90 minut po rozpoczęciu sesji Nasdaq rósł o 1,0 proc., S&P500 o 0,1 proc., a Dow Jones spadał o 0,2 proc.
Inwestorzy z amerykańskich rynków akcji nie widzą argumentów, które skłaniałyby ich do zwiększenia zakupów. Choć podane przed sesją dane o „nowych bezrobotnych” okazały się zaskakująco dobre, ich liczba spadła poniżej 1 mln po raz pierwszy od początku pandemii, to według części ekonomistów wynika to głównie z wygaśnięcia wypłaty dodatkowych 600 USD do zasiłku, co zachęcało niektórych do występowania o niego.
Z 11 głównych segmentów S&P500 podaż przeważa w 8. Największa dotyczy spółek energii (-1,1 proc.), finansowych (-0,8 proc.) i ochrony zdrowia (-0,6 proc.). Najlepiej na tle rynku wyglądają segmenty usług telekomunikacyjnych (1,0 proc.), dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,7 proc.) i IT (0,6 proc.).
Złoto drożeje o 0,4 proc. do 1957,50 USD, a ropa WTI tanieje o 0,5 proc. do 42,46 USD. Indeks dolara spada o 0,4 proc. Rentowności obligacji USA rosną w oczekiwaniu na wynik rekordowej aukcji obligacji 30-letnich.