Morze możliwości

MWIE
opublikowano: 18-04-2012, 00:00

Jak już teraz zacząć zarabiać na giełdzie nowojorskiej? Przez fundusze, ETF, certyfikaty…

Krajowi inwestorzy mają do dyspozycji całkiem sporo instrumentów do tego służących. Dla każdego dostępne są aktywnie zarządzane fundusze otwarte. Najlepiej z nich zachowują się Pionier Akcji Amerykańskich oraz PKO Akcji Rynku Amerykańskiego. W ciągu ostatnich 12 miesięcy dały zarobić przynajmniej 10 proc. Wyraźnie gorzej spisują się ING Spółek Dywidendowych USA oraz Amplico Akcji Amerykańskich. Pierwszy zarobił 4 proc., drugi stracił 2,5 proc., mimo że ten okres na plusie zamknęły zarówno indeksy, jak i notowania dolara do złotego. Średnia 12-letnia stopa zwrotu dla aktywnie zarządzanych funduszy otwartych to zaledwie 6,4 proc. W tym samym czasie indeks S&P500, liczony w złotych, poszedł do góry o 16 proc., bijąc wyniki wszystkich polskich towarzystw. Alternatywą jest samodzielny dobór spółek do własnego portfela. Do tego celu wystarczy założyć rachunek brokerski w biurze, które oferuje dostęp do instrumentów notowanych za granicą. O stworzenie zdywersyfikowanego portfela papierów amerykańskich można się pokusić, jeżeli dysponujemy na ten cel kwotą przynajmniej 100 tys. zł. W przypadku mniejszych kwot będziemy musieli pogodzić się z wyższymi prowizjami od zawieranych transakcji. Jeżeli jednak już teraz mamy do dyspozycji rachunek, najtańszym i najprostszym sposobem na inwestycje za oceanem jest inwestycja w fundusze typu ETF lub certyfikaty strukturyzowane. Opłaty związane z zarządzaniem są w ich przypadku znacznie niższe niż w wypadku funduszy otwartych, a dzięki pasywnej strategii mamy zawsze pewność, że osiągniemy wyniki zbliżone do indeksów. Nie można narzekać też na płynność. Choć zainteresowanie inwestorów tymi instrumentami wciąż nie jest duże, to jednak handel sprowadzą animatorzy. Dzięki temu widełki między kursem kupna i sprzedaży nie przekraczają 1 proc. To wielkości, którymi nie zawsze mogą pochwalić się notowane w Warszawie spółki średniej wielkości. Oparty na indeksie S&P500 fundusz Lyxor przyniósł od wejścia na giełdę w maju zeszłego roku 22 proc. Hitem inwestycyjnym okazały się certyfikaty strukturyzowane na Nasdaq100, emitowane przez bank Raiffeisen. W ciągu ostatnich 12 miesięcy można było na nich zarobić 32 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MWIE

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu