Nie dotykajcie euro

Marlena Gałczyńska
28-03-2003, 00:00

Alergie. Nietypowi winowajcy

Nie, nie można mieć uczulenia na nielubianego krewnego albo znienawidzonego szefa. I chwała Bogu, bo i tak rzesza winowajców stale rośnie. Bywa, że fatalne skutki wywołuje zetknięcie z długopisem, plastikową fiolką, a nawet prądem ciepłego powietrza.

Alergie da się ująć jako nadmierną reakcję organizmu na czynniki lub składniki z otoczenia konkretnego człowieka. Konkretnego: uczulają niewielką część społeczeństwa, nie sposób ich zatem na stałe wyeliminować.

Kowalski u lekarza. Czterdziestolatek, wysportowana sylwetka. Stonowany garnitur z wełny. Skórzana teczka, buty na zamówienie. Jan Kowalski. Dystynkcja, ale i zakłopotanie: chciał się przywitać, coś powiedzieć, ale w zamian — kichnął. Po zapraszającym geście w gabinecie lekarskim pokazał swoją dłoń.

— Z katarem siennym sobie radzę, w gabinecie mam klimatyzację, staram się nie wychodzić często na zewnątrz. Ale moja ręka wygląda, jakbym miał poparzenie III stopnia — powiedział.

Metal groźbą. Jesteśmy już przyzwyczajeni i przygotowani na pylenie roślin bądź — równie częste — alergie pokarmowe. Ale z roku na rok lista alergizujących czynników się wydłuża. Coraz częściej obserwuje się też grupowe alergie w biurze — wyjaśnia prof. Krzysztof Buczyłko z Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.

Przybywa ludzi cierpiących z powodu alergii na metale, chociaż źródeł uczulenia doszukują się oni zazwyczaj gdzie indziej. Alergia ta wiąże się z upowszechnieniem metalowych przedmiotów, jak kolczyki, długopisy czy telefony komórkowe. Specjaliści oceniają, że takie uczulenie ma około 15 proc. kobiet i 5-6 proc. mężczyzn w Polsce.

Kowalski u lekarza. Testy wykazały niezbicie, że Jan Kowalski jest uczulony na chrom. Podczas spotkania mieliśmy wspólnie ustalić, co z jego otoczenia zawiera najwięcej uczulającego czynnika. Kiedy wszedł, jak ostatnim razem miał przy sobie brązową, skórzaną teczką z kunsztowną rączką. Mój wzrok spoczął właśnie na przedmiocie, z którym większość biznesmenów czy polityków po prostu się nie rozstaje. Ta rączka z całą pewnością jest chromowana! Właściciel powędrował za moim spojrzeniem. „Prezent od żony, z podróży po Afryce. Podoba się panu?” — spytał.

Podstępny nikiel. Chrom to jedno... Ale na czarnej liście alergologów znajduje się i nikiel, powszechny w otoczeniu człowieka: w samochodach, w mocnej, czarnej herbacie, kakao, małżach, chemikaliach i kserokopiarkach... Uczula pracowników w biurach. Lekarze alarmują, że już niebawem uczulenie na ten pierwiastek stanie się jeszcze powszechniejsze. Nikiel znajduje się bowiem w monetach euro, które niedługo wejdą do powszechnego użytku i w Polsce.

Z klimatyzacji. Biuro to miejsce, gdzie — wbrew pozorom — powstaje bardzo duża liczba nietypowych alergii. „Sick Building Syndrome” — czyli „zespół chorego budynku” — to specyficzna alergia, na którą cierpią grupy pracowników w jednym miejscu pracy.

— W Stanach Zjednoczonych dotyka ona 30-50 proc. populacji (głównie białych kołnierzyków). Z moich szacunków wynika, że taką alergię ma już co piąty Polak. Jej powodem są klimatyzacje. Gromadzące się w nich niewidoczne pleśnie są czynnikiem uczulającym. Alergia w biurze może mieć też wydźwięk humorystyczny, zwłaszcza kiedy wydaje się nam, że jesteśmy uczuleni na kolegę bądź koleżankę, siedzącą obok. Ale obalmy mit: ludzie nie uczulają. Uczulać mogą ich kosmetyki, przedmioty, których używają bądź ich zwierzęta. Podłożem alergii nie może być też psychika człowieka, w tej dziedzinie somatyzacje się nie zdarzają — wyjaśnia prof. Krzysztof Buczyłko.

Kowalski u lekarza. Pan Kowalski usiadł na fotelu niepewny, co właściwie usłyszał.

— Chce pan powiedzieć, że ciężka odnawiająca się rana na dłoni to wynik noszenia teczki? Nigdy bym nie pomyślał! — stwierdził.

Alergia co prawda nie jest dolegliwością, której można się pozbyć. Raczej będzie na nią cierpiał do końca życia. Lecz choroby alergiczne są zawsze do uniknięcia. Pomocna jest odpowiednia profilaktyka i mądre unikanie uczulającego czynnika. Trzeba też zaufać medycynie. Często skuteczna jest immunoterapia, lekarze mają do dyspozycji gamę nowoczesnych leków, w tym sterydów miejscowych. Najważniejsze to poznać przyczynę choroby.

Nowe nadzieje. Medycyna wciąż odkrywa nowe sposoby walki z alergiami. Ostatnio nadzieje naukowców budziło przeciwciało monoklonalne, które miało zablokować powstawanie alergii w człowieku. Nadzieję dają także badania nad szczepionkami proteinowymi, zawierającymi główne struktury antygenów wielu alergenów.

Metale

Bartłomiej Daruk,

specjalista departamentu kadr w banku

- Jestem uczulony na nikiel i kobalt. Ta uciążliwa alergia nasila się latem. Kiedy skóra jest wilgotna i dotyka metalowych przedmiotów z zawartością kobaltu czy niklu, powstają na niej zaczerwienienia i swędzące pęcherze. Nie mogę nosić pasków do spodni, zegarka, muszę nawet uważać na to, czym płacę. Pomaga po prostu unikanie uczulających przedmiotów.

Białko

Zenon Kucia,

dyrektor zarządu Europe-Tour

- Kilka lat cierpiałem na alergię białkową. Mój jadłospis znacznie się skurczył... Objawem uczulenia była m.in. pokrzywka. Pozbyłem się alergii niekonwencjonalnie, zapisałem sobie bowiem trochę witamin i dużo pogody ducha. Minęło. Metodę polecam innym.

Pyłki roślin

Tomasz Radomski, dyrektor ds. administracyjno-handlowych Cargo Helper

- Od dzieciństwa jestem bardzo uczulony na wszelkie pylenia roślin. Męcząca i denerwująca alergia. Przechodziłem różnego rodzaju testy i odczulania, które pomogły zmniejszyć dole- gliwości, ale nie zlikwidowały ich zupełnie.

Sierść

Antoni Mielniczuk,

Polska Telefonia Cyfrowa

- Mam alergię na trawy i sierść niektórych psów. Podczas pylenia od razu pojawia się katar, pieką mnie oczy i właściwie jakieś 10 dni mam z głowy. Staram się zapobiegać dolegliwościom, dostosowując tryb życia do alergii — np. pracując w nocy. Znacznie gorzej przedstawia się sprawa unikania alergii na sierść psów: uwielbiam te zwierzęta i często przytulam mojego psa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marlena Gałczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nie dotykajcie euro