Na Wall Street spadają indeksy

WST
opublikowano: 2008-06-02 15:37

Początek sesji na amerykańskich giełdach stoi pod znakiem przewagi strony podażowej. Na parkiecie dominują słabe nastroje potęgowane obawą związaną z prezentacją danych makro. To zapewne od nich zależeć będzie dalsza sytuacja na giełdzie.

Niestety, prognozowane wartości nie napawają optymizmem.
Wskaźnik ISM dla sektora ma pozostać poniżej progu 50 pkt., co oznacza utrzymanie w obszarze recesyjnym. Specjaliści zakładają także choć wolniejszy niż w marcu, ale jednak spadek wydatków na inwestycje budowlane.

Pogorszenie koniunktury to w dużej mierze wynik odżycia obaw o kondycję sektora finansowego. Powiało znów chłodem, bo brytyjski bank hipoteczny Bradford & Bingley stanął przed koniecznością podwyższenia kapitałów. Instytucja musi nie tylko wyemitować akcje, ale i odsprzedać znaczący pakiet udziałów funduszowi Texas Pacific Group. Wymusiło to przecenę walorów większości amerykańskich instytucji finansowych. 

Pod presją podaży znalazło się też wiele papierów firm reprezentujących tradycyjne sektory gospodarki, jak choćby Boeing, którym może zaszkodzić publikacja wskaźnika ISM.

Nerwowo jest sektorze lotniczym. Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Powietrznego, podczas poniedziałkowego spotkania w Stambule podniosło szacunki odnośnie strat branży w tym roku. Przy średniej cenie baryłki ropy na poziomie 107 USD wyniosą około 2,3 mld USD. Gdy ropa nadal będzie handlowana na poziomach przekraczających 130 USD/b, straty wzrosną do grubo ponad 6 mld USD.
W konsekwencji tych prognoz spadają kwotowania Delta Air Lines i Southwest Airlines.

Możesz zainteresować się również: