Monitoring z kartą

Dorota Gąsowska
opublikowano: 19-10-2006, 00:00

I duża firma flotowa, i małe przedsiębiorstwo transportowe mogą odnieść wiele korzyści z używania kart paliwowych.

Według badań firmy DKV, około 12 proc. polskich firm transportowych używa kart paliwowych. Ponad połowa to przedsiębiorstwa transportu międzynarodowego, a zaledwie kilka procent to krajowi przewoźnicy regionalni i lokalni. Emitenci kart widzą w tym swoją szansę.

— Zadanie jest niezwykle trudne, w dużym stopniu zależne od zmiany mentalności polskich firm. Dziś główne obawy związane z płaceniem kartami na rynku krajowym sprowadzają się do błędnego przekonania, że tankowanie przy pomocy kart jest za drogie (27 proc.). Lokalni przewoźnicy z przyzwyczajenia wolą płacić gotówką za wszystkie zakupy. Niezwykle trudno jest dotrzeć z informacją o nowych usługach do przedsiębiorstw, które praktycznie nie korzystają z internetu, rzadko interesują się prasą specjalistyczną i sporadycznie biorą udział w spotkaniach branżowych — podkreśla Barbara Kubaj, dyrektor biura DKV Euro Service.

Obecnie dostępne są dwa typy kart. Pierwszy to karty paliwowe koncernów, które ograniczają możliwość tankowania do własnych stacji (np. BP czy EuroShell). Drugi to karty typu Routex i AS24 — niezależne, które działają ponad koncernami i których emitenci mają podpisane umowy ze wszystkimi liczącymi się sieciami stacji w danym kraju (np. DKV Card i UTA).

— Brakującym rozwiązaniem, jest jedna karta paliwowa, z której można byłoby korzystać na wszystkich stacjach w całym kraju, a ponadto dokonać za jej pośrednictwem płatności, np. w serwisie. Wprawdzie na rynku funkcjonuje kilka kart, które pozwalają na płatności nie tylko na stacjach jednej sieci, ale wciąż nie zapewniają one użytkownikowi pełnej swobody wyboru — wskazuje Tomasz Matujewicz, kierownik działu rozwoju LeasePlan Fleet Management.

Nietypowe do kontroli

Na rynku istnieją dwa typy kart: paliwowe i paliwowo-serwisowe. Pierwsze — wydawane przez koncerny paliwowe — są związane jedynie z tankowaniem. Obejmują m.in. bezgotówkową zapłatę za paliwo, bieżące rejestrowanie każdej transakcji, elektroniczne fakturowanie i raportowanie czy zestawienie cen paliwa na stacjach.

— Z kolei karty paliwowo-serwisowe obok wymienionych wyżej usług umożliwiają dodatkowo opłacanie przejazdów autostradami, tunelami, mostami i promami, napraw i serwisu na trasie oraz pogotowia awaryjnego, usług doradczych (m.in. dobór miejsc tankowania w zależności od rodzaju transportu i trasy), usług fakturowania netto i zwrotu zagranicznego podatku VAT, planowanie tras na podstawie aktualnych cen paliwa — wymienia Barbara Kubaj.

Karty paliwowe są także pomocne w ograniczeniu nadużyć dokonywanych przez kierowców. Jest to możliwe za pomocą dwóch rozwiązań: odpowiedniego programowania karty oraz tworzenia szczegółowych raportów.

— Jednakże nie wszystko można zablokować na poziomie karty, dlatego warto kontrolować i analizować na bieżąco, w jaki sposób jest ona użytkowana i jakiego rodzaju zakupy są przy jej użyciu dokonywane. Dzięki temu firmy flotowe są w stanie tworzyć tzw. raporty paliwowe, które pozwalają na analizę wszystkich transakcji dokonywanych za pomocą karty. Klient informowany jest tylko o transakcjach nietypowych, wyselekcjonowanych z długiej listy. W zależności od potrzeb mogą one wskazywać np. na używanie karty paliwowej w weekend, powiedzmy między godziną 17.00 w piątek a godziną rozpoczęcia pracy w poniedziałek — radzi Tomasz Matujewicz.

Uszyta na miarę

Zaletą kart jest także możliwość dopasowania do potrzeb firmy transportowej czy flotowej.

— Każda karta jest zaprojektowana według wytycznych klienta. Oferujemy karty gotówkowe i bezgotówkowe — w zależności od formy płatności karty przypisane są m.in. do pojazdu, osoby czy firmy (na okaziciela). Każda może być także dodatkowo modyfikowana: z ograniczoną dostępnością grup towarowych, z limitem ilościowym, z zaznaczoną koniecznością podawania przez kierowcę stanu licznika lub numeru stanowiska kosztowego — tłumaczy Robert Stępniak z biura prasowego Grupy Lotos.

Zdaniem Tomasza Matujewicza, korzystanie z kart paliwowych jest zawsze opłacalne. Korzyści pojawiają się nawet w przypadku flot liczących kilka samochodów. Liczba faktur za paliwo jest bowiem zmniejszona, a dane uzyskuje się w postaci elektronicznej. Korzyści te może ograniczać wymóg zabezpieczenia finansowego (np. w postaci gwarancji lub depozytu), który na mniejsze firmy nakładają niektóre z koncernów paliwowych.

— Znaczenie kart paliwowo-serwisowych jest tym większe, im liczniejszą flotę ma dane przedsiębiorstwo bądź im samochody dokonują większych przebiegów. W przypadku firm transportowych (szczególnie międzynarodowych) karta serwisowa staje się elementem obowiązkowym portfela kierowcy. Dzięki temu można wyeliminować niedogodności związane z przewozem dużych kwot. Obecnie coraz bardziej opłacalne staje się korzystanie z kart przez małe i średnie firmy, takie jak małe biura turystyczne, drobni producenci transportujący swoje wyroby we własnym zakresie na terenie kraju i Europy, firmy przewozowe oraz firmy mające tabor samochodów osobowych — dodaje Bartłomiej Jórczak, pełnomocnik zarządu UTA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Gąsowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu