Morze możliwości

Karolina Guzińska
opublikowano: 20-05-2005, 00:00

Opery Verdiego, tajniki golfa, kuchnie świata... Na pokładzie ekskluzywnego statku każda pasja zyska wyjątkową oprawę.

Brydż w parze z hiszpańską księżniczką? Owszem, jeśli tak wypadnie losowanie.

— Arystokratyczną partnerkę dostał nasz klient, zapalony brydżysta. Jakoś się dogadali, język kart jest uniwersalny — opowiada Mariusz Siekierski, specjalista ds. marketingu w Marco Polo Travel.

Partię rozegrano podczas rejsu dla miłośników brydża. Gracze z całego świata walczyli o puchar i nagrodę pieniężną, a statek płynął...

Wesoła winnica

Linie żeglugowe kuszą pasjonatów podróżami tematycznymi: zabytki klasycznej Grecji, sztuka renesansu, strategia planowania finansowego w firmie, sekrety epikurejczyków, tajniki kuchni francuskiej... Są też propozycje dla koneserów dobrych win, zapalonych golfistów i tenisistów, wielbicieli jazzu, country, bluesa czy muzyki klasycznej.

— Statki amerykańskiej linii Seabourn wypływają w 7-dniowe rejsy dla golfistów po Lazurowym Wybrzeżu i Balearach. Chętni grają na najlepszych polach Europy. Królewskie pole golfowe na Majorce to tylko jedna z atrakcji. Spotyka się tu europejska elita: królowie Hiszpanii, Szwecji, Norwegii, brytyjscy książęta... A gdy po całym dniu gry syci wrażeń goście wracają na statek — gdzie wszystko jest „all inclusiv” — czeka na nich nieograniczona ilość francuskiego szampana i rosyjskiego kawioru — kusi Krzysztof Dworczyk, dyrektor generalny Marco Polo Travel.

Seabourn to linia ekskluzywna. Jej nieduże statki — zaledwie 100 kabin dla najwyżej 200 gości — obsługuje tyle osób załogi, ilu jest pasażerów. Firma organizuje wyprawy tematyczne — w zanadrzu ma m.in. podróż na festiwal filmowy do Cannes, czy rejs dla miłośników wina, połączony z degustacją. Na pokładzie znawcy prowadzą wykłady, na lądzie zaś zwiedza się najsłynniejsze winnice Europy i obu Ameryk.

— Zdarzają się fanatycy wykupujący rejs za kilka tysięcy euro tylko po to, by odwiedzić jedną winnicę. Znaną, ale prywatną — jej właściciel pogoniłby psami ciekawskich. Seabourn jednak podpisał z nim umowę, więc mile podejmuje pasażerów rozmową i winem — opowiada Krzysztof Dworczyk.

Rejsy o tematyce kulinarnej to popis najzdolniejszych francuskich kucharzy, wyłapywanych wprost ze szkół mistrzowskich. Prezentowana kuchnia zależy od trasy: np. arabsko-turecka, gdy zwiedza się Turcję i Egipt.

— Pasażerowie linii Seabourn mogą wydawać kolacje w apartamentach. Gospodarz przyjęcia dostaje pager, którym sygnalizuje kelnerowi, kiedy ma wnieść kolejne danie — entuzjazmuje się Krzysztof Dworczyk.

O smakoszach nie zapomina też niemiecka linia Hapag — Lloyd: w czerwcu najlepsi europejscy kucharze i cukiernicy zaprezentują swe umiejętności podczas rejsu statkiem MS Europa.

Gorące rytmy

Kursy salsy i rumby na Karaibach — do czego zachęca hiszpańska linia Pullmantur — to doskonała okazja, by podszkolić swe umiejętności w ojczyźnie tańców latynoamerykańskich.

— Statki wyposażono w kilka sal tanecznych, gra orkiestra specjalizująca się w rumbie... Chcemy tango? To wybieramy rejs z Brazylii do Argentyny — radzi Krzysztof Dworczyk.

Fani jazzu cenią podróże z Gershwinem czy prezentacją młodych jazzowych talentów. A melomani — koncerty profesjonalnych artystów, zatrudnionych na co dzień w filharmoniach i operach. W rejsach z muzyką poważną specjalizuje się zwłaszcza amerykańsko — brytyjska linia Silversea.

— Wyprawa poświęcona Verdiemu rozpoczyna się we Francji. Co wieczór pasażerowie słuchają koncertu — śpiewakom towarzyszy fortepian i skrzypce, czasem kwartet. Statek płynie do włoskich portów, gdzie chętni ruszają na wycieczki śladami kompozytora — dodaje Krzysztof Dworczyk.

Uczestnicy rejsów zawitają do miejsc, których inaczej nigdy by nie zwiedzili. Oklaskują np. tancerzy flamenco przy kolacji w rezydencji — i w obecności — jednego z hrabiów Walencji. Albo podziwiają taniec brzucha — z muzyką na żywo w wykonaniu pełnej orkiestry tureckiej — w dawnym pałacu sułtańskim w Izmirze. Mimo bogatego programu, armatorzy są otwarci na indywidualne kaprysy klientów. Choćby przyjęcia na statku — „pływający hotel” to wszak idealne miejsce na wesele i podróż poślubną. Do takiego wniosku doszła pewna holenderska para młoda...

— Zaprosili 200 gości i wynajęli na tydzień statek linii Seabourn. Na pokład, gdzie wzięli ślub, przylecieli helikopterem, który pozostał do ich dyspozycji przez cały rejs. Popłynęli zaś dookoła Włoch. Wszystkie te atrakcje — czarter statku z obsługą, najlepszy caternig, prawdziwy szampan, specjalne wycieczki w każdym z portów itd. — kosztowały ich 13 mln dolarów... Rejsy na życzenie to nic niezwykłego w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej — zapewnia Krzysztof Dworczyk.

Cóż, to rynki bogatsze niż nasz — tam na rejs pozwalają sobie nawet emerytki. Amerykańskie linie Carnival kuszą panie po 60. wycieczkami pod hasłem doskonalenia umiejętności gotowania, haftowania, dziergania koronek...

Ekspedycje do niezwykłych miejsc: Serengeti, Amazonia, wyspy Pacyfiku, Grenlandia... To specjalność linii Hapag — Lloyd.

Na pokładzie prowadzone są wykłady z geografii, biologii, geologii danego terenu. Potem pasażerowie podpływają do brzegu na motorowych pontonach, by obserwować zwierzęta i spotkać się z naukowcami ze stacji badawczych. Jednostki kierowane na północ to ciężkie statki budowane na bazie radzieckich lodołamaczy. Świetnie wyposażone, tylko nazwami — jak Łomonosow — nawiązują do przeszłości...

— Wyprawa na Grenlandię w czerwcu lub lipcu, gdy topnieją góry lodowe, to niesamowite przeżycie. Widowiskowe — lód staje się fioletowy, jakby polany atramentem. Słychać tylko huk kruszących się, spadających do morza brył... — wspomina Mariusz Siekierski.

Stopień trudności ekspedycji dobiera się wedle możliwości klienta. Trzeba mieć uprawnienia, by nurkować w grotach. Ale już mniej forsowny program — zwykłe nurkowanie z instruktorem — mogą zaliczyć laicy: kurs nurkowy zrobią na statku.

— Modny temat to ochrona środowiska. Amerykańskie linie — Princess Cruises czy Celebrity Cruises — proponują np. podglądanie wielorybów na Alasce. A na pokładzie — prezentacje i wykłady na temat ochrony przyrody. Statki mają się czym pochwalić — specjalne technologie i paliwo czynią je przyjaznymi dla środowiska — przekonuje Marek Gąsiewski, prezes Marco Polo Travel.

Ekspedycje to rejsy dłuższe: 14-30-dniowe. Podczas wypraw 3-4-miesięcznych — a tyle trwa np. podróż dookoła świata — na statkach zatrudnia się nauczycieli dla dzieci klientów.

Zawsze w formie

Pływające resorty wyposażono w baseny, centra fitnessu, salony odnowy biologicznej... Trendy w modzie fitness śledzi m.in. amerykańska linia Radisson Seven Seas.

— Jesienią, podczas rejsu statkiem Seven Seas Marines, słynni nauczyciele jogi z Nowego Jorku — Michael Lechonczak i Robin Whitney Levine — zaprezentują najnowsze techniki relaksacyjne, w tym „Aroma Yoga” — zapowiada Krzysztof Dworczyk.

Nie zapomniano też o miłośnikach samochodów: gwiazdą grudniowego rejsu statkiem Carnival Valor, linii Nascar Cruise, będzie Rusty Wallace — legenda rajdów NASCAR. W programie: seminaria, autografy, wspólne zdjęcia i rozmowy ze słynnym rajdowcem.

— Luksusowy statek to bezkonkurencyjna oprawa dla rozmaitych pasji. Stąd popularność wypraw tematycznych — sumuje Mariusz Siekierski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Guzińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Morze możliwości