Nowa świecka tradycja

Jacek Zalewski
opublikowano: 2004-05-04 00:00

Podstawową formą integracji Polski z Unią Europejską stało się... śniadanie.

Dotychczas zjadaliśmy tylko uroczyste śniadania wielkanocne, tymczasem 1 maja narodziła się nowa świecka tradycja. Jedzono na granicznych mostach, zamkach, rynkach miast, parkowych festynach. Między innymi do Zamku Ujazdowskiego na śniadanko zaprosiła przyjaciół z kraju i zagranicy Polska Fundacja im. Roberta Schumana wraz z UKIE.

Najbardziej okazałe śniadanie dla 2,5 tys. gości wydało Ministerstwo Kultury u stóp Zamku Królewskiego w Warszawie. Uczestnicy tego pikniku mogli przenieść się do epoki Pana Tadeusza i na żywo włączyć się do scenek z epopei — ot, choćby spróbować osobiście poszukać mrówek u Telimeny...

Najwcześniejszy unijny poczęstunek rozpoczął się 1 maja już o godzinie 0.50 w Metropolitan — najpiękniejszym biurowcu Europy 2003, do którego przeszli goście uroczystości na placu Piłsudskiego. Nie bardzo dawało się ustalić, jak nazwać party rozpoczynane o tak nietypowej porze. Problem rozwiązał dopiero unijny negocjator, wytrawny dyplomata Jan Kułakowski, który stwierdził, iż z francuska nazwałby takie spotkanie „po teatrze”.