Akcje Rivian Automotive tylko od początku tego roku potaniały o 57 proc. i są najtańsze w historii, a Lucid Group spadły o 28 proc. i również są blisko minimum. A jeszcze całkiem niedawno oba podmioty stawiano w jednym rzędzie z Teslą, a możni inwestorzy chętnie kupowali akcje, kiedy biznes był ledwie w powijakach. Teraz pozostało im już tylko rzucić ręcznik na znak porażki - pisze agencja Bloomberg.
W ubiegłym tygodniu Rivian i Lucid potwierdziły to, co nie jest tajemnicą dla obserwatorów rynku aut elektrycznych - popyt mocno się schłodził. Rivian, który produkuje elektryczne pickupy, SUV-y i samochody dostawcze (jego głównym akcjonariuszem jest Amazon.com) ogłosił, że jego produkcja utrzyma się zaledwie na poziomie z zeszłego roku. Przedstawił także plany ponownego zmniejszenia zatrudnienia. Lucid, spółka, której większościowym udziałowcem jest państwowy fundusz majątkowy Arabii Saudyjskiej, prognozuje jedynie nieznaczny wzrost produkcji w 2023 r. Obie prognozy znacznie odbiegały od oczekiwań analityków.
Albo wóz, albo przewóz
Poczucie przygnębienia narasta wśród inwestorów od października 2023 r., kiedy Tesla ostrzegła przed spadkiem zainteresowania pojazdami elektrycznymi. Od tego czasu akcje giganta branży radzą sobie słabo - straciły około 20 proc. i nie brakuje głosów, że nie pasują już do giełdowej “wspaniałej siódemki”, czyli awangardy spółek z Wall Street. Zadyszka lidera to jednak nic w porównaniu z problemami Riviana i Lucidu, których notowania zwiastują nieuchronną katastrofę.
– Jeśli prowadzisz dynamicznie rozwijającą się firmę działającą w branży postrzeganej jako przełomowa i nie zwiększasz przychodów, masz kłopoty. Posiadanie głównego inwestora, takiego jak Amazon czy Saudyjczycy, daje im dłuższą drogę startową z punktu widzenia kapitału, ale ich wzrost będzie wolniejszy, a marże mniejsze niż kiedyś oczekiwano – nie ma wątpliwości David Mazza, dyrektor ds. strategii w Roundhill Investments.
Jego zdaniem obecność tych podmiotów w akcjonariacie stanowi pociechę dla inwestorów i poduszkę cenową, ale gdyby akcje tych spółek opierały się wyłącznie na doniesieniach z branży pojazdów elektrycznych, ich spadki byłyby znacznie większe.
Amazon twierdzi, że ostatnie wyniki Riviana nie zmieniają niczego w zakresie „istniejących inwestycji, współpracy lub wielkości i harmonogramu zamówień” firmy z branży handlu elektronicznego. Rivian ma umowę z Amazonem na sprzedaż 100 tys. aut dostawczych do 2030 r.
Ułamek wartości
Największą obawy inwestorów wiążą się z tym, że te nierentowne firmy, które przepalają gotówkę, będą miały trudności ze sprzedażą samochodów w czasie, gdy nawet lider branży musi obniżać ceny, aby zwiększyć popyt. I choć zyski Tesli i produkcja na dużą skalę pozwalają jej konkurować poprzez obniżanie cen, Rivian i Lucid nie mają żadnej z tych przewag.
– W przypadku tych producentów samochodów inwestorzy chcą zobaczyć popyt. Najnowsze wyniki Riviana sugerują, że wyjście z przestoju w produkcji zajmie kilka kwartałów. W międzyczasie sceptycy będą sprawdzać saldo gotówkowe i bić na alarm. Jeśli wiec nie będzie szybkiej ekspansji i wzrostu, to cóż innego może się dziać z kursem? - pyta retorycznie – David Wagner, zarządzający portfelem Aptus Capital Advisors.
Zarówno Rivian, jak i Lucid są obecnie warte ułamek tego, co w debiucie na rynku publicznym w 2021 r. Wartość rynkowa Riviana wynosi około 9,6 mld USD, a Lucida około 6,9 mld USD. To znacznie poniżej szczytowych wartości odpowiednio 153 i 91 mld USD w 2021 r.
Analitycy z Wall Street również tracą przekonanie do obu spółek. Średnie ceny docelowe akcji obu spółek spadły o prawie 20 proc. Tymczasem perspektywy dla pojazdów elektrycznych są coraz gorsze.
Według najnowszej analizy BloombergNEF globalna sprzedaż pojazdów elektrycznych wzrośnie w tym roku o 20 proc, do około 16,7 mln sztuk. To wyraźne ochłodzenie w porównaniu ze wzrostem o 33 proc. zaobserwowanym w 2023 r.
– Próba bycia “następną Teslą” okazuje się kosztowną strategią. Ponieważ startupy w branży pojazdów elektrycznych zamieniają się w historie restrukturyzacyjne, największe szanse ma ten, kto znajdzie sponsora - uważa Adam Jonas, analityk banku Morgan Stanley.

