy lub niższy o około 1 mld zł. Perspektywy są jednak zachęcające, więc ewentualny wzrost długu spółki powyżej 4 mld zł nie powinien jej zaszkodzić — dodaje Flawiusz Pawluk.

Analityk nie ma wątpliwości, że po decyzji walnego kurs akcji KGHM „zasługuje na kilkuprocentowy wzrost”.

— Rynek zdyskontował dywidendę na poziomie 9-10 zł za akcję. Tymczasem akcjonariusze dostaną po 17 zł. — mówi ekspert DM BZ WBK.

Samobójczy marketing

Po niespodziewanej decyzji walnego na rynku powtarzają się komentarze, że akcja marketingowa spółki, której celem było przekonanie akcjonariuszy o dużych potrzebach inwestycyjnych KGHM, nie tylko nie przyniosła pożądanego rezultatu, ale wręcz stała się gwoździem do trumny dla strategii zarządu. Nie zmienia to faktu, że dzięki sowitej wypłacie z kasy spółki miedziowej skarb państwa jednym ruchem zrealizował 40 proc. planowanych na ten rok wpływów z dywidend. Na jego akcje przypadnie aż 1,4 mld zł zysku.

Pytanie, jak po takiej decyzji resort skarbu wyobraża sobie sfinansowanie przez KGHM odkupu akcji PAK, które państwo chce odzyskać od Elektrimu? Postawiliśmy je MSP, ale do czasu zamknięcia tego wydania „PB” nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Zdaniem Michała Marczaka, jeśli transakcja będzie zrealizowana po wakacjach, KGHM powinien poradzić sobie.

— Decyzja MSP o dywidendzie może jednak również oznaczać, że — znając warunki stawiane przez Zygmunta Solorza-Żaka (kontrolującego Elektrim — red.) — resort skarbu już wie, że do zakupu nie dojdzie — dodaje analityk.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce