Majątek sieciowy PSE, wyceniony na blisko 8 mld zł, ze względów podatkowych nie trafi na razie do spółki PSE-Operator. Może w styczniu...
Klamka zapadła. Spółka PSE-Operator, która od 1 lipca przejmie od Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) obowiązki operatora systemu przesyłowego, przynajmniej przez pół roku będzie działać bez własnej infrastruktury. Początkowo planowano, że majątek sieciowy PSE zostanie wniesiony do operatora, okazało się jednak, że nie będzie to możliwe w tym roku.
— Chodzi o względy podatkowe. Gdybyśmy otrzymali tak wielki aport, musielibyśmy zapłacić fiskusowi potężną kwotę, zarówno VAT, jak i podatku dochodowego — wyjaśnia Piotr Kukurba, od kilku dni prezes PSE-Operator.
Półroczny poślizg
Prezes nie wyklucza, że rozwiązanie problemu może okazać się niemożliwe bez zmiany przepisów podatkowych. Jeśli rzeczywiście tak będzie, przekazanie sieci operatorowi może się dodatkowo opóźnić.
— W zdecydowanej większości przypadków operator systemu przesyłowego jest właścicielem sieci. Takie rozwiązanie jest zdecydowanie bardziej racjonalne z biznesowego punktu widzenia. Jedyne znane mi odstępstwo dotyczy Węgier, jednak istotną wadą takiego modelu jest rozmycie odpowiedzialności w przypadku awarii systemu. Z drugiej strony, można też znaleźć argumenty przemawiające za zachowaniem rozdzielności funkcji operatorskich od właścicielskich — mówi Paweł Urbański, szef grupy energetycznej w firmie doradczej Central Europe Trust.
Operator zależny
Problemem istotniejszym od własności sieci może się okazać struktura własnościowa samego operatora. Eksperci mają wątpliwości, czy będzie on w stanie zachować faktyczną niezależność, pozostając częścią grupy uczestniczącej w handlu energią. Spółki PSE zajmują się m.in. handlem energią z kontraktów długoterminowych oraz eksportem i importem prądu (PSE-Electra), a także jego produkcją (ESP). Ponadto grupa zabiega o kolejne aktywa energetyczne. Receptą na ten konflikt interesów mogłaby być prywatyzacja operatora na rzecz podmiotu niezaangażowanego w handel lub przekazanie spółki skarbowi państwa.
— Na razie nie ma żadnych planów w tym zakresie — komentuje Regina Wegnerowska, rzeczniczka PSE.