Obligacje jeszcze pokażą moc

Mikołaj ŚmiłowskiMikołaj Śmiłowski
opublikowano: 2023-07-18 20:00

Mimo że część zwyżki cen papierów dłużnych już się zrealizowała, to nadal warto kupować - uważa Olaf Pietrzak, dyrektor inwestycyjny Esaliens TFI.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • co wskazuje na dobre potencjalne stopy zwrotu z obligacji
  • kiedy jest dobry czas na zakup instrumentów dłużnych
  • gdzie jest najwięcej okazji
  • jaka strategię inwestycyjną zastosować
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Mimo spadku, inflacja utrzymuje się wysoko i nadal straszy uczestników rynku. Według Olafa Pietrzaka inwestorzy powinni przywiązywać dużą wagę do odczytów CPI, ale też umiejętnie je interpretować.

– Wiele mówi się o szokach inflacyjnych, nagłych skokach, lecz nie powinno się na nie zwracać uwagi, bo liczy się trend. Teraz na całym świecie jesteśmy w klasycznym trendzie dezinflacyjnym. Tempo spadku inflacji oczywiście się różni, ale kierunek jest jeden - mówi Olaf Pietrzak.

Nie warto czekać

Odczyty budzą emocje, ponieważ w teorii mają wpływ na działania banków centralnych. W praktyce jednak często ich znaczenie nie jest tak duże, mimo tego, co można wnioskować z komunikatów Fedu czy EBC. Główną bronią bankierów są zapowiedzi, a nie konkretne działania.

- Mamy punkt przełamania. Część ekonomistów nadal ostrzega przed inflacją, ale wielu wręcz przeciwnie. Trwa debata, kiedy rozpoczną się nowe cykle w polityce pieniężnej. Inwestorzy zwykle reagują z opóźnieniem, więc pewnie zaczną przerzucać kapitał z lokat do funduszy rynku dłużnego i pieniężnego dopiero wtedy, gdy obniżki stóp będą pewne lub rzeczywiście nadejdą. Moim zdaniem nie warto tak długo czekać - radzi Olaf Pietrzak.

Nie oznacza to, że należy się spodziewać szybkich obniżek stóp zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na starym kontynencie. Pozycjonowanie krótkoterminowe pod konkretny ruch może być zgubne.

- Moim zdaniem Fed nie obniży stóp w tym roku. Historia wskazuje na to, że okres od pojawienia się pierwszych oznak potencjalnego cyklu spadkowego do jego rzeczywistej realizacji jest stosunkowo długi, dlatego szanse na pierwszy ruch w dół w 2023 r. są małe. Nie grałbym pod zmianę kierunku w Stanach Zjednoczonych czy strefie euro - tam jest kultura stałej stopy i sama zmiana retoryki oraz oczekiwań już coś zmienia. W Polsce bardziej istotny jest WIBOR i obniżka stóp jest raczej pewna. Na to wskazują kalendarz polityczny i sekwencja dotychczasowych działań - uważa dyrektor inwestycyjny Esaliens TFI.

Co się liczy:
Co się liczy:
Zdaniem Olafa Pietrzaka, dyrektora inwestycyjnego Esaliens TFI, komunikacja polskiego banku centralnego jest słaba, ale skuteczność stosunkowo dobra. Podwyżki stóp zostały wprowadzone na tyle szybko, że już należy oczekiwać obniżek.
materiały prasowe

Odetnij się od tego

W przypadku obligacji najlepiej sprawdzi się teraz portfel długoterminowy, składający się z możliwie bezpiecznych papierów dłużnych i na bieżąco powiększany o pojedyncze okazyjne aktywa, uważa Olaf Pietrzak.

– Biorąc pod uwagę to, jak urosły inflacja i stopy procentowe, to wyniki funduszy dłużnych w Polsce przez długi okres były tragiczne. Czuliśmy, że ostatnie lata nie były okresem grania pod kwartalne stopy zwrotu, dlatego stosowaliśmy bardziej długoterminowe podejście. Podobną strategię utrzymujemy dzisiaj. Widzimy na rynku grupę instrumentów niedowartościowanych. Rynek obligacji serii WZ, zwłaszcza długoterminowych, nie odrobił jeszcze strat i w perspektywie obniżek stóp kupony będą spadały, a to skusi inwestorów instytucjonalnych - przekonuje zarządzający.

7,2mld zł

Tyle wyniosła suma napływów do funduszy dłużnych w I półroczu 2023 r., wynika z danych serwisy analizy.pl.

Mimo że w pewnym stopniu ta oczekiwana poprawa stóp zwrotu z obligacji już nastąpiła - w tym roku fundusze obligacji Esaliens TFI są średnio 7 proc. na plusie – jest jeszcze miejsce na dalszą zwyżkę i zakupy na dotychczas mniej popularnych rynkach.

- Jest jeszcze co kupować na rynku długu, Mimo że spora część tego pozytywnego ruchu się dokonała, to nadal w wielu miejscach można oczekiwać spadku rentowności. W obecnym otoczeniu 2,5 proc. rentowności niemieckiej dziesięciolatki jest zdrowym średniookresowym punktem równowagi. Myślę, że przez następną dekadę nie będziemy mieli powrotu do tak wysokich stóp jak obecnie, dlatego 3-5 proc. z dziesięciolatek w największych krajach będzie dostępne - dodaje Olaf Pietrzak.

W Polsce bardziej istotny jest WIBOR i obniżka stóp jest raczej pewna. Na to wskazują kalendarz polityczny i sekwencja dotychczasowych działań.

Olaf Pietrzak
dyrektor inwestycyjny w Esaliens TFI

Jak przekonuje specjalista, portfel składający się z możliwie bezpiecznych obligacji korporacyjnych może być dobrym zamiennikiem depozytów bankowych. Obecnie lokaty oraz konta oszczędnościowe cieszą się sporą popularnością i nadal nie brakuje wśród nich ciekawych propozycji, natomiast coraz więcej banków oczekuje spełnienia dodatkowych wymagań, które mogą być uciążliwe.

- Jeżeli porównamy średnią ważoną rentowność funduszy dłużnych z opłatami i spojrzymy na to, że nowy cykl w polityce monetarnej nawet się nie rozpoczął, to widzimy dobrą alternatywę dla tradycyjnych bankowych produktów oszczędnościowych. Inwestujemy więc w bezpieczne, niedowartościowane papiery, również na rynku korporacyjnym. Emisji naszych lokalnych czempionów w złotym i euro jest coraz więcej - przekonuje ekspert.

Lepiej niż było

Olaf Pietrzak w Esaliens TFI współzarządza kilkoma subfunduszami opartymi na obligacjach. Minimalna wpłata do każdego z nich wynosi 100 zł. Opłata za zarządzanie nie przekracza 2 proc.

Fundusz Esaliens Obligacji, największy z nich, ma pod zarządzaniem 267 mln zł. Portfel składa się głównie z obligacji emitowanych przez skarb państwa z marginalną domieszką papierów wyemitowanych przez instytucje rządowe. Jest w tym roku na plusie 11,89 proc., o 2 pkt proc. powyżej średniej. W perspektywie trzyletniej stracił 5 proc. wartości. To wynik zbliżony do średniej w grupie.

Znacznie słabszy w ciągu ostatnich trzech lat był Esaliens Makrostrategii Papierów Dłużnych, oparty na tytułach uczestnictwa Franklin Templeton Western Asset Macro Opportunities Bond Fund, którego wartość spadła o 13,44 proc., najwięcej w grupie. W tym roku jednak radzi sobie znacznie lepiej - podniósł się o 7,29 proc. (średnia w grupie to 3,91 proc.). Wartość jego aktywów to 5,83 mln zł.

Esaliens Globalnych Papierów Dłużnych, inwestujący w tytuły uczestnictwa Franklin Templeton Western Asset Global Multi Strategy Fund, zaliczył nie wyróżniające się, zgodne ze średnią wyniki w tym roku (3,09 proc.) i w perspektywie trzyletniej (-5,53 proc.). Ma aktywa o wartości 13,6 mln zł.