Wczoraj akcjonariusze Mostostalu Zabrze Holding (MZH) zdecydowali o nowej emisji akcji z wyłączeniem prawa poboru dla dotychczasowych posiadaczy walorów śląskiej spółki budowlano-montażowej. Inwestor może objąć ponad 14,9 mln akcji po cenie emisyjnej powyżej 10 zł.
— Cena emisyjna jest wyższa niż rynkowe notowania. Zamierzamy pozyskać zasobnego inwestora — mówi Leszek Juchniewicz, prezes MZH.
Akcje spółki wyceniano wczoraj na 6,71 zł.
— Prowadzimy zaawansowane rozmowy z zagranicznym inwestorem branżowym, który nie tylko chce nabyć akcje nowej emisji, ale także udziały firm z grupy kapitałowej MZH. Sfinalizujemy rozmowy w ciągu 2-3 miesięcy. Co więcej, inwestor deklaruje chęć przejęcia pakietu kontrolnego spółki giełdowej, ale ja nie chciałbym pozbywać się tych walorów — mówi Zbigniew Opach, główny akcjonariusz MZH.
Jaki interes będzie miał inwestor, aby nabyć około 10 proc. akcji zabrzańskiej spółki za blisko 150 mln zł?
— Będzie mieć miejsce w zarządzie spółki, radzie nadzorczej, a poza tym razem będziemy startować w przetargach, czyli wzrośnie wartość spółki — wylicza prezes Juchniewicz.
Akcjonariusze zdecydowali, że inwestor może objąć akcje do 30 grudnia. Pierwotnie projekt uchwały zakładał, że do 30 września 2008 r.
— Zbliżają się wakacje i czas załatwiania formalności może się wydłużyć — mówi Zbigniew Opach.
Trzech drobnych akcjonariuszy zgłosiło sprzeciw do uchwały o podwyższeniu kapitału spółki. To m.in. Jarosław Grabiec, były członek zarządu MZH, który nie otrzymał skwitowania za ubiegły rok, oraz przedstawiciele Vlassenroot Polska i Sovereign Capital.
— Takie otrzymałem instrukcje — mówi Kordian Baranowski, pełnomocnik Vlassenroot Polska.
Podobnie wypowiadał się przedstawiciel Sovereign Capital. Poza tym te dwie firmy zgłosiły sprzeciw do wszystkich przegłosowanych uchwał.
Więcej we wtorkowym "Pulsie Biznesu".