Koszmar Krauzego

17-10-2013, 00:00

Syndyk Telewizji Familijnej prawomocnie wygrał spór z Prokomem. Do spółki Ryszarda Krauzego wyśle komornika po 70 mln zł

Wymuszona sprzedaż pakietów akcji Biotonu i Petrolinvestu, dramatyczny spadek wycen tych firm, wyprowadzka z reprezentacyjnych biur w warszawskim hotelu Marriott czy coraz większe problemy z obsługą zadłużenia — z tym w ostatnich miesiącach musi mierzyć się Ryszard Krauze, do niedawna jeden z najbogatszych Polaków. Ale to nie koniec czarnej serii. Kilka dni temu prawomocnego rozstrzygnięcia doczekał się też ujawniony przez „PB” w 2010 r. wielomilionowy spór Prokomu Investments (PI) z syndykiem Telewizji Familijnej (TF). Finał okazał się dla wehikułu inwestycyjnego Krauzego bardzo niekorzystny.

Biednemu wiatr w oczy: Z Ryszardem Krauzem nie udało nam się wczoraj skontaktować. W niedawnej rozmowie z „PB” przyznawał, że koncentruje się na szybkiej spłacie zadłużenia bankowego. Zapewniał także, że wciąż wierzy w siebie i swoje spółki, które są w coraz lepszej kondycji i mają przed sobą dobre perspektywy. [FOT. WM]
Zobacz więcej

Biednemu wiatr w oczy: Z Ryszardem Krauzem nie udało nam się wczoraj skontaktować. W niedawnej rozmowie z „PB” przyznawał, że koncentruje się na szybkiej spłacie zadłużenia bankowego. Zapewniał także, że wciąż wierzy w siebie i swoje spółki, które są w coraz lepszej kondycji i mają przed sobą dobre perspektywy. [FOT. WM]

Rozbieżne wersje

Sąd Apelacyjny w Gdańsku oddalił powództwo, w którym PI domagał się pozbawienia wykonalności prawomocnego wyroku warszawskiego sądu z czerwca 2010 r., nakazującego mu zapłatę 58,5 mln zł na rzecz upadłej TF za nieobjęcie w 2002 r. obligacji stacji (patrz ramka obok).

— Sąd rozstrzygnął ostatecznie, że uchylanie się PI od zapłaty prawomocnie zasądzonych kwot jest całkowicie bezzasadne. Istnieją podstawy do wszczęcia egzekucji wyroku z czerwca 2010 r., którego wartość na dziś to prawie 70 mln zł — mówi Joanna Opalińska, syndyk TF.

Prokom w przesłanym „PB” oświadczeniu przyznaje, że wyrok gdańskiego sądu jest dla niego niekorzystny. Nie zgadza się jednak z nim i zamierza złożyć skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN).

Zwraca uwagę, że SN już raz uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. PI twierdzi też, powołując się na opinie renomowanych doradców prawnych, że syndyk TF nie może prowadzić egzekucji, bo została ona zawieszona w innej sprawie, prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Gdańsku.

— To nieprawda, na dziś Prokom nie ma żadnego zabezpieczenia w postaci zawieszenia egzekucji. Poza tym nie jest dopuszczalne ponowne prowadzenie procesu i orzekanie w sprawie, w której zapadł już prawomocny wyrok. W świetle ustnego uzasadnienia wyroku sprzed kilku dni nie ma też podstaw do składania skargi kasacyjnej — twierdzi Joanna Opalińska.

Znikające imperium

I ona, i obsługujący ją prawnicy z kancelarii Chajec Don-Siemion & Żyto mają świadomość, że skuteczna egzekucja będzie dziś o wiele trudniejsza niż trzy lata temu. Od kilku miesięcy informacji o kurczącym się imperium Krauzego jest coraz więcej. Jego grupa przez ostatnie lata opierała się na trzech filarach: biotechnologicznym (Bioton), poszukiwawczo-wydobywczym (Petrolinvest) i deweloperskim (Polnord). Dziś trudno nazywać je filarami. W 2006 r. kapitalizacja Biotonu przekraczała 5 mld zł, obecnie wynosi nieco ponad 170 mln zł. Kilka miesięcy temu producentowi insuliny palił się grunt pod nogami w związku z koniecznością wykupu obligacji wartych 100 mln zł. W ostatniej chwili problem został zażegnany, ale zadłużenie to wciąż największa bolączka spółki.

W jeszcze gorszej sytuacji jest szukający ropy w Kazachstanie Petrolinvest. Poszukiwania nie przynoszą spektakularnych efektów, co ma odzwierciedlenie w wycenie spółki na GPW. Przez sześć lat cena akcji spadła z wartości emisyjnej 227 zł do kilkunastu groszy. Płynność Petrolinvestu miała poprawić ogłoszona w kwietniu sprzedaż kazachskiej spółki Emba, za którą holenderski Conwell miał zapłacić 33,5 mln USD (nieco ponad 100 mln zł). Termin zapłaty był jednak przekładany już sześciokrotnie, ostatnio w poniedziałek — tym razem do 11 listopada 2013 r.

To sprawiło, że na przełomie września i października minął termin spłaty kredytu wartego 19,8 mln USD, który Petrolinvest zaciągnął w PKO BP i BGK. W ostatnich dniach pojawiła się nawet plotka, że banki złożą wniosek o upadłość giełdowej firmy. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że nie mają takich planów, bo — jak twierdzą — udzielone kredyty są dobrze zabezpieczone.

W stosunkowo najlepszej sytuacji jest Polnord, ale też boryka się z dużym zadłużeniem. Ostatnich lat nie może zaliczyć do udanych — sprzedaż mieszkań przynosi niewielkie marże, a eksperyment z wejściem na rynek nieruchomości komercyjnych nie przyniósł oczekiwanych rezultatów.

Wymuszone transakcje

Spadające wyceny wszystkich firm sprawiły, że Ryszard Krauze w ostatnich tygodniach sprzedawał kolejne pakiety akcji Petrolinvestu i Biotonu. Informując przy tym, że wynikało to z „konieczności realizacji zobowiązań zaciągniętych wobec instytucji finansowych”. Na dziś milioner (bo już nie miliarder) łącznie z Prokomem i spółką Osiedle Wilanowskie kontroluje jedynie 5,5 proc. Petrolinvestu, 13 proc. Biotonu i 31 proc. Polnordu.

PI nie jest też już znaczącym akcjonariuszem Swissmedu — na początku października poinformował o zejściu poniżej progu 5 proc. w akcjonariacie spółki. Fundusz inwestycyjny Krauzego wciąż ma udziały w niepublicznych firmach, m.in. Parku Wodnym Sopot czy przedwojennej spółce Pierwsze Polskie Towarzystwo Kąpieli Morskich, walczącej o odzyskanie atrakcyjnych gdyńskich nieruchomości, znacjonalizowanych po wojnie. Na rynku huczy jednak od plotek, że pętla zadłużenia wokół grupy Krauzego zaciska się coraz bardziej.

Część wierzycieli woli zachować swoje działania w tajemnicy. Pojawiają się jednak także informacje oficjalne. Do takich należy ta z września, kiedy giełdowe Asseco poinformowało, że szuka możliwości dodatkowego zabezpieczenia wierzytelności wobec Prokomu na około 30 mln zł. Na razie nie znalazło.

— Nic się nie zmieniło. Wciąż analizujemy możliwości dodatkowego zabezpieczenia tych wierzytelności — mówi Katarzyna Drewnowska, rzeczniczka Asseco Poland. Dotychczasowym zabezpieczeniem był pakiet 171 mln akcji Korporacji Budowlanej Dom, które w momencie ustanawiania zabezpieczenia warte były prawie 30 mln zł (0,17 zł za walor), a dziś — niecałe 7 mln zł (0,04 zł).

Romans z polityką odbija się czkawką

Jednym z głównych organizatorów Telewizji Familijnej (TF) był Wiesław Walendziak, na przełomie XX i XXI w. prominentny polityk rządzącej AWS, a potem m.in. wiceprezes Prokomu Investments (PI), którym przestał być kilka miesięcy temu. W jego zamyśle, TF (nadająca jako TV Puls) miała być przeciwwagą dla opanowanej wtedy przez lewicę TVP.

Jednak choć kontrolowane przez państwo spółki w 2000 r. wpompowały w nią ponad 200 mln zł — już trzy lata później sąd ogłosił jej upadłość. Inwestorem TF był także PI, który miał objąć obligacje stacji warte 26 mln zł. Nie zapłacił jednak za nie i dlatego syndyk TF wystąpił do sądu. W czerwcu 2010 r. uzyskał prawomocny wyrok przeciwko PI na 58,5 mln zł (dług urósł tak bardzo przez 10 lat) i wysłał do spółki komornika. Jako pierwszy napisał o tym „PB”.

Prokom szybko uzyskał jednak w gdańskim sądzie zawieszenie egzekucji, a w kolejnym kroku wystąpił o pozbawienie wykonalności wyroku z czerwca 2010 r., powołując się na to, że choć nie zapłacił za obligacje TF, stał się skutecznie ich właścicielem. I miał prawo do potrącenia wierzytelności z tytułu nabycia obligacji z obowiązkiem zapłaty za nie. W pierwszej instancji sąd przyznał rację spółce Ryszarda Krauzego, w drugiej, kilka dni temu, prawomocnie oddalił jej powództwo.

 

Zobacz 10 innych najpopularniejszych tekstów w 2013 r.

Pozew zbiorowy za ścięcie OFE

Polski przemysł zawstydził Europę

Fiskus wytoczył ciężkie działa

Hekatomba na rynku aptecznym

Polska finansuje resztę świata

Bankrut zamiast „disnejlandu”

Rozmontujmy biurokrację ustawą Wilczka

Amazon zatrudni 6000 Polaków

Nikt nie pasuje, tylko Volkswagen

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Koszmar Krauzego