Czytasz dzięki

Okazja, by ukrócić administracyjne bzdury

opublikowano: 02-04-2020, 17:54

Potrzebny jest nam nowy Wilczek, im szybciej, tym lepiej, mówi Marek Moczulski, prezes firmy Unitop.

Marek Moczulski
Zobacz więcej

Marek Moczulski MW

„PB”: Jakie rozwiązania prawne należałoby teraz wprowadzić?

Marek Moczulski: Mamy w tej chwili znakomitą okazję, aby radykalnie ukrócić biurokrację i administracyjne bzdury. To jest wciąż duży problem dla przedsiębiorców.

Teraz jeśli mikroprzedsiębiorca ma być zwolniony z płacenia ZUS, musi napisać podanie. Proszę sobie wyobrazić, że ile milionów mikroprzedsiębiorców złoży takie wnioski. One muszą być przez kogoś zaakceptowane. To oznacza nie tylko uznaniowość, ale także kolejną mitręgę administracyjną.

A naprawdę można byłoby to załatwić jednym zdaniem: „zwalnia się wszystkich mikroprzedsiębiorców przez okres trzech miesięcy od konieczności opłaty składek ZUS-owskich”. To jedno zdanie załatwiałoby wszystko.

Załatwiałoby z automatu.

Z automatu. Dlatego mówię, że jest okazja, by uciąć tę administracyjną udrękę, z którą polscy przedsiębiorcy muszą codziennie się mierzyć. Dzisiaj podstawową rzeczą, o którą wszyscy powinniśmy zadbać, to zapewnienie płynności przedsiębiorstwom. Po prostu – płynności.

Czy ta tarcza da szansę, żeby zwiększyć płynność?

Trudno zwiększyć płynność. Możemy mieć spowolnienie konsumpcji i to dosyć istotne. Natomiast np. branża spożywcza powinna z niego wyjść w miarę obronną ręką, co nie znaczy, że będzie miała jakaś nadpłynność. Tarcza w kwestii płynności może w pewnych aspektach pomóc. Pytanie tylko, jak długo utrzyma się stan, ile potrwa to zamieszanie. Jeśli będzie się przedłużać do czerwca czy do lipca, to czeka nas niesamowicie trudny okres przez najbliższe lata.

Gdyby to ode mnie zależało, powiedziałbym „drodzy przedsiębiorcy, drodzy rodacy, dzisiaj jest nadzwyczajna sytuacja i jest okazja nadzwyczajna do tego, żeby te wszystkie regulacje, które są bzdurne, po prostu wyrzucić do kosza i zacząć od nowa”.

Czy sytuacja może nas faktycznie doprowadzić do takiej deregulacji, o której Pan wspomniał?

W sytuacji kryzysu mamy albo zwiększenie kontroli nad obywatelem, zwiększenie roli państwa, albo wręcz przeciwnie. Kryzys w latach 80. w Polsce sięgnął takiego dna, że niejaki Mieczysław Wilczek wprowadził zupełnie nową ustawę o działalności gospodarczej. Powiedział po prostu: „róbcie, co chcecie, zakładajcie firmy, po prostu bogaćcie się”. I to było cudowne.

Czyli potrzebny nam jest nowy Wilczek?

Tak, nowy Wilczek bardzo by się nam przydał. I to im szybciej, tym lepiej.

Rozmowa jest częścią podcastu Puls Biznesu do słuchania pt. Przemysł idzie na wojnę.

 

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane