24-08-2009, 09:13
Policja zatrzymała w sobotę podejrzanych o wywołanie alarmu, 47-letniego mężczyznę i jego 16-letniego syna. Po ich telefonie w piątek wieczorem z wrocławskiego rynku ewakuowano trzy tysiące osób. Restauratorzy nie wykluczają, że będą domagać się odszkodowań od autorów fałszywego alarmu bombowego.