Opłaci się kupować euro
Miniony tydzień na międzynarodowym rynku walutowym przyniósł duże wahania waluty europejskiej wobec dolara, jednakże poziomy otwarcia i zamknięcia pozostały praktycznie nie zmienione.
ZE ZNIECIERPLIWIENIEM oczekiwano na decyzję FED o podwyższeniu stóp procentowych i zgodnie z przewidywaniami rynku, oprocentowanie w USA wzrosło o 0,25 proc. Uczestnicy rynku przyjęli powyższą decyzję z ulgą, co wpłynęło na wzrost waluty amerykańskiej do poziomu nieco poniżej 1,0300 USD/EUR. Jednakże artykuł opublikowany w niemieckim „Handelsblatt” o możliwości interwencji ze strony ECB w obronie euro, jak również pogłoski o sprzedaży waluty amerykańskiej przez Sorosa wpłynęły bardzo pozytywnie na walutę europejską, która zyskała blisko 1,5 proc. na wartości w ciągu kilku godzin. W środę i w czwartek rano EUR/USD notowany był w okolicach 1,0430. Brak potwierdzenia, ze strony ECB o możliwości interwencji, jak również nie najlepszy wskaźnik IFO spowodowały, że kurs EUR/USD powrócił do notowań z początku tygodnia. W piątek po południu EUR/USD wynosiło 1,0305/10.
W PRZYSZŁYM tygodniu prawdopodobnie zostaną opublikowane wyniki produkcji przemysłowej w Europie i wstępny amerykański GDP za 3 kwartał (24/11). Oczekujemy wzrostu na poziomie 5,2 proc. w porównaniu z 4,8 proc. miesiąc wcześniej. Wtorkowa publikacja amerykańskich „Durable Goods Orders” nie powinna mieć większego wpływu na międzynarodowy rynek walutowy.
PO OSTATNICH spadkach kursu EUR/USD, zgodnego z naszymi oczekiwaniami, uważamy, że nadszedł czas na zakupy waluty europejskiej. Wydaje nam się, że poziomy w okolicach 1,0300 i poniżej powinny zostać wykorzystane do jej zakupu. W najbliższych dniach EUR/USD będzie oscylowało w przedziale 1,0250-1,0450, jednakże jesteśmy przekonani, że jego kurs wzrośnie do 1,09-1,10 na początku przyszłego roku.