Czytasz dzięki

Olejniczak: PO chce zabierać biednym, dawać bogatym

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 19-09-2005, 16:06

Zdaniem szefa SLD Wojciecha Olejniczaka, z zapowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej wynika, że ta partia chce zabierać biednym, a dawać bogatym. "Lewica na to się nie zgodzi" - zaznaczył Olejniczak. Skrytykował też koncepcje Platformy dotyczące emerytur mundurowych.

Zdaniem szefa SLD Wojciecha Olejniczaka, z zapowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej wynika, że ta partia chce zabierać biednym, a dawać bogatym. "Lewica na to się nie zgodzi" - zaznaczył Olejniczak. Skrytykował też koncepcje Platformy dotyczące emerytur mundurowych.

    "Platforma mówi, że odbierze część emerytur i rent oraz będzie dążyła do tego, aby weryfikować renty i emerytury. SLD na to się nie zgadza" - oświadczył Olejniczak na poniedziałkowej konferencji prasowej po posiedzeniu zarządu partii.

    Jak zaznaczył, SLD uważa, że trzeba dążyć do podnoszenia emerytur i rent dla tych ludzi, którzy rzeczywiście mają najmniejsze świadczenia. "Apeluję, aby wsłuchać się w intencje koalicjantów, a te intencje mówią jednoznacznie: zabierzemy biednym po to, żeby - w postaci podatku liniowego - oddać bogatym" - dodał szef Sojuszu.

    Olejniczak skrytykował zapowiedzi Platformy dotyczące emerytur mundurowych. Szef MON Jerzy Szmajdziński nazwał propozycje PO "szaleńczymi i niesprawiedliwymi społecznie". Wyraził nadzieję, że propozycje PO nie będą realizowane.

    "Zapowiedź obniżenia o 50 proc. emerytur mundurowych, to propozycja nieodpowiedzialna; nie bierze pod uwagę trudów i warunków służby, a także związanego z nią ryzyka, nie bierze też pod uwagę praw nabytych, godzi w poczucie stabilizacji i podważa troskę państwa o los żołnierzy zawodowych, policjantów, strażaków" - wyliczał Szmajdziński. Jego zdaniem, proponowane rozwiązania nie są znane w żadnym państwie.

    Donald Tusk, który w niedzielę odniósł się do emerytur mundurowych, wyjaśnił, że koncepcje PO zmniejszenia ich wysokości dotyczą tylko funkcjonariuszy SB, których emerytury są wielokrotnie wyższe od emerytur na przykład nauczycieli, stoczniowców, lekarzy czy pielęgniarek. "To jawna niesprawiedliwość. Będziemy starać się, by także w systemie emerytalnym zapanowała sprawiedliwość" - podkreślił Tusk.

    Olejniczak zapowiedział również, że Sojusz będzie aktywny w ostatnim tygodniu kampanii parlamentarnej. Nowy sposób agitacji stosowany przez SLD - to telefony do obywateli, w których prezentowana jest nagrana wypowiedź Olejniczaka. "Wykonujemy telefony do ok. 7 mln osób. Obywatel może mnie posłuchać, ale na kogo zagłosuje, o tym sam zdecyduje" - powiedział Olejniczak.

    W nagraniu polityk informuje, że jest nowym szefem SLD. "Za błędy, zaniechania i wszystkie grzechy moich poprzedników -przepraszam" - mówi Olejniczak. Dodaje, że "choć to SLD wprowadził Polskę do UE, choć jest autorem rozwoju gospodarki - to jednak afery przyćmiły wizerunek Sojuszu". "Dlatego zmieniamy się. Chcemy zmieniać Polskę" - takie zapewniania może usłyszeć ten, do kogo zadzwoni Olejniczak.

    SLD wykupił też dodatkowe spoty w telewizji, będzie też spotykał się z wyborcami na dużych wiecach. Jak dodał Olejniczak, w środę w Kielcach odbędzie się spotkanie z udziałem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. "Prezydent będzie wspierał naszą kampanię wyborczą, będzie wspierał SLD i namawiał wszystkich Polaków do głosowania na SLD i do wzięcia udziału w wyborach" - zaznaczył.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane