Nikt nie pasuje, tylko Volkswagen

opublikowano: 11-12-2013, 00:00

GM? Fiat? Chińczycy? Nie. Wszystko wskazuje na to, że inwestycja za 1 mld EUR przyjedzie z Niemiec

Inwestycja w montownię samochodów, o której od kilku dni mówi Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki, rozpala wyobraźnię. To projekt za 1 mld EUR, dzięki któremu powstanie 3 tys. miejsc pracy, a produkcja może sięgnąć 100 tys. aut. Z analizy „PB” wynika, że może chodzić o Volkswagena. Biuro prasowe Ministerstwa Gospodarki odmówiło komentarza.

Zobacz więcej

fot. Bloomberg

— Trzymamy kciuki za każdą inwestycję motoryzacyjną w Polsce — ucina Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Dostawczaki czy osobówki

Wiosną VW szukał miejsca pod nową fabrykę. Wybierał między Polską a Turcją. Chodziło o zakład produkujący auta LCV (light commercial vehicles, czyli pojazdy do 3,5 tony).

— Wartość inwestycji i docelowa produkcja są dość duże jak na auta użytkowe — uważa Wojciech Drzewiecki z Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

Niewykluczone jednak, że niemiecki koncern mógłby przenieść do Polski produkcję aut osobowych. To oznaczałoby jednak zamykanie fabryk w Niemczech, gdzie cała grupa ma ich około 20. W Polsce firma ma zakład autobusów Scania w Słupsku, fabrykę VW Caddy 3 i VW T5 w Poznaniu. W Polkowicach VW Motor Polska produkuje silniki. MAN ma centrum finansowo- -księgowe w Poznaniu, fabrykę ciężarówek w Krakowie i autobusów w Starachowicach. Na świecie grupa VW ma 105 fabryk w 27 krajach — głównie europejskich.

Wielki pracodawca

Grupa Volkswagen z siedzibą w Wolfsburgu zatrudnia 570 tys. osób. W 2012 r. sprzedała 9,2 mln aut, co daje 12,8 proc. udziałów w światowym rynku samochodów osobowych. Przychody w ubiegłym roku wyniosły 193 mld EUR, a zysk netto 21,9 mld EUR. Firma ma 105 fabryk na świecie, tylko w tym roku otworzyła zakłady w Meksyku, Chinach (trzy) i Rosji.

Selekcja negatywna

Do Volkswagena można dojść metodą selekcji negatywnej. Szczegółowa analiza wypowiedzipremiera pozwala wykluczyć niektórych kontrkandydatów. Premier mówi o światowej marce, inwestorem nie może więc być firma z Chin czy Indii, która nie ma w Europie rozpoznawalnego brandu.

— Nie chodzi raczej o Japończyków, bo nie ma dobrej koniunktury w Europie. GM ma zakład Opla w Gliwicach i jeszcze nie wykorzystuje w pełni mocy — eliminuje kolejnych kandydatów Wojciech Drzewiecki.

Pojawiły się spekulacje, że może GM chce zbudować fabrykę chevroletów, koncern poinformował jednak w ubiegłym tygodniu, że do końca 2015 r. zakończy sprzedaż tej marki w Europie i skoncentruje się na markach Opel i Vauxhall. Fiat już ma w Tychach fabrykę, w której produkuje model Punto, a w przyszłości będzie produkować pięciodrzwiowy model 500. Ford, który ma korzystać z fabryki Fiata do 2015 r., raczej nie będzie budował własnej.

— W Europie firma ma wystarczające moce i właśnie zamyka jeden zakład — przypomina Wojciech Drzewiecki.

Mówią politycy

Janusz Piechociński zapowiedział, że jeszcze w grudniu „gracz z pierwszej półki światowego przemysłu motoryzacyjnego” ma złożyć deklarację w sprawie zbudowania fabryki w Polsce. Inwestor chciałby rozpocząć budowę w marcu 2014 r., uważa projekt za pilny i chce go jak najszybciej zrealizować, bo zakłada, że europejski rynek samochodów ruszy. Fabryka w 2018 r. miałaby osiągnąć zdolności produkcyjne rzędu 100 tys. aut i zatrudniać 3 tys. osób. Od początku produkcji ponad 60 proc. podzespołów będzie pochodziło z Polski. Bardzo ważne są bliskość miasta akademickiego z dobrą uczelnią i potencjałem badawczo-rozwojowym oraz logistyka. Inwestor wybrał wstępnie sześć lokalizacji w Polsce, choć analizował jeszcze 2-4 podobne miejsca w Europie Środkowej i Wschodniej. To wszystko powiedział wczoraj cytowany przez PAP Janusz Piechociński. Kilkanaście dni temu „Gazeta Wyborcza Wrocław” pisała o bardzo podobnym projekcie.

— Firma, z którą rozmawiamy, chce zatrudnić od 2 do 3 tys. osób i zainwestować nawet miliard euro. Pod uwagę bierze kilka lokalizacji w Polsce i za granicą, także teren lotniska w Oleśnicy, który jest świetnie skomunikowany — mówił cytowany w dzienniku Zbigniew Potyrała, starosta oleśnicki.

Z informacji „PB” wynika, że w grę wchodzi jeszcze działka przy trasie A2 łączącej Poznań z Berlinem, którą firma się interesuje.

 

Zobacz 10 innych najpopularniejszych tekstów w 2013 r.

Pozew zbiorowy za ścięcie OFE

Polski przemysł zawstydził Europę

Koszmar Krauzego

Fiskus wytoczył ciężkie działa

Hekatomba na rynku aptecznym

Polska finansuje resztę świata

Bankrut zamiast „disnejlandu”

Rozmontujmy biurokrację ustawą Wilczka

Amazon zatrudni 6000 Polaków

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu