Nie ustajemy w rozwoju

Partnerem publikacji jest Jucha Beton
opublikowano: 20-12-2020, 18:59
aktualizacja: 21-12-2020, 08:12

Rozmowa z Michałem Juchą, prezesem spółki Jucha Beton

Cały czas pracuję nad poprawą procesu komunikacji wewnętrznej oraz usprawnianiem naszego kontaktu z klientami.
Cały czas pracuję nad poprawą procesu komunikacji wewnętrznej oraz usprawnianiem naszego kontaktu z klientami.
Lukasz Bera

Podobnie jak w poprzednim roku spółka Jucha Beton znalazła się wśród laureatów rankingu „Gazele Biznesu”. Co zmieniło się od naszej ostatniej rozmowy?

Przede wszystkim jest nam bardzo miło znów gościć na łamach „Pulsu Biznesu”. Przyznanie nam drugi rok z rzędu tej prestiżowej nagrody to wielkie wyróżnienie. Cieszę się, że po 30 latach od założenia firmy udaje się nam zaistnieć pośród tylu poważnych marek biorących udział w rankingu. To idealne dopełnienie naszej półki z nagrodami, które od lat kolekcjonujemy. Jest wśród nich Złoty Płatnik Euler Hermes, który daje poczucie bezpieczeństwa naszym partnerom biznesowym, a Certyfikat Firmy Godnej Zaufania, gwarancję dobrego wyboru naszym klientom.

Muszę przyznać, że ostatni rok był bardzo intensywny, a rozwój firmy zachęcił nas do nowych, odważnych kroków na naszej biznesowej ścieżce.

Rok temu opowiadałem o ambitnych planach działu wykonawstwa posadzek przemysłowych. Plan ten nie tylko udało się zrealizować, ale podwoiliśmy zamierzony wynik. To dodaje nam wiatru w żagle i inspiruje do myślenia o marce Jucha Beton w szerszej perspektywie. Przygotowujemy szeroko rozumiany rebranding marki i od przyszłego roku, na jej 30. urodziny, zaczynamy myśleć o firmie w kategorii grupy, a naszą nazwę zmieniamy na Grupa Jucha Beton. Będą się na nią składać trzy działy: betonu, posadzek przemysłowych oraz prefabrykacji.

Jakie są największe atuty i osiągnięcia firmy w każdej z tych dziedzin?

Każdy z tych obszarów, jak również wszystkie towarzyszące jego powstawaniu procesy, są nieustannie udoskonalane. W dziale betonu zmagaliśmy się z utrzymaniem udziału w rynku, starając się budować odpowiednią relację cen sprzedaży do poziomu kosztów. Moim zdaniem produkcja i sprzedaż betonu towarowego wymaga doskonałości w działaniu operacyjnym.

Jakość mieszanki, terminowość dostaw oraz precyzja w jej zabudowie to wyzwania, które mogą być podejmowane i realizowane tylko przez bardzo dobrze współpracujący ze sobą zespół ludzi. Cały czas pracuję nad poprawą procesu komunikacji wewnętrznej oraz usprawnianiem naszego kontaktu z klientami. W roku 2020 zdobyliśmy dwie największe inwestycje drogowo-mostowe w województwie dolnośląskim oraz rozbudowaliśmy bazę klientów z segmentu deweloperskiego, argumentując nasze oferty rzetelnością oraz najwyższym standardem produktu i usługi, a nie niską ceną. Dzisiejszy klient jest odpowiedzialny i zaczyna przedkładać promowane przez nas wartości ponad cenę jednostkową.

Rok 2020 okazał się, ku naszemu zdziwieniu i uciesze, żyznym gruntem dla rozwoju w segmencie posadzek przemysłowych. Klienci szukali stabilności, gwarancji, świeżości i odwagi. Dostarczyliśmy im to w najlepszy możliwy w warunkach pandemii sposób. W zamian odwdzięczają się nam zaproszeniami do kolejnych wspólnych realizacji. To pozwala nam budować nowe ekipy wykonawcze i patrzeć z nadzieją w przyszłość.

Rozwój następuje również w dziale prefabrykacji. Obok uznanego na rynku autorskiego systemu studni szczelnych TOOBET budujemy zakład produkcji wpustów ulicznych i tym produktem uzupełnimy ofertę już w 2021 r.

Rebranding to niejedyny odważny pomysł, który postanowił pan przekuć w działanie?

Jesteśmy 30-letnią firmą w ciągłej budowie. Mamy mocny, młody ambitny zespół gotowy do podejmowania wszystkich, nawet najbardziej nierealnych, wyzwań. Kadrze dyrektorskiej udaje się przekładać marzenia właścicieli na cele zwieńczone sukcesem, jednocześnie dbając o kondycję finansową i bezpieczeństwo spółki. Dla mnie to najlepsze potwierdzenie skuteczności naszej pracy nad relacjami pracodawca–pracownik.

Częste rozmowy w gronie dyrektorskim pod przewodnictwem zdolnego i kreatywnego menedżera pokazały nam, że w szerokim spektrum naszej działalności nie musimy poprzestać na rebrandingu. Badanie zapotrzebowania rynku, poparte finansową analizą, skłoniło nas do myślenia o projekcie, który roboczo nazwaliśmy Jucha Design. Oferta będzie kierowana do deweloperów w segmencie budownictwa zarówno mieszkaniowego, jak i przemysłowym. Stanowić będzie wypadkową naszych trzech działów, wspólnym mianownikiem będzie zaś nasza największa domena – jakość. W tej chwili nie mogę zdradzić nic więcej.

W jaki sposób udało się państwu zrealizować, a nawet przekroczyć, zamierzone cele w tak wymagającym okresie, jakim jest czas pandemii COVID-19?

Tak jak dla wszystkich, dla nas też nie był to łatwy czas, ale nauczyliśmy się szybko reagować na zmiany w zachowaniu klientów. Przesuwanie terminów rozpoczęcia realizacji inwestycji jest tak powszechne, że tworzy się nowa normalność w zarządzaniu logistyką dostaw. Nie muszę chyba wspominać, że szczególnie istotną kompetencją staje się proces zarządzania sprzedażą, a zwłaszcza realizowania odpowiedzialnej polityki cenowej. Nasza branża działa na rynku o wysokiej konkurencyjności i przez to jest bardzo czuła na fluktuację popytu. Odpowiednia wysokość stosowanych cen to kluczowy czynnik wpływający na wynik finansowy. Osobiście nadzoruję realizację założeń budżetowych w tym zakresie. Wiosenne skutki pandemii wymusiły na nas nabycie dodatkowego zakresu umiejętności. Pozwolą one jednak w przyszłości sprawniej poruszać się w nienaturalnych okolicznościach i głębokim stresie. W pewnym stopniu przygotowały nas do tego wydarzenia ostatniej dekady. Nie wszyscy czytelnicy wiedzą, że nasza firma jest prowadzona już przez drugie pokolenie właścicieli, a sam proces sukcesji przebiegał w dramatycznych okolicznościach. W 2011 r. straciliśmy z siostrą tatę, a firma szefa. Takie wydarzenia uczą pokory i dają do myślenia na lata do przodu obojętnie, czy te dobre, czy trudne – jak mijający rok.

Jakie jeszcze wyzwania niesie z sobą najbliższa przyszłość?

Tak jak wspomniałem rok temu – rozwój płynie w naszych żyłach. Nie przestaniemy podważać branżowego status quo. Wielopoziomowa zmiana struktur wewnętrznych spółki jest wspierana przez ciągle postępujący proces digitalizacji procedur, procesów technologicznych i tych związanych z obsługą klienta oraz towarzyszącej temu dokumentacji. Technologia na pewno pozwoli nam przyspieszać wzrost, stabilizować organizację pracy i ostatecznie sprawi, że nasz odcisk na historii będzie jeszcze bardziej przyjazny dla środowiska. Dbamy o to już dziś, dlatego w tym roku wymieniliśmy całkowicie flotę na pojazdy z napędem hybrydowym.

Polski beton w najwyższej formie
30 lat Grupy Jucha Beton w cyfrach to ponad 5 mln wyprodukowanych m sześc. betonu, dynamicznie rozwijający się dział posadzek przemysłowych, setki kilometrów instalacji podziemnych z wykorzystaniem produktów marki i na koniec średni wiek top managementu 38 lat. Przez pierwsze 20 lat działalności firma ulegała wielu przemianom. Ostatnie 10 to ciągły rozwój, budowa, restrukturyzacja i udoskonalanie. Aksjomatem, który od początku jej istnienia pozostaje niezmienny, jest dbałość o najwyższą jakość produktu. Jako jedni z pierwszych w Polsce skutecznie wprowadzili, niedługo już obowiązkową dla branży, Zakładową Kontrolę Produkcji. Ten zabieg umiejscawia firmę krok przed konkurentami i pokazuje, jak ważny jest to dla niej element biznesu. Kiedy ZKP stanie się obligatoryjne, podzieli rynek na tych wiarygodnych i tych, którym wynik dnia bieżącego przesłania wartość długoterminowego sukcesu. Klienci coraz częściej dostrzegają tę różnicę i zaczynają stawiać klasę produktu ponad jego cenę, doceniając wysiłek włożony w utrzymanie jej na wysokim poziomie. Dla Grupy Jucha Beton najważniejsze są szczerość i wiarygodność, poparte stabilną jakością i nowoczesną wizją. Dzięki temu, że firma pozostaje wierna swoim priorytetom niezależnie od ponoszonych kosztów, oddaje klientom i partnerom produkt o europejskim standardzie jakości i stuprocentowo polskich korzeniach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane