Obietnice dla małych, pominięci duzi

opublikowano: 19-11-2019, 22:00

Wspieranie mikroprzedsiębiorców jest pożądane, ale bez pomocy większym prywatnym firmom grozi nam słabszy wzrost i dalszy spadek innowacyjności — alarmują eksperci

Premier Mateusz Morawiecki wygłosił w Sejmie swoje wystąpienie programowe o planach rządu na następne cztery lata. Część gospodarcza exposé skupiała się na wspieraniu mikro- i małych przedsiębiorstw.

ROZMIAR MA ZNACZENIE:
ROZMIAR MA ZNACZENIE:
PiS deklaruje wspieranie polskich przedsiębiorców, jednak największych zostawia samym sobie.
Czarek Sokołowski

Słowa a czyny

Małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią 99 proc. wszystkich spółek w Polsce, produkując ponad 60 proc. PKB oraz zatrudniając ok. 70 proc. ogólnej liczby pracujących. Stanowią więc nie tylko ważną część gospodarki, ale dają pracę i utrzymanie większości elektoratu. Jak jednak zauważa Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej, deklaracje wsparcia często rozmijają się z rzeczywistością.

— Mamy rozdźwięk pomiędzy deklaracjami a efektami działań rządu. W przypadku małych i średnich przedsiębiorstw dużo mówi się o wspieraniu tego typu działalności. Większość drobnych przedsiębiorców z prowincji zdaje sobie sprawę, że nie utrzyma się na rynku, jeśli zostanie wdrożona zapowiadana w kampanii wyborczej płaca minimalna na poziomie 4 tys. zł za cztery lata — zauważa Piotr Soroczyński.

Jednocześnie koncepcja rządów PiS opiera się także na promowaniu „narodowych czempionów”, czyli dużych państwowych firm w kluczowych sektorach gospodarki. Takie działanie premier z sejmowej mównicy wspierał, promując udział państwa w gospodarce, jednak Piotr Soroczyński widzi to inaczej — jako zagrożenie dla lokalnych, drobnych przedsiębiorców.

— Chciałbym, by państwo było regulatorem i w ten sposób wspierało działania rodzimego biznesu. Nie podoba mi się bowiem hołubiony w ostatnich latach model, w którym państwowe spółki starają się być jak największym producentem dóbr i usług — nie tędy droga, gdyż w ten sposób wypaczone zostaną stosunki gospodarcze. Jeżeli państwo nadal będzie dążyło, żeby być dużym wytwórcą dóbr i usług, to w perspektywie średniej i długoterminowej odbije się to negatywnie na tempie rozwoju oraz tempie innowacyjności — twierdzi ekonomista.

Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
×
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Blokady rozwoju

Równie ważne jak to, co pojawiło się w przemówieniu premiera, jest to, czego w nim nie było. Jedną z takich spraw jest deklaracja wsparcia dla dużych polskich firm, chcących rzucić wyznanie zagranicznym korporacjom. W zgodnej opinii ekspertów to błąd. Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich przekonuje, że duży polski biznes potrzebuje stabilności legislacyjnej, której na razie ze świecą szukać.

— Główną przeszkodą w rozwoju dużych polskich firm jest chaotyczna polityka odcinkowych zmian legislacyjnych. Aby umożliwić przedsiębiorstwom planowanie długoterminowe, konieczne jest zapewnienie stabilności otoczenia regulacyjnego. Tymczasem dziś firmy nie wiedzą, czy w 2020 r. będzie obowiązywać limit składek ZUS czy nie, a przecież największym beneficjentem tego rozwiązania są właśnie polskie duże firmy. Likwidacja tego rozwiązania kosztować będzie polski biznes ok. 7 mld zł przy braku czasu na przystosowanie się do nowej rzeczywistości — uważa ekspert FPP.

Wczoraj wieczorem PiS co prawda wycofał poselski projekt likwidacji limitu 30-krotności składek do ZUS, jednak własny projekt złożyła Lewica. Według Piotra Soroczyńskiego państwo nie potrafi pomagać firmom chcącym rywalizować na rynku europejskim.

— W rezultacie, podczas gdy firmy z kapitałem zagranicznym swobodnie się rozwijają w obrębie swojego koncernu, nasze rodzime przedsiębiorstwa rozbijają się o bariery legislacyjne, w szczególności te na łonie Unii Europejskiej. Ważne jest, by polscy urzędnicy i negocjatorzy lepiej dbali o interesy polskich firm, skutecznie blokując szkodliwe regulacje i lobbując na korzyść tych pomocnych dla polskiego biznesu — puentuje analityk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane