Stratedzy banku inwestycyjnego wskazują, że do trwałego wzrostu amerykańskiego rynku akcji potrzebne jest spełnienie czterech warunków. Dwa: optymizm co do umowy handlowej z Chinami i stabilizacja rewizji prognoz wyników, już nastąpiły.
- Dwa pozostałe na naszej liście: bardziej „gołębi” Fed i rentowność obligacji 10-letnich USA poniżej 4 proc. bez recesyjnych danych, wciąż się nie zmaterializowały – głosi raport Morgan Stanley opublikowany w poniedziałek.
Rentowność obligacji 10-letnich USA rośnie obecnie o 7,5 pkt bazowego do 4,464 proc. Ostatni raz poniżej 4 proc. była w październiku ubiegłego roku. Stratedzy Morgan Stanley uważają, że ewentualne przekroczenie 4,5 proc. byłoby negatywne dla wycen amerykańskich spółek.
W ubiegłym tygodniu po posiedzeniu w sprawie polityki pieniężnej szef Fed, Jerome Powell, sygnalizował, że bank centralny USA będzie czekał z decyzjami na wyklarowanie się wpływu polityki administracji Donalda Trumpa na sytuację gospodarczą.
Wilson i jego zespół strategów ocenia, że po przebiciu przez S&P500 oporu wynoszącego 5500 pkt i powrocie do przedziału 5500-6100, w którym indeks znajdował się przed ogłoszeniem przez prezydenta Donalda Trumpa ceł wzajemnych na początku kwietnia, znaczący ruch w górę zależeć będzie od umowy handlowej z Chinami i przyspieszenia rewizji prognoz wyników.
- Następny i najważniejszy techniczny test S&P500 od kiedy około miesiąca temu zaczął się ten rajd to konwergencja 200- i 100-dniowej średniej ruchomej (5750-5800 pkt) – głosi raport Morgan Stanley.
W piątek na zamknięciu S&P500 miał wartość 5659,91 pkt.
