Środowy poranek w USA przynosi odbicie na rynku terminowym. Na około dwie godziny przed startem sesji kontrakty na Dow Jones rosły o 0,14 proc., na S&P 500 zyskiwały 0,35 proc., a na Nasdaq 100 notowały wzrost o 0,45 proc. To poprawa nastrojów po trudnym początku tygodnia.
Wtorkowa sesja zakończyła się kolejną falą spadków, szczególnie dotkliwych dla sektora technologicznego. S&P 500 zanotował czwarty spadkowy dzień z rzędu, najdłuższą taką serię od sierpnia, a Nasdaq Composite osunął się po raz piąty w ciągu sześciu sesji. Dow Jones również kontynuował zniżkę. Na rynku kryptowalut bitcoin na moment spadł poniżej 90 tys. dolarów, po czym odbił, natomiast złoto podrożało z tygodniowego minimum.
Choć większość sektorów zakończyła wtorek na plusie, presja na główne spółki technologiczne ponownie obciążyła indeksy. Akcje firm związanych ze sztuczną inteligencją, takich jak Nvidia, Palantir, Microsoft czy AMD, zakończyły dzień pod kreską.
Wyniki Nvidii pod lupą. Test dla rynku AI
Sentyment do technologii jest najbardziej napięty od miesięcy, ponieważ po środowym zamknięciu sesji Nvidia przedstawi raport finansowy za trzeci kwartał. To wydarzenie, które inwestorzy określają jako potencjalny punkt zwrotny dla całej hossy opartej na sztucznej inteligencji. Analitycy oczekują, że spółka pokaże kolejny imponujący wzrost przychodów dzięki ogromnemu popytowi na jej układy AI i infrastrukturę serwerową.
Jednocześnie rynek opcji zakłada ruch kursu akcji Nvidii o około 7 proc. w górę lub w dół po publikacji wyników. Byłaby to największa jednodniowa zmiana wartości rynkowej spółki po raporcie finansowym.
Sprzedawcy detaliczni także na radarze
Oprócz spółek technologicznych rynek czeka na raporty kwartalne amerykańskich detalistów. Target i TJX Companies opublikują wyniki przed otwarciem środowej sesji, a Walmart przedstawi swoje dane w późniejszej części tygodnia. Raporty te mogą stać się ważną wskazówką dotyczącą kondycji konsumentów w sytuacji ograniczonej dostępności danych makroekonomicznych po niedawnym zamknięciu rządu USA.
S&P 500 pod presją. Inwestorzy śledzą Fed i dane z rynku pracy
Nastroje na rynku studzi obawa o wysokie wyceny oraz zmniejszające się prawdopodobieństwo grudniowej obniżki stóp procentowych. S&P 500 spadł już o 4,4 proc. od październikowego szczytu, choć w skali roku pozostaje wyżej o 12,5 proc. Zarówno S&P 500, jak i Nasdaq zamknęły się poniżej swoich 50-dniowych średnich kroczących po raz pierwszy od końca kwietnia, co inwestorzy traktują jako sygnał technicznej słabości.
Dodatkową porcję informacji przyniosą środowe protokoły z posiedzenia Rezerwy Federalnej, na którym Fed obniżył stopy o 25 punktów bazowych. Dzisiaj też przemówienia wygłosi co najmniej trzech przedstawicieli banku centralnego.
W czwartek inwestorzy otrzymają zaległy raport o zatrudnieniu za wrzesień, opóźniony z powodu zamknięcia rządu. Dane te mogą potwierdzić ostatnie sygnały o ochłodzeniu na rynku pracy.
