Rewolucja, którą fiskus szykuje spółkom komandytowo-akcyjnym (SKA), nie dotknie wszystkich od razu. Ministerstwo Finansów (MF) częściowo rozłoży ją w czasie. Chodzi o objęcie ich podatkiem dochodowym od osób prawnych (CIT). Taki wniosek wypływa z pism Macieja Grabowskiego, podsekretarza stanu w tym resorcie do Rządowego Centrum Legislacji (RCL) i Ministerstwa Gospodarki (MG), w których odpowiada na ich uwagi do zmian planowanych w przyszłym roku. MF twardo przy tym stoi na stanowisku, że one są konieczne.
Zarzuty o niekonstytucyjność
Zarówno RCL, jak i resort gospodarki uważają, że nadanie statusu podatników CIT wszystkim bez wyjątku SKA od 1 stycznia 2014 r. może być niekonstytucyjne, bo naruszy zasady ochrony interesów w toku, pewności obrotu, zaufania do państwa oraz zapowiada zbyt dużą ingerencję w politykę rachunkową podmiotów gospodarczych. Ten zarzut dotyczy projektowanego zamknięcia na koniec 2013 r. ksiąg rachunkowych i jednoczesnego skrócenia z tą datą roku obrotowego w spółkach, w których nie pokrywa się on z kalendarzowym.
Z takimi zarzutami resort finansów spotyka się od jesieni 2012 r. Koncepcja opodatkowania tych spółek pojawiła się po raz pierwszy już w zeszłym roku, w obszernym projekcie nowelizacji ustaw o podatkach dochodowych (nie tylko CIT), wymierzonej w dużej mierze w praktyki optymalizacji podatkowej. MF długi czas zdania nie zmieniał. Na dodatek postanowił objąć CIT także spółki komandytowe (SK), co znalazło wyraz w nowej wersji projektu, z lutego br. Teraz zaczyna się wycofywać z części rozwiązań dotyczących obu rodzajów tych spółek.
Przełom 1 stycznia 2014 r.
Ta data pozostanie ważna dla SKA. Od tego dnia zaczną podlegać CIT te z nich, u których rok obrotowy jest wyznaczany kalendarzowym. To jednak nie oznacza, że wszystkie pozostałe dołączą do podatników CIT później. MF co prawda zapowiada, że nowe przepisy mają być stosowane przez adresatów projektu, począwszy od pierwszego dnia roku obrotowego rozpoczynającego się u nich po 31 grudnia 2013 r., ale zastrzega wyjątki. Tej reguły nie przewiduje się dla SKA podejmujących działalność w 2013 r. (czyli w roku poprzedzającym wejście w życie noweli) i ustalających dla siebie rok obrotowy wykraczający poza ostatni dzień grudnia 2013 r., ani dla tych spółek, które w tym roku zmieniły lub zmienią rok obrotowy na inny niż kalendarzowy. Takie posunięcie fiskusa to ewidentnie sposób na tych, którzy szukają możliwości jak najdłuższej ucieczki od opodatkowania CIT. „Intencją regulacji jest zapobieganie przypadkom nadużywania przepisu przewidującego kontynuowanie rozliczeń podatkowych na podstawie dotychczasowych przepisów do końca przyjętego przez podatnika roku podatkowego, w przypadku gdy jest on inny niż rok kalendarzowy. Chodzi o przypadki celowego przedłużania stosowania rozwiązań korzystniejszych” — pisze Maciej Grabowski w piśmie do Jacka Krawczyka, wiceprezesa RCL.
W jego ocenie te działania nie zasługują na korzystanie z konstytucyjnej ochrony, bo ochrona prawna nie ma charakteru bezwzględnego. Wiceminister powołuje się na stanowisko Trybunału Konstytucyjnego. Przytacza pogląd, zgodnie z którym zawsze trzeba się liczyć, że np. zmiana warunków gospodarczych może wymagać nie tylko zmian w prawie, ale też niezwłocznego ich wprowadzenia, a ryzyko związane z wszelką działalnością gospodarczą obejmuje również ryzyko niekorzystnych zmian systemu prawnego.
CIT od SK w 2015 r.
Bez szczególnych przepisów przejściowych będą natomiast potraktowane spółki komandytowe, chociaż bardziej zyskają na czasie. Jak wyjaśnia Maciej Grabowski, tak długie vacatio legis wystarcza, aby nie wprowadzać specjalnych rozwiązań dla tych SK, w których rok obrotowy jest inny niż kalendarzowy. Dla każdej takiej spółki pierwszy rok podatkowy w CIT ma się rozpocząć 1 stycznia 2015 r. (czyli później, niż zakładano), a trwać do końca przerwanego obrotowego.
OKIEM EKSPERTA
Niewielkie oddanie pola
MARIUSZ MACHCIŃSKI
doradca podatkowy, partner w Stone & Feather Tax Advisory
Najważniejszym dla podatników wnioskiem wyłaniającym się z konsultacji nad projektami zmian w ustawach o podatkach dochodowych jest odroczenie momentu wejścia w życie zmian fundamentalnych. MF używa skomplikowanych argumentów prawnych, żeby wykazać, że brak przepisów przejściowych dla spółek komandytowych i komandytowo- -akcyjnych nie narusza porządku konstytucyjnego. Jednocześnie, pod naporem krytyki takie przepisy przejściowe wprowadza. Nie są one doskonałe, ale wręcz ułomne. Stwarzają jednak dla podatników szanse na przestawienie się na nowy tryb działania w dłuższej perspektywie czasowej. W przypadku spółek komandytowych podatnicy uzyskają dodatkowy rok, choć ciągle nie będą zabezpieczone interesy w toku. Dla SKA nowe przepisy są bardziej restrykcyjne. Z dotychczasowych zasad będą korzystały tylko te z nich, których rok obrotowy zaczął się w 2012 r. i będzie wykraczał poza 2013 r. Ministerstwo chce maksymalnie ograniczyć zakres przepisów przejściowych i cel ten pewnie osiągnie. Pojawia się jednak pytanie, czy uzasadnia on tak rażące różnicowanie sytuacji podatkowej SKA. Moim zdaniem, nie i liczę na to, że również w tej sprawie MF zmieni zdanie.